Obserwatorzy

01.12.2013

Kempkowy listopad w zdjęciach

Pojawiam się z kolejnym miesiącem w zdjęciach - z tego co widzę króluje w nim jedzenie (wydało się...) i Harry Potter (szkoda, że nie Harry książę ;))
Był to miesiąc pooooowolny, depresyjny i - niestety - przybliżył mnie do powrotu do Polski, a...niespecjalnie mam na to chęć.
Zaczął się nieźle, bo ogromem fajnych/udanych/promocyjnych zakupów (np. metalowa latarenka na świeczkę w Tesco z 6 funtów na 1.50), w środku pojawiły się dwie wielkie radości za sprawą Hexx (:**), a skończył się...ciapactwem.
 
Obiecuję sobie solennie, że grudzień - choćby nie wiem jak było zimno - poświęcę na ponowne obejście moich ulubionych zakątków w okolicy i narobienie masy zdjęć na pamiątkę.
Tzn. kiedy już będę mogła wkładać buty...
 
 
Zupa-krem z boczku, marchewki, ziemniaków, cebuli i dyni - obłędna:


Zwijany makowiec:

Trafiły się na pohalołinowej redukcji w Tesco za 30 pensów:

Nadal nie ogarnęliśmy się z zamówieniem, więc korzystamy z samplerów... Ten jest trochę męczący...

A w tym przyszło moje cudo...

Elder Wand!

Miał ją Dumbledore:

Pierwszy raz piekłam prawdziwe Marcińskie rogale z nadzieniem z białego maku...

...i oświadczam, że to niebo w paszczy!

Lepimy!

Kochamy play-doh :)

Książki drze, ale gazety grzecznie czyta i są w użyciu bez podarcia całymi tygodniami :D

Harry!

Tak moja różdżka powstała:

Domo- czy tele-, to jeden -fon ;)
 
Domowe sezamki:
 
W zeszłym miesiącu chwaliłam się Wam puchatkową kolekcją... Lordas "pomógł mi" w sprzątaniu po śniadaniu wrzucając pusty kubek do kuchni...
Oczywiście Tesco już ich nie sprzedaje...

Chłopaków wysłać samych po pieniążki...

Kupiłam od Hexx pędzle i róż, a spójrzcie ile dobroci mi przysłała... (:*)

Kasztany - kupiłam na fali blogowych zachwytów...
Co za okropieństwo!

Menda na chwilę ukradła mi różdżkę:

Dziad wstrętny:

Jak się Lordas zezłości, to drze gazety na małe kawałki, które później wszędzie fruwają.
Otwieram klapkę od wieży, a tam to:

Hexx-owe niespodzianki:

To wygrałam u Hexxany w jej rozdawajcie... :))
Taaaak, to zrobiła różdżka :D
Możecie zazdrościć :D
Sama sobie zazdroszczę, kiedy się do nich codziennie dobieram :D:D

Największy klocek:

Jak się nie ma w głowie, to trzeba mieć w bandażu:

Należało się Majlordowi po patrzeniu na moje kości :D

Ambitne wieczorne kino:

Kevin!

Rogaliki piernikowe - formowanie koszmar, ale smak obłędny :)

Ciastka owsiane:
 
Domowy bochen:

Stylowy trzewik od Manolo:

Szałer tajm - spa dla ciamajd:

Ktoś mi spija kawę:
 
 
A jak Wasze miesiące?


12 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Jest wybitna :D Obecnie nasza ulubiona :)

      Usuń
  2. Ej a gdzie Ty się wybierasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wracam do Ojczyzny... ;)

      Usuń
    2. Co?????? Jakiej ojczyzny, dupa zostajesz!!! Czyje posty ja będę czytać :(

      Usuń
    3. Ależ w Polsce już znają internet :D:D

      Usuń
  3. wooooooooow super różdżka :)
    http://labelsout-lifedesigners.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. wiem, że się nie znamy i może to beznadziejnie brzmieć, ale ja też niedawno wróciłam do Polski, więc wiem, że takie przeprowadzki nie należą do najłatwiejszych, zarówno logistycznie jak i emocjonalnie, ale jestem pewna, że wszystko będzie ok :) powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za pociechę...
      U mnie to raczej niechęć przed powrotem (choć tylko na krótki czas) do rodzinnego domu... I w sumie to mnie paraliżuje.

      Usuń
    2. to trzymaj się tego, że to nie potrwa długo :) zagryź zęby i do przodu :) naprawdę trzymam kciuki, żeby było ok :)

      Usuń
    3. Dziękuję Ci bardzo :*

      Usuń