Obserwatorzy

04.02.2014

Lumpeksy wg Kempka: zdobycze stycznia

Postanowiłam stworzyć na blogu nowy, comiesięczny cykl o lumpeksowych zdobyczach.
Wcześniej chwaliłam się wypadami na carboot, ale skończyły się dobre czasy i zostały tylko SH... ;)
Bardzo lubię posty tego typu na Waszych blogach, więc mam i ja! ;)
 
Przyznam się otwarcie, że po powrocie do Polski kilkanaście razy byłam w lompeksach i wychodziłam z niczym... Moje ulubione lompeksy zniknęły, przeniosły się, albo zaczęły sprowadzać rzeczy z których nic nie idzie wygrzebać... Pojawiły się nowe, ale jeszcze ich nie obadałam. Można prawie powiedzieć, że wypadłam z rynku!
Już myślałam, że będę musiała oddać koronę Królowej Lompeksów, którą lata temu zdobyłam, ale na szczęście bez celu i bez nadziei na sukces odwiedziłam jeszcze dwa i zaczynam odbudowywać dobrą passę :D
 
 Powiem Wam też, nie bez żalu, że kiedy rok temu buszowałam po sklepach o rozmiar mniejsza, dużo łatwiej było wrócić z pełnymi torbami... Ughh. Zmilczę.
 
 Pierwsza zdobycz, to cieplutkie 3in1: czapka, szal i rękawiczki. Polowałam na coś takiego na ebay, ale nie zdążyłam przed wyjazdem... A to oto cudeńko czekało na mnie w lompie za oszałamiające 4 zł.
Można użyć jako czapkę i szal (preferuję):
 

...albo jako czapkę i rękawiczki:
 


Sukienka - zaplątała się, ale nie pochodzi z SH - od czasu do czasu i Kempek bywa w "zwykłym" sklepie i w takim właśnie się na nią skusiłam.
Ale bez szaleństw!
Znajdziecie takie w Pepco za 40 zł :)


 
Nie uchwyciłam koloru, ale najłatwiej go określić jako zabielony łososiowy :D



Koronkowa narzutka/sweterek - 4 zł
 


Z tej bluzy jestem najbardziej dumna, bo ma głęboki niebieski kolor, a przy tym urzekły mnie jej "guziki" - 4 zł:


Turkusowa bluzka koszulowa - 1 zł
 


Żółta spódniczka - nie odpowiada mi długość, ale wzięłam ją z myślą o skróceniu - 1 zł



Niebieska spódniczka też kosztowała 1 zł, ale mieści mi się co najwyżej na jedną nogę - dopiero w domu odkryłam, że ma oryginalne zapięcie w pasie, które redukuje to co brałam za obwód o połowę :D
Trudno się mówi - może się kiedyś trafi druga i połączę xD
A tak serio, to dobry materiał i stara, ręczna robota, więc na pewno znajdę dla niej zastosowanie...
 


Brązowa skórzana torebka - mam już podobną, ale za tamtą dałam 8 zł... Także tej za 4 zł, nie mogłam odpuścić:


Ta też kosztowała 4 zł i przyciągnął mnie do niej kolor - mam dziesiątki torebek dużych i małych, ale niewiele tych pośrodku. Do takiej idealnie zmieści się książka, którą idę oddać czy chusteczki nawilżane i batonik dla Lordasa ;) Słowem: idealna na szybki wypad do miasta.
 




***
PS. Zrobiłąm megaporządki na liście obserwowanych blogów - ze 161 pozostało mi 105... Wiele blogów już nie istniało, część nie była akutualizowana od kilku miesięcy.
Wyrzucałam też blogi, których autorki notorycznie mają w tyłku czytelników - czytaj: zero odpowiedzi na komentarze, nawet te zawierające pytania... Jeszcze bardziej raziło mnie, gdy autorka pozostawiała komentarze z pytaniami/wnoszące coś bez odpowiedzi, a odpisywała na jedno słowo od zaprzyjaźnionej blogerki - każdy ma swoje blogowe sympatie, ale czuję się co najmniej pominięta, gdy naprodukuje komentarz na pół strony i zero odzewu, a ktoś wyżej napisze "super" i dostanie odpowiedź, bo dobrze zna autorkę...
Po co się wkurzać, nie?
 
 
 
A Wy... Lubicie lompeksy?


10 komentarzy:

  1. No pewnie, że lubimy lumpeksy! :D Świetne zakupy. Ta bluza za 4 zł :O Dlaczego ja takich tanich i fajnych ubrań nie wynajduję ;) Torebka niebieska też niczego sobie, też bardzo lubię ten kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem trzeba się nieźle przekopać, żeby było tanio i dobrze...:D

      Usuń
  2. Extrałupy. Ja ostatnio zaniedbałam chodzenie po lumpeksach, nie mam czasu ale widze, że nadal sa tam cudeńka;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne spódniczki :-) mi akurat długość żółtej się podoba. A co do niebieskiej, to nie raz właśnie trafiała mi się cudna spódniczka na jedną nogę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żółta pasowałby mi bardziej, gdyby nie przekraczała kolana - łydki to jedyne co mam szczupłe i nie chce ich zakrywać...
      A niebieska...byłabym mniej rozczarowana, gdybym odkryłam w sklepie mechanizm jej zapinania... :D

      Usuń
  4. tak czasami chodzę i z reguły coś dla męża i siostrzenicy kupuje;)
    w poniedziałek idę an łowy;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się dla chłopa nie mogę ogarnąć - zawsze kupuje za duże... A dla dziecka moja mama znosi cuda :D

      Usuń
  5. W SH można czasami znaleźć prawdziwe CUDA :)

    OdpowiedzUsuń