Obserwatorzy

08.10.2013

Voucher -35% na zakupy w The Body Shop

Normalnie nie bywam w The Body Shop. Nie bywam ogólnie w wielu sklepach - na czele z Lushem, gdzie Lordas raz był niezwykle bliski rozbicia garnca z wodą.
Lordas po prostu w takich sklepach robi "wiatrak", czyli wyciąga ręcę na boki i sprawdza jak wiele uda mu się zrzucić... A tam tak wszystko poupychane, poustawiane jedno na drugim - w Primarku też ma raj (my mniejszy).
 
Drewniany grzebień podpatrzyłam na jednym z blogów i miałam zamiar zamówić online. Wpadła mi też w oko bezbarwna konturówka do ust, bo od dawna takiej szukam, więc wysyłka wyszła by darmowa.
Ale jechaliśmy do centrum handlowego i coś mnie tknęło (instynkt łowcy) - przypomniało mi się, że w jednej aplikacji z kuponami często widywałam logo TBS.
Zerknęłam i... - 35% na zakupy w sklepie.
Mi w to graj!
 

 
Kupiłam grzebień i konturówkę - jak chciałam. Zamiast 12 funtów, dałam 7 z groszami.
Nie miałam czasu się rozglądać za innymi łupami, bo Lordas zdołał zrzucić jakiś zestaw szklanych pachnideł, zdawało mi się, słyszałam brzdęk rozbijanego szkła, więc chciałam się szybko ewakuować... (No cóż... Nie każdy jest odważny) Tak się spieszyłam, że podałam ekspedientce pierwszy banknot jaki mi wpadł pod palce (wciąż zerkając za siebie i oceniając szkody), bo byłam przekonana, że została mi tam ostatnia dziesiątka. Stoję, uśmiecham się od ucha do ucha (po takiej zniżce - wiadomo :D) i czekam, aż wyda resztę, a ona patrzy na mnie jak na głupka... No tak - bo dałam tylko piątkę...


 
Najważniejsze dla Was:
Co trzeba zrobić, żeby zdobyć taki voucher?
Mieszkać w UK, ściągnąć na androida aplikację "vouchercodes.co.uk", zarejestrować się, kliknąć na ikonkę TBS, wybrać lokalizacje sklepu, pobrać voucher i pokazać sprzedawcy telefon. Przy czym ostatnie 4 kroki należy zrobić już w sklepie/przed wejściem :)
 
Nie wiem do kiedy potrwa promocja - dziś jeszcze była, a swój realizowałam w niedzielę.
Ach, do mojego paragonu dołączono też kolejny voucher - minus 10 funtów przy kolejnych zakupach za minimum 25, ważny do końca listopada w sklepie i online. Idzie Gwiazdka, więc na pewno wykorzystam.
 
Szybko, szybko.
Korzystajcie!

4 komentarze:

  1. Mam podobny grzebień z Rene Furterer. Kiedyś dostałam gratis do zakupów. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahah historia z wiatrakiem mnie powaliła :D Mój nie robi za wiatrak tylko pokazuje palcem i mówi "to ce, to ce".. A chyba nie trudno się domyślić jaka jest reakcja gdy mówię NIE :D

    Ej na jakimś kanale (nie pamietam jakim, tvn style? nie pamiętam) jest taki program łowcy promocji.. Ale to chyba w ameryce jest. Ale tam to są jaja ;o wgl skąd one te kupony wynajdują to ja nie wiem! Ale jak pokazują ich domu i pokoje pełne towarów np cała ściana wyłożona papierem toaletowym, albo pół ściany napojami energetyzującymi - ojezusie! Maaaaaaasakra. A u nas w PL nie ma czegoś takiego, że jakiś tam kupon znajde se w jakiejś gazecie i to sprawi że czekoladę milkę kupię za pół ceny..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tu są! W gazetach, z netu można drukować, a czasem pocztą przychodzą...
      Ale nie w takich ilościach jak w tym programie :D

      Usuń