Obserwatorzy

25.02.2015

The Body Shop - Lip Line Fixer, czyli przezroczysta/transparentna konturówka do ust

Że jej szukam wiedziałyście - pytałam o nią nawet tutaj na blogu... Musiało to być ze dwa lata temu, ale co się odwlecze, to nie uciecze... W końcu mam.
Okej, okej - mam ją już długo, ale dopiero teraz pokazuję :P


Przezroczysta kredka do ust, odkąd tylko usłyszałam że takie istnieją, wydawała mi się strzałem w dziesiątkę - dosłownie nieodkryty ląd wśród oceanów mazideł.
Miałam w tamtym czasie dwie szminki (teraz pięć :D), ale skąpstwo to samo, więc pomysł, że musiałabym dobrać konturówkę do każdej z nich był...źle przeze mnie przyjęty.
Ale jedna? I to taka, której nie widać, gdy się krzywo zacznie? W to mi graj!


Swoją kupiłam jeszcze w Anglii, stacjonarnie, kosztowała wtedy 8 funtów (ale nie pamiętam czy przed czy po kodzie rabatowym).
Nie ostrzy się jej - osłonka jest plastikowa, a sam "rysik" wykręcany.


Niechętnie przyznaję, że jest raczej sucha - czubek odłamał się zaraz po zrobieniu tych zdjęć, przy pierwszym użyciu. Ma tępą konsystencje i nigdy nie wiem czy już nasmarowałam jej odpowiednią ilość (może przez to, że jej nie widać :D). Dla mnie to jest minus, bo jednak kredka do ust powinna być dość miękka i lekko sunąć po wargach, a nie sprawiać wrażenie jakbym malowała się marchewką.



Za to już po rozsmarowaniu - działa bez zarzutu. Po jej użyciu trudno wyjechać szminką poza obrys, a szminka raz nałożona trzyma się na miejscu i "nie wychodzi" poza usta (przy jaśniejszych kolorach to nie problem, ale ciemniejsze czasem zostawiają bambuko gdzie nie trzeba).
Nie wiem jak z trwałością, bo - niespodzianka :D - to niewidka, ale podejrzewam że schodzi razem z pomadką.

Jeśli ktoś przy konturowaniu zwykłymi kredkami poprawia kształt ust - ta się nie sprawdzi. Jeśli potrzeba tylko obrysowania naturalnego kształtu, żeby bardziej miękkie pomadki nie wypływały - polecam.

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ojej, a ja myślałam, ze już każdy to zna i jak zwykle ostatnia pokazuje :D

      Usuń
  2. Musi być moja! dobrze, że w weekend wybieram się do centrum :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napisz koniecznie jak wrażenia, jeśli kupisz! :)

      Usuń
  3. hej, pierwszy raz tu zajrzałam wyszukując w necie bezbarwnej konturówki innej niż tę, co znam :-) a znam taką firmy Laura Mercier, jest bezbarwna i w ołówku. Stosowałam ją na klientkach (byłam wizażystką Laury Mercier), ale nie miałam jej do własnego użytku, tylko tyle, co w pracy, ale bardzo ładnie powstrzymywała pomadki przed wypływaniem i często używałam jej jako gumki :-) jak pomadka się delikatnie rozmazała. Szukam tańszego odpowiednika, bo chociaż nie pracuję już na Laurze i jestem zakochana w tych kosmetykach, to ponad 100zł za kredkę, to deko dużo. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, dla mnie też za dużo :D
      Ta z TBS mi wystarczy... i cenowo pasuje...
      Spróbuj! ;)

      Usuń