Obserwatorzy

06.11.2015

Rimmel by Kate 103, 104, 107, 111 - pomadki do ust + zaplątany Wibo Eliksir

Matko, dziewczyny, jaka ja jestem zakręcona! Ruski ciągnik by mnie nie przegonił!
Narobiłam zfotek tych szminek (jeszcze w starym domu i ze dwa rozmiary temu patrząc po zdjęciach), przeleżały miesiące na laptopie, wreszcie (z trudem) urodziłam notkę na ich temat, przy okazji przypomniało mi się jakie są fajne, więc poszłam do Rossmanna zobaczyć czy jeszcze jakiś kolor mnie skusi, bo zdążyłabym dorzucić go przed publikacją.
W R. pusto - szminek nie ma.
Niech mnie cholera, poklęłam i poszłam, a notka zrobiła wypad.
Niedawno Kinga na swoim blogu pokazała te pomadki. Jednak istnieją!
Całe szczęście, że po dokładnym przegrzebaniu okazało się, że tej notki nie usunęłam, a tylko zapisałam w roboczych. 
Oto jest.

Wielką maniaczką szminek nie jestem, ale - gdy na blogach pełno było recenzji Rimmel by Kate - i ja postanowiłam się skusić.
Przepadłam i na razie nie wróciłam :D 


Staram się nie być zbieraczem, więc nie mam wszystkich kolorów, a tylko takie, które bardzo chciałam.
Czyli - od lewej:
103
104 (prezent od Hexx :*)
107
111 (jak o dwa wyżej :*)

Na zdjęcie zaplątał się też Wibo Elixir nr 09 (wiem, że ich już dawno nie ma i wcale nie żałuję)



103 - delikatny, słodki róż. Prawie identyczna jak mój naturalny kolor ust, ale nie mogłam jej sobie odmówić. Moja ulubiona na co dzień, bo nie wymaga idealnego wytapetowania - sama z tuszem robi look.


Na paszczaku:

To co teraz napisze będzie dotyczyło wszystkich szminek jakie mam z tej serii: są bardzo miękkie, ale nie na tyle, żeby się topić. Łatwo je nakładać i gładko suną po ustach. Gdy jest bardzo gorąco miewam czasem na ustach uczucie jakby ich struktura nie była całkiem gładka, jakby się zwarzyły, ale to mi specjalnie nie przeszkadza, bo przy normalnych temperaturach jest ok.
Jedzenia nie przetrwają, z picia wyjdą z lekkim uszczerbkiem. Zostawiają ślady na szklankach i podczas dawania całusów.
Nie rozmazują się poza kontur ust - chyba, że się ich nałoży za dużo. Po czasie ściera się najpierw środek, kontury zostają - nie wygląda to najlepiej, więc trzeba poprawiać w odpowiedniej chwili.
Całkiem matowy i ciut trwalszy efekt otrzymamy, gdy po aplikacji odcmokamy nadmiar w chusteczkę.


Od lewej: 111 - ognista czerwień i 104 - brudny róż, wpadający trochę w brąz.


Paszczak - 104:


111:


107 - ciemne bordo. Widziałam w nim siebie jako brunetkę z "Dwóch spłukanych dziewczyn", ale w realu przypominam raczej rozjechana żabę z kwaśną miną :D
Ach...ten ból niespełnionych oczekiwań...

W akcji:

Jak wspomniałam - znalazła się tu też moja jedyna Wibo Eliksir. Zapragnęłam jej, gdy panował eliksirowy szał na blogach. Nie odstraszyło mnie opakowanie w kształcie trumienki, które samo się otwiera w kuferku czy torebce. 
Nie wiem o co tyle krzyku - strasznie się rozczarowałam.
Pomadka jest mega miękka, a przy upałach sama się topi w opakowaniu.
Jej zapach od początku pozostawiał wiele do życzenia, a na kilka miesięcy przed terminem ważności stał się wręcz nieznośny. Nie wiem czy użyłam jej więcej niż dwa razy. W każdym razie dobrze, że już ich nie ma, nie jest to duża strata. Okej - kosztowała około 5 zł i ktoś może powiedzieć, że nie ma o co robić krzyku, ale - umówmy się - za 5 zł można kupić dwa wielgachne ptysie z najprawdziwszą bitą śmietaną, więc po co je marnować na kiepskie szminki :D


Na ustach bardziej przypominała błyszczyk - wcale nie kryła, za to podkreślała każdą suchą skórkę i rankę. Zjadała się błyskawicznie i "ciapała" po ustach, sprawiając, że wszystko się do niej lepiło.
Z trwałością nie powiem, bo szybko po aplikacji ją ścierałam chusteczką.


Czy w swoich drogeriach widujecie jeszcze te Rimmelki?


PS.
Obiecywałam sobie, że już się nie dam namówić na żaden owczy pęd i nie kupię czegoś co chwaliło 50 blogerek przede mną, jeśli naprawdę nie będę tego potrzebowała.
Byłam wczoraj w Rossmannie.
Wiecie, że jest -49% na produkty do ust i paznokci...
No właśnie...

2 komentarze:

  1. w UK obecnie są dostępne 4 odcienie tych pomadek: 101, 107, 110 i jeszcze jedna (numerka nie pamiętam, pomadka jest wściekle pomarańczowa)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomarańczowe świetnie wyglądają...na innych xD
      Musze poszukać poza Rossmannem, może inne drogerie bardziej się lubią z Rimmelem.

      Usuń