Obserwatorzy

26.03.2015

Kempkowe hery: marcowa aktualizacja włosów

...a właściwie pierwsza od dawna i nowy początek.

Długi czas się leniłam, poprzestając tylko na myciu, za szczyt pielęgnacyjnego wysiłku uznając nałożenie odżywki na pół minuty.
Oleje? Ale że do frytek?
Serum? Co to takiego?
Maska? Mi się nie chce.

Przezimowałam z takim podejściem wiele miesięcy, co jakiś czas robiąc zrywy i wracając do solidnej pielęgnacji na jakiś tydzień lub dwa...
Jedyne na czym się faktycznie skupiałam, to wcierki na wypadanie, ale nie oszukujmy się - lśniącej tafli to one same nie zapewnią.

Oczywiście efekty można od razu zobaczyć na włosach - suche, pozbawione blasku i napuszone jak indor.
O proszę:




Już Wam wspomniałam, że ścięłam połowę kudłów, bo zwisały smętnie jak kmiotowy ogonek. Było to w Sylwestra, podczas trwania jednego ze zrywów, a sięgały po tym zabiegu jakieś 5 cm za ramiona.
Jak widać już urosły, bo rosną jak wściekłe (szkoda, że nie w siłę i że co wyrośnie, to wypadnie...)


W końcu zdecydowałam: koniec lenistwa. W każdym razie we włosowym temacie xD Chce, żeby na lato błyszczały w słońcu (byle nie od niemycia :D)
Sprawdziłam, policzyłam i mam 16 różnych produktów do włosów. Nie że 10 odżywek i 6 szamponów, bo nigdy nie kupuję następnej np. odżywki o ile poprzednia się nie kończy. Nie. 16 RÓŻNYCH produktów - wcierek, masek, sprejów, żeli, pianek itd. Po cholerę to składuje, skoro nie używam?
Znalazłam im nowy dom - zgrabny koszyczek i odtąd idą w użycie przy każdej okazji.

Żeby było mi łatwiej ustalam nowy cykl na blogu - Kempkowe hery będą się pojawiać pod koniec każdego miesiąca, z krótkim (albo raczej z długim) opisem poprzedzającej zdjęcie pielęgnacji.
Myślę, że będzie mi się łatwiej zmobilizować jeśli trza będzie pokazać efekty.


Trzymajcie mnie za słowo!

8 komentarzy:

  1. Oj, a ja mam 5 produktów i myślałam, że to dużo :) Naiwniaczka ze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem kiedy się nazbierało ale jakbym używała, to byłoby mniej :-D

      Usuń
  2. to trzymam za słowo i czekam na co miesięczną aktualizację:))

    OdpowiedzUsuń
  3. troszkę pougniatać i będę loczki:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłyby, ale odkąd ścięłam kręcą się tyle co nic, więc nie tracę czasu na ugniatanie i pielęgnowanie loków, bo i tak zaczynają się poniżej uszu co przy obecnej długości wygląda śmiesznie.
      Pewnie gdy odrosną, to wrócę do walki o loki...:)

      Usuń
  4. Może mogłabyś powiedzieć później co najlepiej się sprawdza? Bo poszukuję :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne - mam zamiar co miesiąc spowiadać się z tego czego używam.
      Na razie zaczęłam spokojnie - zużywam produkty, które mi zalegają, czyli takie, które już choć trochę znam. Pod koniec miesiąc przybędę z wnioskami :D Niektóre środki zasłużą na osobne notki, inne nie...

      Usuń