Obserwatorzy

01.02.2014

ZaFirmoowali i mnie...

Dobra - przyznaję się bez bicia: wiadomość z Firmoo dostałam tuż po Gwiazdce. Byłam wtedy u teściów i nie miałam okazji sprawdzać poczty, później miałam pilniejsze sprawy, bo Majlord wracał do UK beze mnie i zwyczajnie nie miałam głowy do spraw blogowych...
A później zaczęłam o tym myśleć...
Trochę mi zeszło.
 
Jako dzieciak w latach wczesnogimnazjalnych miałam zalecenie, by nosić okulary do czytania. Aczkolwiek wiadomo jak to w tym wieku - głupota uszami wychodzi, może raz założyłam, a później się kurzyły, aż zaginęły w niewyjaśnionych okolicznościach...
W Anglii sporo czasu poświęcałam na ebooki czytane ze smartfona i stopniowo zauważałam, że oczy szybciej mi się teraz męczą.
Coś tam sobie podumałam, że trzeba by iść do okulisty, ale to raczej na świętego Nigdy ;)
 
A tu niespodziewanie mejl z zapytaniem... Wahałam się, nie powiem, bo iść mi się nie chciało do okulisty (zimno i żal kasy w obliczu góry remontów), ale pomyślałam sobie (z wrodzonym skąpstwem), że jak już dupę za parę lat do niego ruszę, to mi tymbardziej żal będzie kasy na oprawki za xxx zł...
Spięłam poślady, ale zanim to zrobiłam minął prawie miesiąc... Myślałam, że już po ptokach, ale okazało się, że propozycja jednak aktualna :)
 
 
O Firmoo słyszał już chyba każdy, bo często ostatnio można o nich czytać... Trochę się zastanawiałam czy to już nie przesyt, ale - patrzy wyżek... Ogółem jest to internetowy sklep z okularami, gdzie można zamówić okulary w dowolnym kształcie, rozmiarze, kolorze, cenie i przeznaczeniu (do czytania, do komputera). Zerówki też, a może nawet głównie.
 
Okulary przyszły pędzikiem, bo w 5 dni roboczych, dobrze zapakowane, a kurier był przystojny.
Nie mam też nic do zarzucenia komunikacji z firmą, która na wiadomości odpowiada od razu i z sensem.
 
Ja wybrałam sobie taki model:
 

 
Dokładnie ten.

W paczce znalazłam okulary, twarde etui (które widzicie dwa zdjęcia wyżej, rysy to efekt walki o etui z Lordasem), materiałowy (miękki) pokrowiec, ściereczkę do czyszczenia i mały śrubokręt. Na blogach często czytałam o komplecie śrubek, ale u mnie ich nie ma.
Przyczepiłabym się do ściereczki, bo nie jest różowa i trochę śmierdzi plastikiem, ale - ostatecznie - małe pranie jeszcze niczemu nie zaszkodziło...


 Nie ukrywam, że najbardziej podobają mi się okulary tego, tego lub tego typu, czyli "kocie" - takich szukałam, bo kojarzyły mi się z Harrym Potterem, ale w końcu przejrzałam ich setki i tak się zakręciłam, że już sama nie wiedziałam, które chce.
Postawiłam więc na sprawdzone rozwiązania, czyli czerwień :D
 


To moje pierwsze "poważne" okulary (gimnazjalnych nie liczę), więc nie wiem od razu na co powinnam zwrócić uwagę.
Są solidnie wykonane, plastik jest gruby i mocny, śrubki dobrze dokręcone, nic nie lata luzem.
 


Zachwyca mnie ich kolor, a także zadziorny boczek, który sprawia, że nie są nudne.

 
Jak się umaluję i ogarnę, to wyglądam w nich tak:
 

... czyli moim zdaniem całkiem przyjemnie.
I tak jakoś mądrzej... Gdybym szukała pracy, to zakładałabym je na rozmowy kwalifikacyjne...


 
Pierwszą parę okularów ze strony Firmoo możecie zamówić za darmo - pokrywacie wtedy tylko koszty wysyłki, które wyniosą jakieś 60 zł:
 
 
Myślę, że to całkiem nieźle, biorąc pod uwagę ceny u optyków...
Całość jest bardzo przejrzysta i intuicyjna - dodatkowo na stronie znajdziecie poradnik o tutaj.



Jeśli boicie się, że źle wybierzecie oprawki, to macie dwie drogi - możecie pokonać mróz i wybrać się do sklepu optycznego, gdzie zmierzycie okulary i zapamiętacie w których dobrze wyglądacie, ALBO użyć "internetowej przymierzalni"
 
Przy interesującym Was modelu okularów wystarczy wgrać swoje zdjęcie, a później "mierzyć" do woli... Podobno aż 98% klientów znalazło wymarzone okulary tą drogą, a próbowanie nic nie kosztuje ;)


 
Bez makijażu wyglądam w nich jak własna babcia, chociaż moja Mama mówi, że ładnie (mamy zawsze tak mówią, taka ich rola). Szczęście, że nikt mnie w nich bez mejkapu nie będzie oglądał.


