Obserwatorzy

24.03.2015

Moja codzienna pielęgnacja twarzy, która pomogła mi odpryszczyć facjate

Nie powiem, żebym miała ogromne problemy skórne, ale te kilka - kilkanaście nowych pryszczy tygodniowo zawsze znajdowałam. Zależne to było od dnia cyklu, faz księżyca i tego co akurat na paszczę napaciałam, ale nieskalanej twarzy nie miewałam niemal nigdy.

W końcu zdecydowałam się ruszyć zadek i postawić na systematyczność i brak przesady.
Opłaciło się.

Jakoś się złożyło, że większość produktów to... Ziaja. Wpływają na to trzy czynniki:
1. Sprawdziła się.
2. Jest tanio.
3. Mam ich sklep firmowy naprzeciwko ulubionego lompa xD
Niestety, nikt mi za reklamę nie płaci ;(

Przejdźmy do mojej codziennej rutyny:

Każdego ranka myję twarz żelem oczyszczającym.
Koleżanka polecała mi Iwostin, ale w aptece akurat nie było tego, który chciałam, więc skusiłam się na Ziaje Pro. Kosztował ponad 30 zł, więc sporo, ale używam go już 7 miesięcy, a starczy mi jeszcze na solidny jeden.
Jest meeegawydajny, delikatnie się pieni i dobrze oczyszcza.
Nie do przecenienie jest też pompka, która sprawia, że można go łatwo i szybko dozować.


Po użyciu żelu nakładam lekki krem nawilżający.
Znów wygrała Ziaja z prostej przyczyny - wchłania się od razu i nie pozostawia żadnego tłustego oblepca. Polubiłam krem z serii manuka, ale znacznie lepiej nawilża ten z liści zielonej oliwki, więc kończę już drugie opakowanie.
Wystarcza mi na codzienne nawilżenie i świetnie się sprawdza pod makijaż.


Co do makijażu, to używam już WYŁĄCZNIE podkładów mineralnych.
Nie maluję się codziennie, a tylko na dalsze trasy. Nauczyłam się chodzić bez podkładu do sklepu czy do przedszkola po Lordasa - to wcale nie boli.
Regularnie piorę pędzle i szoruję talerzyk od podkładu.

Jeśli już się pomaluję, to zmywam makijaż słynnym micelem z Biedronki. Mi w pełni odpowiada, zmywa wszystko i nie podrażnia.


Po nim czekam chwilę i przecieram twarz tonikiem Ziaja z serii manuka.
Wiem, że po micelu nie trzeba używać toniku, ale bez tego po prostu nie czuję się wystarczająco czysta. Już i tak jest to spory kompromis, bo najbardziej na koniec lubię się przetrzeć czymś na bazie alkoholu - powstrzymuję się i uważam ten tonik za znacznie lepszy wybór :D


Raz na tydzień lub dwa, nie za często i niechętnie używam słynnej pasty do głębokiego oczyszczania. Wiem, że robi furorę i nie zarzucam jej nic w kwestii oczyszczania, ale dla mnie te drobinki są za ostre, peeling za mocny, a twarz po użyciu tak wysuszona i ściągnięta, że trudno mi się zmusić do regularności.



Poza powyższymi bardzo się staram nie wyciskać, a jeśli już naprawdę muszę, to myję dłonie przed i po, a po skończonej robocie przecieram całą twarz tonikiem + nakładam punktowo pastę do zębów lub Sudocrem.

Powyższa pielęgnacja zaowocowała tym, że mam o wiele czystszą cerę niż w czasach, gdy moja ograniczałam się do żalu myjącego raz dziennie. Pojawiają mi się 2-3 pryszcze na miesiąc, głównie około "tych" dni.
Mam wciąż problem z rozszerzonymi porami i wągrami na nosie i brodzie. Z tymi drugimi wciąż walczę (nie ma ich już dużo i małe, spokojnie zakrywa je cienka warstwa podkładu), a te pierwsze zdecydowałam się zlikwidować u kosmetyczki (ale to jeszcze nie teraz, oszczędzam na kuchnię :D)


Pracowałam intensywnie, ale nie udało mi się zrobić żadnego zdjęcia "gołej" twarzy na którym nie wyglądałabym jak rozjechana żaba. Sięgam więc po zasoby z nieopublikowanej jeszcze notki o minerałach, żeby było podglądowo (goła połowa):



...ewentualnie odsyłam do tego posta, gdzie można zobaczyć połowę mojej nagiej paszczy (notka sprzed pół roku, ale pielęgnacyjnie działam tak samo od wielu miesięcy).



Macie swoje sprawdzone produkty do pielęgnacji twarzy?

4 komentarze:

  1. używam tej pasty i toniku oraz płynu micel:) Piękna buzka:) Moja twarz przeżywa teraz kryzys:(((

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja codziennie tą pastą myję :) wydaje mi się, że jak drobinki sa mocne, to zaskórniki wychodzą :) hehehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurka wodna, nie za często?
      Nie wysusza Ci cery? Moja skóra by chyba płatami schodziła, gdyby ją tak traktować...:P
      A czy to nie jest w ogóle niezdrowe? Tzn peeling powinien ścierać martwy naskórek, a z dnia na dzień, to się go chyba nie nazbiera... Nie lepiej żel z drobinkami myjącymi?

      Usuń