Obserwatorzy

04.04.2015

Kempkowy początek roku w zdjęciach

Wciąż nadrabiam, ale to już ostatnia "zaległość" i będę na bieżąco :D
Ufff!


Calzone - dla mnie bomba, ale w domu stwierdzili, że "ciasto nie obiadowe"... Niech mnie w tyłek cmokną - więcej nie dostaną.

Jak wiecie dopiero od niedawna jestem kierowcą, więc wiele rzeczy jest dla mnie nowych.
Wsiadam kiedyś do auta, a tam... lód. W środku :D

Spotkanie na szczycie z wnioskiem końcowym: łiski smakuje jak plastikowe siki.

Godzio się teraz przedstawia :D

Harry... W zasadzie ostatnią część czytałam tylko raz, po polsku, zaraz po wydaniu... Sama byłam w szoku ile do teraz zdążyłam zapomnieć, albo wtedy w ogóle nie zrozumiałam? Może też zmylił mnie film, bo to jak zupełnie inna historia...
W każdym razie czułam się jakbym czytała po raz pierwszy, a tego życzy sobie chyba każdy Potteromaniak :D

<3

Od nowa...

Czapy z lompa, po 4 zł :D
Uwielbiam ludzi, którzy nawet nie zerkają na zimowe rzeczy, gdy poczują wiosnę - więcej dla mnie :D

Taka solniczka cudowna... 

Dzień pączka. Bez dalszego komentarza, bo w naszej rodzinie Tłusty Czwartek obchodzi się trzy dni.

Mały wypad do YR. Bardzo lubię ich żele, chociaż ten malinowy mnie rozczarował - sztuczny zapach samochodowej choinki...

Lidlowe pączki z czekoladą, to hit. Nadzienie smakuje nutellowo, a do tego tyyyyle go!

Puzzle od Majlorda na Walentynki - wie, że średnio lubię zwykłe kwiatki :)

Zapas czekolad przy okazji megarabatów w L.

Tak się dla mnie kończy Pączek Day:

...albo może po prostu ludzie nie mają odpowiednio szerokich drzwi!

Lidlowe masło orzechowe - czekałam od czerwca, aż rzucą...

Fasolki wszystkich smaków!

...w należnym im miejscu... :)

Nie mogłam się oprzeć w Intermarche... Jak dotąd, to jeden z moich ulubionych zapachów! :)

Takie trafiłam w lompie. Nigdy nie kupowała butów w lompie, bo się po prostu brzydzę, ale tym jakoś nie mogłam odmówić... Mam nadzieję, że spray antybakteryjny załatwił (ewentualna) sprawę.

Mydełko odplamiające - kosztuje grosze, a usunęło plamę, której dwa razy nie zdołał usunąć pewien szeroko reklamowany środek na V.
(Bo Lordas plamy robić lubi, ale jeśli próbuje się go w rzecz z najmniejszą plamką ubrać, to dziki krzyk)


Na koniec życzę Wam:
szczodrych zajęcy,
wesołych dyngusów,
i mokrych jaj.
Chyba, że wolicie w innej kolejności.

8 komentarzy:

  1. Te paczki! Nutellowe... Omnomnom!
    Vanilla-Lime tez bardzo mi sie podoba. Musze gdzies wylookac, bo odkad z Debenhamsa zniknelo YC, moje zapasy znacznie sie uszczuplily. A ten zapach, to i na wiosne-lato bedzie w sam raz.
    A tak poza tym, to spokojnych i radosnych Swiat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zamawiasz Yankee przez internet? Można trafić fajne promocje... :D Gorzej z nietrafionymi zapachami, ale to zawsze ryzyko - niektóre na sucho pachną świetnie, a po stopieniu koszmar...

      Dziękuję i wzajemnie! :*

      Usuń
  2. Musze się przyznać że nie czytałam Harrego ani nawet nie oglądałąm....... ale muszę to w końcu nadrobić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie!
      Marsz do biblioteki!

      Lepiej zacznij od książek, bo w filmach jest mnóstwo wątków pominięte, pozmieniane, a część dodanych z dupy :P Jak oglądam ostatnią część, a później czytam wersje książkową, to wydaje mi się, że ja i scenarzysta mieliśmy dwie różne książki...

      Usuń
  3. Ale mi narobiłaś ochoty na fasolki... Mniam. Chyba sobie aż niedługo kupię jako prezent :D a buciki są piękne! Wesołych Świąt! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyglądają świetnie, ale z bólem trzeba przyznać - to jedna chemia...

      Dziękuję i wzajemnie! :)

      Usuń
  4. a ja bym tam opierdzieliła calzone i słowa złego nie powiedziała :D uwielbiam takie cuda ;)

    OdpowiedzUsuń