Obserwatorzy

04.06.2014

Lumpksy wg Kempka - zdobycze kwietnia

Kwietniowe zdobycze lumpowe miałam bardzo skromne dopóki... nie pojechałam do miasta Majlorda.
Nie wiem jak to robią, że w tamtych lumpeksach jest tak tanio... i do tego pełno perełek. Jakby ludzie tam wcale nie szukali...
Ta notka pojawi się tuż przed zdobyczami maja... zszedł mi miesiąc na jej dokończeniu...
 
 
Różowe dżinsy - tradycyjnie nie przymierzyłam przed kupnem i okazały się o dosłownie kilka cm zbyt małe xD
Trudno - poleżą trochę i albo ja zmaleje, albo one urosną :D
4 zł
 

Wyjściowa koszulka dla Lordasa - na uroczyste okazje jak znalazł. Nie mam złudzeń, że w 10 min. uleje ja sokiem i upypra czekoladą, więc 3 zł wydaje się być dobrą ceną ;)

Białe szorty H&M - capnęłam, bo miały metkę i nie mogłam się powstrzymać, ale... już wiem czemu ktoś je kupił i nie nosił. Zapina się je w pasie, a wtedy doopa robi się taaaaaaka wielka.
Czemu ktoś w ogóle takie spodnie produkuje? Albo czemu ja nie przymierzam rzeczy przed kupieniem? Dobrze chociaż, że 4 zł nie majątek...;)


Koszulka dla Majlorda - została w pierwszym praniu zafarbowana na różowo przez pewnego gagatka, którego też za chwilkę zobaczycie. Zostanie "po domu", kosztowała 4 zł.



Jeden z moich ulubionych fasonów - uwielbiam ten typ bluzek :)


Stanik do ćwiczeń - obecnie mój ulubiony i najlepszy - nic w nim nie skacze.
I bluza do biegania ;)
Za te dwie rzeczy i powyższą bluzkę zapłaciłam 13 zł.

Długa tunika - 2 zł (funkiel nówka, nie śmigana)

Przecudowna bluzeczka z koronką! Jeden z moich ulubionych ciuchów! I to za 2 zł ;)

Ta sukienka pochodzi z H&M Garden Collection, a wzięłam ją wyłącznie z myślą o przyszłej ciąży, bo chyba nikt w tym fasonie nie wygląda dobrze. No, może księżna Kate, ale ona jest cała jak jedna moja noga, więc nie ma porównania :D
2 zł

Portki Lordaska po 2 zł/szt.

Bluzka do ćwiczeń - 1 zł, wygrzebana z koszy

A to moje największe rozczarowanie - lekka narzutka w ładnym kolorze - puściła go przy praniu barwiąc wszystko co było wokół. Na dodatek nie odbarwiła się równo, tylko miejscami. Wygląda jakbym próbowała być pseudohipsterska i wrzuciła ją związaną do wybielacza...
Kosztowała 5.50zł, ale mogłam je przeznaczyć na lody... Przynajmniej miałabym chwilę przyjemności.
 
Lżejszy sweter dla Majlorda, 5 zł (nie ma plam - to mój aparat)

Koszulka też dla Majlorda, 5 zł

A to bluzka koszulowa dla mnie - gdyby światło było lepsze wiedzielibyście, że jest bordowa,a  nie różowa ;)
Mam do takich słabość - zwłaszcza jeśli kosztują 2 zł.

Kolejny sweter Majlorda - tym razem na zimę, 2 zł
 
Wreszcie trafiłam na porządne dżinsy! I to z podwyższonym stanem, a nie cholerne biodrówki... ;)
No dooobra - na razie nie mogę ich nosić, bo miewam dopadające znienacka bóle brzucha (i od trzech miesięcy nie mogę się zebrać ze zrobieniem badań, które mi zlecił ginekolog), a jak mnie w nich dopadnie, to boli jeszcze mocniej (chyba przez to, że aż do talii wszystko jest w nich spiętę i opięte).
Figurkę robią genialną...niestety kosztem spłaszczania tyłka, ale w tym przypadku coś za coś...
Kosztowały 5 zł.
 
Bluzeczka w stylu rusałki (czerwona), 2 zł



Dresy! Mój najlepszy łup! Wszystkie do ćwiczeń, z czego jedne nówki (od lewej). Najbardziej oczywiście cieszą mnie te z Nike, bo świetnie podkreślają tyłek (nie żeby mnie ktoś oglądał jak ćwiczę, ale sama świadomość jest w porządku) - 5 zł/szt.

(Już) moja ulubiona sukienka - 4 zł

I znów ten typ bluzki, 3 zł

Portki wzięte z myślą o ćwiczeniach... Z przyjaciółką byłam - "Weź je" mówiła, "Zmieścisz się" mówiła...Nie zmieściłam zada. I to o dużo nie zmieściłam... 3 zł nie boli, ale sama świadomość ich małości tak :D
Weź dziada słuchaj... Może siostrze opchnę za opłatą... xD


Kolejna koszula - chociaż nie wiem czy się jest czym chwalić, bo wyglądam w niej jak w piżamie... Być może właśnie jako takowa skończy...albo ją lekko wszyje, żeby lepiej dopasować... Kosztowała 3 zł.

I cudowna sukienka na chłodniejsze dni za bodajże 5 zł. Udaje wełne, w każdym razie to cieplejszy materiał... świetnie wygląda z grubszymi rajstopami/legginsami



uff, ufff, ufffff

4 komentarze:

  1. Wow super łupy!!!!!!
    i te ceny....... nic tylko kupować!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem aż trudno się powstrzymać :P

      Usuń
  2. A ja mam podobną bardzo sukienkę do tej ostatniej, tylko czarną i trochę krótszą :) rzeczywiście dobrze trafiłaś, szkoda tylko tej narzutki, bo ładny kolor naprawdę... myślisz że wyprana ręcznie też by się tak odbarwiła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam też podobne do niej z długimi rękawami - ale zawsze nie mój rozmiar, albo zniszczone... Będę polować na takie, bo podeszły mi.:-)
      Wygodna, prawda?

      Myślę, że narzutka prana ręcznie by nie puściła, albo tylko trochę... Ale ja mam bzika na punkcie czystości ubrań i jak przynoszę coś z lompa, to musi być wyprane conajmniej w 60 stopniach... :-(

      Usuń