Obserwatorzy

05.01.2014

Kempkowy grudzień w zdjęciach - część druga

 Część druga Kempkowego grudnia - tym razem zdjęcia robione na polskiej ziemi... Część pierwszą (angielską) możecie zobaczyć tutaj.
 
 
Zapodział się taki prawie bezmejkapowy Kempek... I to z czapą!
A toć czy ja Was nie ostrzegałam przed oglądaniem?


Siostra nie chciała ze mną zdjęć, więc trzasnęłam sobie radosną serię z jej plecami :D

Robi się kruche pod sernik...

"Kobitki, jak tak tu sobie pieczemy, to ja skocze po prowiancik"

Siostra kręci ser - jej ogromny wkład w te Święta... ;)

Moja choinka prawie się ugięła, bo udało mi się upchać do auta paczkę naszych angielskich bombek, a nie zmieściłam dużej choinki... Więc na tym maleństwie wieszałam po 3 bomby na badyl xD

I Mikołaja tez se mam...

Kartki świąteczne - uwielbiam!

Spakowałam prezenty:

Kempki i kempkowa siostra położyli swoje prezenty pod choinką i się czuli jak paniska, bo takich gór giftów u nas jeszcze nie było...
 
...wtedy Mama zaczęła wnosić swoje paczki i zakrzywiła czasoprzestrzeń...

Drzemy... Jednak co dzieciak w domu, to szczęście :D W Gwiazdkę musi być jakieś dziecko do rozpieszczania :) (+ moja stylowa skarpeta w papciu)

Lordas dostał trampolinę, ale jest tak leniwy, że kładzie się i czeka, aż mu ją ktoś rozbuja...

Tort dla Majlorda, bo Gwiazdka = Boże Narodzenie i właśnie mu się przytrafiły 32 lata :))  (:** <3)

A tego nikt z Was nie ma i tylko fani Harrego zrozumieją! Ha!

Moje paczuchy :D

Rozpakowane - już się nimi tutaj chwaliłam...

U drugich dziadków Lordasek też dostał prezenty... Sanki i książka z bajkami :))

Spacerek po wsi Wąbrzeskiej :D

Ryneczek u Majlordów...

Taka wieś, ale mają Rossmann :D I dopiero tam dopadłam srebrny lakier z limitki Lovely (w moim mieście w dwóch nie było...)

Tu Wam robią płatki:

Clarkson - mój idol!

Kupiłam jego książkę Majlordowi, ale - oczywiście - ja pierwsza czytam :)

Czyż ten człowiek nie jest wspaniały?:D Coraz więcej ludzi pyta/ podsuwa / nalega, żebym się zbierała do robienia prawa jazdy. Nie. Niektórzy się do tego nie nadają... W tym ja. Ludzie, rozcinam sobie stopy do kości przy robieniu kanapek! Jak bym miała prowadzić wóz?!

Po powrocie z rodzinnego miasta Majlorda czekał na mnie taki list... Brzmi nieźle, trochę jak własny list z Hogwartu... Szkoda, że towarzystwo jakieś sekciarskie... Tylko kto im mój adres podał?:P

Niewiele mówi, ale już pilnie czyta... ;)
 
Wróciłam na stare śmiecie i znalazłam powieszony na ścianie lata temu napis... Żeby nigdy nie zapomnieć istoty rzeczy...


Jako dzieciak miałam cały szkolny sprzęt z Harrym - uchował się ołówek, więc sfociłam... ;)

Śliczne cudeńka - świeczniki:

Capnęłam w Biedrze w celu sprawdzenia...

Lordasowa paka ze słodyczami... Dobrze, że ją skonfiskowałam i chwilowo zapomniał... ;)

Przybyyyyli ułaaani pod okieeenko, wołają, pukają, "Wpuść nas Kempkuuu!"

Zapomniałam zabrać z domu, więc kupiliśmy nowy różowy na pociechę ;)

Biała Studencka - Majlord dostał od żonci, ale się podzielił :)
 
Malowałam siostrę na Sylwestra i tragedii nie było... ;)

Balety na sto dwa! Czipsy z Biedry, chrupki orzechowe i gazeta dla Lordasa, a Teściowa i Zięciu oglądają tv... Kto biednemu zabroni bawić się jak bogacz?:D

Koooooocham fajerwerki, ale życie mnie styrało - w tym roku oglądałam je w piżamie i tylko zza okna... :(

A to mi się zaplątało w skrinach... Czemu dzieci teraz nie czytają? I skoro już nie czytają, to czy by też mogły nie pisać na ryjbuku?
 
 
Żyjecie?
Kto mnie przebije intensywniejszym grudniem? :P

12 komentarzy:

  1. Obficie pod choinką.Tort prezentuje się bardzo smacznie. Co do lakieru Lovely to jak nic potrzebuje białego podkładu. A ołówki z Harrego i ja miałam i jedno co to one super miały gryfle. Bardzo miekkię przez co dobrze się nimi pisało- pamietam do dziś ten komfort.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie, nie - lakier jest idealny, ale muszą być dwie warstwy, a na zdjęciach jest jedna... :)
      Ja nie pamiętam, a żal mi tego ostatniego ostrzyć...

      Usuń
  2. Świetne zdjęcia, a Mikołaje dopisali:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ej nie, bez jaj.. Ja dalej myślę tylko o jednym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O czym?
      Oj tam... raczej fałszywy alarm ;)

      Usuń
    2. No to szkoda w sumie - albo i nie, zależy z jakiej strony popatrzeć.

      Napis na ścianie jest wręcz bezcenny :)

      Usuń
    3. Ano zależy... Zobaczymy :D

      Nie powiesz, że nie jest prawdziwy :D

      Usuń
    4. Jest w stu % prawdziwy!

      Usuń
    5. Wiadomo! lichych nie wieszam!

      Usuń
  4. Ile zdjęć! :)
    Bardzo spodobał mi się sposób na eksponowanie kartek świątecznych :)
    Clarksona też bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kartki musi być widać! :)
      A Clarkson i pozostała dwójka z Top Gear na raz, to zestaw idealny :)

      Usuń