Obserwatorzy

16.10.2014

Radical - odżywka wzmacniająco-regenerująca (wcierka)

Z wypadaniem włosów miałam problem zawsze - o czym już tu wspominałam. Zawsze był cienkie i - jak to mówi moja mama - "nędzne", a do tego w pewnym momencie (jeszcze w podstawówce) zaczęły wypadać. 
Istnieje coś takiego jak "tablo" i ja na tym z końca podstawówki mam zdjęcie z przedziałkiem zajmującym 1/3 mojej głowy (bo jeszcze ktoś wpadł na pomysł zrobienia mi do zdjęcia dwóch warkoczyków!!)

Żyłam sobie z tą świadomością, że bujnej grzywy to ja mieć nie będę, aż do... ślubnego czesania.
Poszłam do fryzjerki w tylko jednym celu: prostowanie. Zabrała się do tego ochoczo, a w pewnym momencie wypaliła wskazując na czubek mojej głowy: "Widzę, że pani włosy wypadają, tu jest taka łysy placek"
Eeee... Nie jest to coś co by kobieta chciała usłyszeć w dzień ślubu. Stanowczo nie.


Przy pierwszej bytności w Hebe, gdy chodziłam między półkami nie bardzo wiedząc co chcę (a raczej co wybrać, bo chciałam wszystko :D) przypomniał mi się ten łysy placek i capnęłam wcierkę Radical.

Skład:


Wcierkę dostajemy w butli niczym Amol, plastikowy skraplacz jest ciut upierdliwy, bo mało przez niego wypływa (ale zauważyłam, że taki urok wcierek).
Sam płyn ma konsystencje wody, nie pachnie mocno. Ja wylewam zawsze trochę na dłoń, a później opuszki drugiej maczam w płynie i wcieram we włosy.



Początkowo bałam się łupieżu, ale nie pojawił się.
Butla wystarczyła mi na półtora miesiąca (okej! nie po każdym myciu chciało mi się wcierać...)


Co do samego działania, to mam mieszane uczucia...
Wydaje mi się, że po regularnym stosowaniu BYŁA pewna poprawa - tzn. na grzebieniu po myciu nie znajdowałam całego kłębu włosów, żaden czarny kołtun nie zatykał też odpływu wanny (szok!), a kiedy przeczesywałam włosy dłońmi nie zostawało mi w nich pół kitki, a zaledwie kilka sztuk...
Ale pod koniec używania zdarzyła mi się bardzo stresująca historia, która zdenerwowała mnie na tyle, że obudziłam się rano z niemal peruką na poduszce. To nie była wina tej wcierki, tylko dziada, którego wynajęłam do remontu, ale mimo wszystko... Używałam jej tak zapamiętale licząc, że w końcu takie efekty stresu znikną.

Miałyście ją?
Jesteście w gronie zwolenniczek?
Ja chyba do niej wrócę i dam jej jeszcze jedną szansę, bo mam teraz inny produkt i pasuje mi mniej niż Radical...

9 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś Radical w sprayu i był bardzo fajny. Mam nadzieję, że ta wersja nie jest w cale gorsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten, który się psika na całą długość włosów czy to była ta wcierka w formie sprayu? Właśnie myślałam, że w formie psikadła byłaby znacznie poręczniejsza...

      Usuń
  2. Ja polecam Ci Jantar do wcierania ale radical tez miałam i sobie chwalę! co do aplikowania wcierki na skalp to ja używam strzykawki bez igły oczywiscie :) Polecam ci również picie naparu z pokrzywy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mam ją teraz i nie mogę się zdecydować czy ma więcej zalet czy minusów :P
      Ooooo... o strzykawce nie pomyślałam :D:D Muszę wypróbować!
      A taki napar z pokrzywy... chyba by nie przeszedł :D Nie, stanowczo nie...

      Usuń
    2. Ja kupuję pokrzywę z trawą cytrynową w Biedronce i jak nienawidzę herbat, tak ją piję już od jakiegoś roku, co prawda z przerwami, no i właśnie wtedy widzę, że dobrze działa na włosy, bo w okresach przerwy słabną ;) bardzo mi posmakowała. słyszałam też o płukance z kawy, koleżanka stosowała i była zadowolona, ja jeszcze nie próbowałam ;)

      Usuń
    3. Też nie lubię herbat, jedyne co przejdzie ze smakowych, to cytrusowy Lipton w piramidkach :D
      Chociaż...ta trawa cytrynowa brzmi nie tak najgorzej...

      Usuń
  3. Tez mam wlasnie duzy problem z wypadaniem wlosow, odkad poszlam do pracy 15maj 14r jako pizzer w pizzerii strasznie zaczely mi leciec wlosy, obecnie mam 1/3 mojej dawnej grubosci wlosow ;'( , dodam ze wypadaniu wlosow pomogly bardzo opary z pieca ponad 400 stopni. Dawniej moglam wlosy szarpac, ciagnac i wypadalo moze z 5 wlosow, obecnie gdybym teraz tak zrobila bym miala pelna garsc wlosow. Na szczescie nie pracuje tam juz od 1.5miesiaca , ale wlosy leca dalej tak samo. Uzywam wlasnie wcierki Jantar bo bardzo mi zalezy na dlugich wlosach. Co do tego to ta wcierka sie sprawdza ze wlosy rosna :-) . Teraz chcialabym wyprobowac Radical wcierke ale boje sie podraznienia skory i lupiezu (ktory bardzo latwo mi sie nawraca po wyprobowaniu nowych szamponow, a nie tych sprawdzonych). Bralam tez tabletki, niestety nic to nie pomaga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że mamy podobnie - większość nowych produktów od razu robi mi łupież.

      Na wypadanie spróbuj olejowania olejem rycynowym. Ja stosuje od jakiegoś czasu, ale nie mam jeszcze całkiem miarodajnych wniosków, bo przeprowadziliśmy się i strasznie dobiłam włosy przy gipsowaniu i malowaniu...

      Usuń
  4. radical miałam odżywkę w sprayu i nie byłam mocno nią zadowolona,włosy dalej się plątały i ciężko było je wyczesać

    --------------------------------------------------------

    http://bit.ly/2dpqydH

    OdpowiedzUsuń