Obserwatorzy

11.06.2014

Babski wieczór - makeup Madzi

Pisałam Wam ostatnio - przy okazji makijażu siostry - że marzy mi się mieć więcej okazji do malowania innych...
I spełniło się :D
Miałyśmy z przyjaciółkami babski wieczór. Było co świętować, wręcz okazja była przednia i zdarzająca się zazwyczaj raz w życiu ;)
Był szampan, ale wierzę, że to nie pod jego wpływem dziewczyny dały mi się pomalować :D
 
Pierwszym manekinem była Madzia... :)
Był to obiekt cudowny do malowania - zaraz zobaczycie dlaczego. Podpowiem żebyście spojrzeli jak czystą ma cerę, bez rozszerzonych porów i "niespodzianek" ;) Do tego jest genialnie fotogeniczna i nie mam zdjęcia na którym by źle wyszła (chociaż ona uważa inaczej, bo jest głupią cepką)
Śliczna jest ta moja przyjaciółka... Znamy się już 17 lat i pierwszy raz ją malowałam, ale nie ostatni.
Podobno była zadowolona :D
 
 
 









Prawda, że należą jej się same komplementy? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz