Obserwatorzy

20.06.2014

Mój makijaż ślubny

Zgodnie z obietnicą pokazuję Wam swój makijaż ślubny.
Malowałam się sama, nie miałam ciśnienia, że wszystko musi iść perfekcyjnie (chociaż oczywiście tego właśnie chciałam) - zaproszeni i wtajemniczeni byli tylko "sami swoi", najbliżsi z najbliższych, łącznie z nami i Lordasem 8 osób... ;)
Początkowo chciałam pomalować się w takich kolorach, ale ostatecznie nie miałam czasu przypomnieć sobie których cieni wtedy użyłam xD
Ale i tak wyszło w porządku, byłam zadowolona. I szczęśliwa.

Jeśli chcecie posty ślubne - ze zdjęciami, opisem formalności, czy choćby menu (sama szukałam czegoś tygodniami - wpisywałam w google "menu na małe przyjęcie weselne" i okazywało się, że "małe przyjęcie weselne", to wg większości ludzi 40 osób w knajpie, z wynajętą kucharką i kelnerami...) - chętnie napiszę, opiszę i się pozwierzam :)

Lista kosmetyków poniżej:











Planowałam jakąś bazę, ale ostatecznie zadowoliłam się kremem nawilżającym z Ziaji.
Przed wielkim dniem jeszcze bardziej obsesyjnie dbałam o niejedzenie śmieci (właściwie jadłam głównie owoce i warzywa) i nie próbowanie nowych kosmetyków, więc miałam tylko 3 pryszcze w różnym stopniu rozwoju ;) Razem z sińcami pod oczami zamaskowałam je korektorem Collection 2000.
Od początku tego roku używam tylko podkładów mineralnych Annabelle Minerals - tak było i tym razem, a utrwaliłam je wodą termalną Uriage (kupiona okazyjnie dzięki cynkowi od Hexx).
Początkowo planowałam użycie bronzera, ale ostatecznie stanęło na różu Cabana Boy z The Balm (który też mam dzięki Asi :* - wreszcie zaczęłam go używać!).
Brwi regulowałam u kosmetyczki, a podkreśliłam tą paletką do brwi.
O wąsik też zadbałam, a raczej wyjątkowo uparcie się go pozbywałam co dwa dni przez tydzień poprzedzający ślub używając wosku Joanna.
Oczy to cienie Bare Minerals z tej paletki + różowy cień z paletki Sleek Good Girl w wewnętrznym kąciku. Pod łuk brwiowy nałożyłam jasny cień z paletki Sleek Monaco - konkretnie odcień Bamboo. Do tego kredka Miss sporty (moja niezastąpiona od lat!).
Tusz jest jedyną rzeczą, z której nie jestem zadowolona w pełni - już od wielu miesięcy byłam wierna 2000 kalorii, ale w tygodniu poprzedzającym ślub mi zasechł...;/ Nie byłam już w mieście, żeby kupić nowy, więc postanowiłam wypróbować tusz, który dają w prezencie powitalnym w YR... To był błąd. Wprawdzie z samego efektu rozdzielenia i podkreślenia jestem zadowolona, ale pod koniec wieczoru odkryłam pod oczami dwie wielkie pandy - od czasów nastoletnich nie miałam tego problemu i zapomniałam, że tusze w ogóle mogą go sprawiać... Już mi się go odechciało.
Usta to przezroczysta konturówka z The Body Shop, którą pokazywałam tutaj (ale jeszcze nie zrecenzowałam) i szminka Rimmel by Kate w odcieniu 103.

Wszystkie kosmetyki się sprawdziły (z wyjątkiem tuszu!).
Malowałam się chwile po 13, rozeszliśmy się do domów po północy i makijaż był w porządku - w tym czasie poprawiałam go tylko raz - głównie przez podkład który starł się ze środka twarzy (jak na tyle całowania i przytulania i tak nieźle!).

