Obserwatorzy

14.02.2014

Co miało być do mycia pędzli, a zostało czyścikiem do twarzy (zgodnie z przeznaczeniem)

Zerkam tak sobie na Wasze blogi, zerkam i mocno obserwuję... Niedawno przetoczyła się na nich fala zachwytów nad czyścikiem do pędzli Sigmy.
Jednak koszt takiego oryginała to 35 dolarów... Nie jest to cena, którą bym mogła zapłacić za kawał silikonu. Właściwie nie jest to cena którą bym mogła zapłacić za cokolwiek zachciankowego... No... może za dwie ważne różdżki, albo możliwość pomacania tyłka księcia Harry'ego.
Na szczęście pojawiły się też sprytne notki z zamiennikami - tanimi silikonowymi rączkami z eBay, które z założenia miały służyć do mycia twarzy...
 
Postanowiłam być dobra pańcią i swoim pędzlom też zafundować spa...
 

Przesyłka dotarła, a ja... wcale jej nie używałam. Mało się w tamtym czasie malowałam, a jeśli już, to starczał mi jeden pędzel, więc nie chciało mi się grzebać z ustrojstwem, żeby go prać...
 
Ale przecież łapka ma inne przeznaczenie...
Strasznie nie znoszę czyścić paszczy palcami, bo zawsze mi się ślizgają i mam wrażenie, że je zaraz połamie (nie twierdźcie, że to niemożliwe - rozcięłam sobie stopę do kości przy robieniu kanapek... dla mnie niewiele rzeczy jest niemożliwych ;))
Pewnego dnia mnie olśniło i postanowiłam użyć łapki do umycia twarzy!


Cóż to była za wspaniała myśl!
Mycie gęby stało się prawdziwa przyjemnością... Nie papram rąk, łapka - przez swój kształt - dociera wszędzie, a do tego robi fajny masaż przy zerowym wysiłku...


 
Takie ma wypustki:


Nie ma problemów z utrzymaniem jej w czystości - wystarczy wypłukać i wytrzeć. Nic się z nią nieciekawego nie dzieje, bo w sumie... co by miało?

Być może kiedyś kupię drugą do mycia pędzli, ale na razie o tym nie myślę...
Koszt to oszałamiające 5 zł / 1 f - i to łącznie z przesyłką...
 
Warto sobie tak ułatwić życie :D
 
Kuszą Was takie łapki do pędzli, czy uważacie to za zbytek?


8 komentarzy:

  1. Ja pozostaje wierna płatkom peelingującym z Cleanica, jakoś tak dziwnie silikonem myć twarz.. Nie, obawiałabym się jakiegoś podrażnienia, bo moja skóra na twarzy to jak skóra niemowlaka - zajebiście delikatna i skłonna do podrażnień. Mało który kosmetyk radzi sobie z moją skórą, wiecznie walczę z jakimiś plamami i innymi podrażnieniami. Więc to nie dla mnie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co Ty, mała... Silikon to jest raczej taki neutralny, nie? Może zrobić krzywdę jak się w cyckach rozleje...
      A tak serio, to dopiero teraz czuje się "doszorowana" - własna łapa nie dawała takiego efektu...

      Usuń
    2. Haha jak się w cyckach rozleje to faktycznie, kto wie :D
      Nie, ja dziękuję, nie będę myć twarzy czymś tak sztucznym :D

      Usuń
    3. A ciało gąbą myjesz ?:P

      Usuń
    4. Nie! Rączkami ew myjką :D ale ona ma inną "teksturę" !

      Usuń
    5. Ale też tworzywo sztuczne :D

      Usuń
    6. Ale nimi się lepiej mizia :D ! Cicho już :D

      Usuń