Obserwatorzy

04.06.2014

Lumpeksy wg Kempka - zdobycze maja

Żeby nie było, że tak tylko chodzę po tych lompach, kupuję worami i wszystko później ginie w czeluściach szafy - od kilku tygodni systematycznie wymieniam garderobę.
Nie mam już litości do za małych ubrań (na wydanie, albo do kosza), za dużych namiotów (poszły w worki - przydadzą się w ciąży i po niej), rzeczy z plamami (no pliiiiis - małe plamki w mało widocznych miejscach ujdą "po domu", ale duże plamiska do kosza), a przede wszystkim starymi babcinymi lompami po ciotkach, które zbierałam jako nastolatka zafascynowana stylem vintage...
Dużą rewolucje przechodzą też domowe ubrania... Ogólnie na "po domu" mam gorsze ubrania niż na wyjścia - chociaż słyszałam, że szlachta tak nie robi... Trudno się mówi, ale nie mam zamiaru narażać ulubionych ciuchów na to, że Lordas oderwie się od malowania palcami i przybiegnie przytulić, albo rozsmaruje mi truskawkę na przodzie... Przyznajcie się, która też tak robi?:D
W każdym razie uznałam, że "domowe" też musi mieć jakiś standard i wyrzucam wszelkie brzydkości przy pomocy eliminującego pytania: "Czy jeśli przyjedzie seksowny kurier, to będzie mi wstyd jak mnie w tym zobaczy?" :P
Ponieważ mam obsesje na punkcie kolejności - ubrania leżą ułożone w odpowiednich stosach w szafie i jeśli po raz n-ty znajduję wymówkę, żeby nie wziąć ciucha z góry, bo coś tam, a sięgam po coś z dołu (i omijam świętą kolejkę!) - pozbywam się go.
 
W maju dojrzałam i zaczęłam wybierać konkretniejsze ubrania - takie w których na pewno będzie mi dobrze, a nie które "może założę jak trochę przerobię" (bo może się to nie zdarzyć nigdy, leżą i straszą).
 
 
Krótkie portki i czapka z kosmitą dla Lordasa - 2 zł/szt.
Były bardzo przydatne, gdy miał jeszcze gips...


Biała torebka - 2 zł.

Ta sukienka (H&M) mnie szczególnie cieszy, bo wyszperałam ją dla maleńkiej przyjaciółki... Okazała się na nią za duża, więc wzięłam za 3 zł z zamiarem opchnięcia siostrze za 30 (dosłownie geniusz biznesu)... Ale że jej akurat nie było postanowiłam przymierzyć w celu zmotywowania się do żarcia mniej.
I się dopięłam... I nawet nieźle wyglądałam...
W sumie ciut przykrótka jak na moje lata, bo tak z tyłkiem na wierzchu, to już mogę tylko na rozbieranych randkach z Majlordem, ale jest radość? Jest!


Sweterek koronkowy, czy też szydełkowy, w każdym razie ładny i pomocny, gdy jest zbyt chłodno na wyjście bez, a zbyt ciepło na kurtkę.
3 zł

A Ty pokaż swoje nogi, nogi, nogi, nogiiii,
w kwiecistej spódniczce za 4 złoteee,
o o o o oł jeee :D

A to taki cudak też za 4 zł - przydatny do przechowywania laczków w altance, kosmetyków w łazience, albo dziecięcych drobiazgów.
(I czubki moich stópek całkiem za free)

Fioletowa spódniczka! Piękna, boska, urzekła mnie!
Też 4 zł ;)

Bluzka prześwituska teeeeż za 4 złociszony ;)

Sukienka za piątala:

Ta mnie rozbawiła i rozmarzyła - kiedyś widziałam motyw "dawania siebie" np. na Walentynki tż... trzeba było się tylko obwiązać wstążeczką.
Tu kokardka w pakiecie ze spódniczką... Przesłodka! I to za 3 zł ;)

I kolejna bluzka do ćwiczeń (USA Pro) - też za 3 zł.


Ogólnie majowe łupy, choć maleńkie w porównaniu z kwietniowymi, bardzo mnie usatysfakcjonowały.
Pędzę pooglądać Wasze!

4 komentarze:

  1. Świetne łupy. :) Mam taki swój ulubiony lump gdzie go często odwiedzam jak tylko jestem w pobliżu. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Tak. Szkoda, że aż tak krótka :-D

      Usuń