10 komentarzy:

  1. Makijaż ładny, ale kolor podkładu BARDZO odcina Ci się od szyi. Powinnaś wybrać coś zdecydowanie bardziej żółtego w odcieniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... Nie wydaje mi się, żeby podkład aż tak BARDZO mi się odcinał... Jest to kolor, który idealnie dobrałam, a próby robiłam przez wiele miesięcy i on jako jedyny całkowicie zlewa mi się z kolorem twarzy. Może jest lekka różnica co do szyi - to już wpływ trzech wizyt w solarium ;-) Twarz tam zawsze zakrywam.
      A żółte tony to na pewno nie moja droga - jestem zimą ;-) Calutkie żyvie używałam żółtawych podkładów i wiem coś o tym :-D

      Usuń
    2. No i w tym tkwi Twój podstawowy błąd. To, że podkład zlewa Ci się z kolorem twarzy, nie świadczy o tym, że jest dobrze dobrany. Jeśli twarz i szyja mają inny odcień, podkład dobieramy tak, aby po nałożeniu kolor pasował do szyi. Inaczej wychodzi coś takiego, jak u Ciebie, moim zdaniem różnica jest znaczna, niestety nie wygląda to dobrze.
      A drugi błąd - nie ma takiej zasady, że typ kolorystyczny "zima" = podkład z różowym tonem. Żółte odcienie, wbrew częstym i niestety nieprawdziwym opiniom, to niekoniecznie odcienie ciepłe. Są też chłodne żółcie. A jeśli nawet chłodne żółte odcienie do Ciebie nie pasują, to powinnaś postawić na jakiś neutralny odcień - to już kwestia testów. Z całą pewnością jednak podkład, który tutaj masz jest w stosunku do koloru Twojego ciała (konkretnie szyi) ZDECYDOWANIE zbyt różowy. Psujesz tym samym cały efekt ładnego makijażu.

      Usuń
    3. Dobieram podkład do odcienia twarzy, bo to na nią go nakładam ;-) Może powinnam go dobierać do koloru uszu? Bo też mam inny niż twarz i szyja? A może do koloru obojczyków? Bo przecież szyje, twarz i uszy mogę zamalować, a niżej już nie bardzo... Obojczyki też mam w innym kolorze niż twarz, uszy i szyja... Jakoś wychodzę tak do ludzi ;-)
      Przyjmuję Twoje zdanie, że jest za jasny,... Mam ponad 900 zdjęć ze ślubu i na żadnym tego nie widzę, nikt mi też tego nie powiedział, ani nawet sama tego nie widziałam, a oglądałam się ze wszystkich stron...
      Trudno, raczej się teraz nie powieszę z powodu podobno-mój-podkład-był-różowy-a-powinien-być-żółty... Zwłaszcza, że już dawno po ślubie i po krzyku ;-)
      Dziękuję za opinię :-)

      Usuń
    4. Nie napisałam, że jest za jasny, tylko, że ma zły odcień. Opinię, że podkład jest za jasny wyraził ktoś inny w komentarzy niżej.
      Po prostu popełniasz najbardziej podstawowy z podstawowych błędów w makijażu :) Twoją sprawą jest, czy zdasz sobie z tego sprawę, wyciągniesz wnioski i będziesz wyglądała lepiej czy będziesz nadal chodzić z Twarzą do tego stopnia odcinającą się od szyi. Nie będę z Tobą więcej dyskutować, skoro nie chcesz przyjąć dobrych rad. W każdym razie musisz się jeszcze sporo w tej kwestii nauczyć, w czym szczerze życzę Ci powodzenia :)

      Usuń
    5. Ależ ja Ci nawet za tą radę podziękowałam wyżej :-)
      Po prostu podkreślam jeszcze raz, że ja tak straszliwego wyraźnego odcinania się podkładu nie widzę, żeby musieć znów wracać do żółtków... ;-) Tak czy owak ten wygląda jak moja twarz, a zazwyczaj chodzę bez makijażu, więc chyba jakoś wszyscy nauczyli się żyć z tym, że jestem multikolorowa ;-)

      Usuń
  2. Piękny makijaż:))

    kochana oto link do kwiatowej koszuli:)
    http://www.aliexpress.com/item/2737/1894988408.html?s=p wysyłka za darmo na całóy świat:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Za jasny podklad

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością nie - co mogę łatwo udowodnić przy okazji notki o podkładach mineralnych, których używam ;)
      Choć wprawdzie zejdzie mi z miesiąc zanim się za nią zabiorę, to w końcu się pojawi ;)

      Usuń