Cieszę się też, że nie są to okulary na co dzień, bo jednak nos w takim towarzystwie wygląda na jeszcze większy i niedługo Lordas mógłby z niego zjeżdżać na sankach :P
 
Mam jedynie zastrzeżenia do dopasowania szkieł... albo raczej do wyboru okulistki... Zapisała mi okulary +0.5, ale wydaje mi się, że są za mocne - oczy bardziej mi się w nich męczą niż bez nich, a momentami wręcz bolą... Nie wiem czy to kwestia przyzwyczajenia... Dopiero po wizycie mama mi powiedziała, że powinnam na próbę dostać coś do czytania, żeby kobita wiedziała jak mocne okulary ma mi zapisać - nic takiego się nie stało i nie wiem czy powinno mnie to niepokoić...
Na razie popróbuję, może z czasem będzie lepiej.
Chociaż nie mam ku temu wiele okazji, bo kiedy Lordas widzi mnie w okularach, to wydaje dziki krzyk i robi wszystko, żeby mi je zerwać. Właściwie nie tylko mi - babcia ma ten sam problem i raz już musiała swoje oddawać do naprawy :)


 Ah, poproszono mnie też o podanie tego linku:
...gdyby ktoś z Was miał ochotę na współprace z Firmoo, to ma się nie krępować.
 

 
 
Podsumowując:
Jestem zadowolona.
Nie są to kocie oczy, ale oprawki są niebanalne i pasują do mnie (a bałam się, że nie będą).
W dłoniach się nie rozpadną, chyba, że będą to dłonie Lordasa...
Kontakt z przedstawicielem firmy jest utrzymany w profesjonalnym, ale miłym tonie, a wszelkie pytania i wątpliwości omawiane.
 
 
Kusi Was Firmoo czy już macie dość tego wysypu na blogach wszelakich?
Musicie nosić okulary, czy stawiacie na zerówki?
 
 
PS. Dopiero po przejrzeniu zdjęć uderzyłam w dzwony na alarm! Moje włosy są w fatalnym stanie! Oleje, płukanki, żel lniany - wszystko odeszło w zapomnienie... Nawet odżywek mi się nie chciało ostatnio nakładać, nie wspominając o maskach... I są efekty.
Siano, puch i totalny mat.
W te pędy wygrzebałam resztkę oleju kokosowego i uroczyście przysięgam, że odtąd będę olejować przynajmniej raz w tygodniu i już nie wyjdę z kąpieli bez odżywki!

14 komentarzy:

  1. świetne okularki :) ja stawiam zawsze na vision express mam tam swojego optyka i można trafić na świetne promocje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. VE miałam zawsze za raczej drogi sklep... Zerknęłabym z ciekawości na ceny, ale nawet nie wiem czy jest w moim mieście... Teraz, po powrocie, stale odkrywam, że sklepy, które były, już nie są, a w najlepszym razie są gdzieś indziej ;)

      Usuń
  2. Ojej, naprawdę świetnie w nich wyglądasz! Też miałam kiedyś takie grube i kolorowe oprawki, ale zdecydowanie nie czułam się w nich komfortowo. Za to Tobie naprawdę pasują! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki...
      Ja nawet nie brałam pod uwagę cienkich oprawek, bo podejrzewałam, że źle się to skończy... :D

      Usuń
  3. śliczne okulary! :) jednak taki kolor czerwony musi do kogoś pasować. ja stawiam na czarny w tym wypadku ;)

    obserwujemy? zacznij, odwdzięczę się :) Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarne podobne mam, ale bez szkieł :D Była w nie ubrana jakaś maskotka w lompie...
      Chciałam zaszaleć... Może gdybym pracowała w poważnej firmie, to postawiłabym na klasyczną czerń... Ale wątpie :)

      Usuń
  4. Ja też dostałam od nich meila dawno dawno, ale zapomniałam o tym bo niezły miałam wtedy kocioł. A teraz trochę mi wstyd do nich pisać,a po drugie mój angielski o dupe roszczadz więc tak czy siak do dupy. Aaa szkoda, bo ja akurat okulary noszę na co dzień, a przydałoby się coś innego mieć na nosie.. Help!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... Ważne żeby się dogadać, nie? :D
      Sami poprosili o umieszczenie tego linku współpracowego, więc raczej szukają chętnych... Ale rozumiem, bo też by mi było głupio :)

      A pierwsza para tylko za koszty wysyłki Cie nie ustawia?

      Usuń
  5. Bardzo fajne te opraweczki - pasują do Twojej urody :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nice designers, looks good...

    OdpowiedzUsuń
  7. Super je dobrałaś! Świetnie wyglądasz! :)
    Może się do nich uśmiechnę i sama coś sobie wybiorę. Jak takie oprawki fajne. :>
    Patrz jakie znalazłam - http://www.firmoo.com/eyeglasses-p-2126.html - jak Cię znam to w sumie aż dziw, że nie zaszalałaś z harrymi potterówkami. ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O... Twoje klimaty...takie buszmeńskie te okularsy :D

      Chciałam... Chciałam mieć takie jak ta wredna dziennikarka w 4 części Harrego...ale się zbyt zakręciłam...
      A zwykłe okrągłe przecież mam... To najprostszy gadżet... ;)

      Usuń