Obserwatorzy

04.09.2013

Sierpień w zdjęciach

Przybywam ze zdjęciową relacją z sierpnia. Szybcikiem, bo mnie moje chłopy gonią... (znowu)
Przyznaje uczciwie, że nadal nie wyrobiłam sobie nawyku focenia wszystkiego co chwilę... I już chyba nie wyrobię... xD
 
Tak w naszym domu kończą gazety:
 

Odkryłam suszone mango - polecam!

 
Kolorowe kredki w pudełeczku noszę, kolorowe kredki bardzo lubią mnie :)
Znaleźliśmy fajne pisaki zmywalne wodą, więc malujemy na potęgę:
 

Moje giery to też płótno:

Ciasto cytrynowe z tescowego przepisu - genialne!

Polskie cukierki (niebieskie fuj, bakaliowe pyszne):

Zakupiłam ubranko na telefon:

I drugie cyrkoniaste:

Kurak na butli:

Oczojebna czapka z Primarku:

Jest u nas w mieście kościół zamieniony na salon kosmetyczny... Widziałam kiedyś artykuł, że w Stanach można kupić kościół i zamienić na dom - też fajnie:

Lubię chodzić do Tesco, bo wiem, że kupię najtaniej :D A jak nie, to sami zwrócą xD
 
Ogromny (i okropny) parking w Coventry - po wyjściu "na sklep" powitała mnie ziejąca w dół o 5 pięter dziura... Taki zamysł architektów centrum handlowego. Kyrie elejson, jakiego ja miałam stracha... Zakupy nie są tego warte!


Właśnie tam przeżyłam wysokościowy koszmar...
 
Takie cuś nad ulicą:

Muzeum motoryzacji:

Właściciel rowerka:

Jeziorko:

Udane wyprzedażowe łupy - czerwone dżinsy za 4 f i pasek za 1 :D
 
Znów wielkie oczko:

Makowiec - moja miłość

Się chłopaki dobrali kolorystycznie:

Małe oreo do małych rączek:

Gdyby ktoś w UK szukał masła orzechowego - w Lidlu jest najtańsze (nieco ponad 1f), a skład ma jak te z Tesco za 4f. (chociaż ja wolę, gdy masło jest lekko słone i takiego będę szukać dalej...)


18 komentarzy:

  1. suszone owoce, nie tylko mango to rewelka :D a ubranko na telefon także zakupiłam :D w motylki ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak - żeby jeszcze można je było jeść bezkarnie...
      Koniecznie pokaż ubranko :D

      Usuń
  2. fiu fiu 6 pensów piechotą nie chodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziarnko do ziarnka, aż zbierze się miarka...

      Nie marudź - tylko o tyle przepłaciłam :p

      Usuń
  3. Czapka i kwiatowe ubranko na telefon są genialne. ;)

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna czapa ! :D ej czemu młody jeszcze w pampersach śmiga? Ile on ma?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pytej. Prawie dwa lata...
      Próbujemy go uczyć, ale jedyne co osiągneliśmy, to że sika i po sobie ściera :D Jak ma pokazać jak się robi siku na nocnik, to idzie i siada, a później nadal robi swoje...
      Tylko dzisiaj sprzątałam 5 mokrych plam z dywanu i jedną z własnych kolan... Eeeh.

      Usuń
    2. Ojezuusie.. Ale dopiero 2 lata, miejmy nadzieje, że się nauczy!

      Usuń
    3. Wyjścia nie ma - na stare lata nie będę na klęczkach prać dywanu :D

      Usuń
    4. Nauczy się, ale warto go przyzwyczajać bo moja koleżanka miała problem z małym nicponiem ;) Z drugiej strony czasem nie ma reguły.
      Ja jako dziecko bardzo długo miałam świra na punkcie smoczków.....a jak zostały odstawione to nałogowo oblizywałam usta. I nie muszę mówić do czego to prowadziło. Lekka masakra. Mam nadzieję, że moje dziecko nie będzie przechodzić przez takie etapy :P

      Usuń
    5. Chyba każde przechodzi :D
      Nasz kocha nocnik, sam siada i czeka na oklaski, a sika...gdy zejdzie.

      Usuń
  5. Pierwsze zdjęcie z gazetami przypomina mi moje wyczyny z okresu dzieciństwa :D Wtedy tak kończył Świat Młodych :DDD

    Mówiłam już, że lubię Cię podglądać w taki sposób? jeżeli nie, to poprawiam się :DDD Mało kto przyciąga moją uwagę takimi postami. U Ciebie jest ciekawie i nie wieje nudą.

    Muszę kiedyś zrobić kuraka na butli, bo zazwyczaj dzielę go na części i łączę z indykiem. W ogóle jak mam wybierać to wolę indora gotowanego, czy pieczonego :) w szczególności udziec ♥ Polecam :)

    Te pisaki to świetna sprawa, gdzie je kupiłaś? bo zrobiłabym prezent dla pewnej Księżniczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dotąd rozdzieram gazety - łatwiej się mieszczą do kosza :D Niestety niszczy też książki, a to rozdziera mi serce...

      Dziękuje :* Miło mi :) Nieodmiennie czekam, aż się skusisz i pojawią się u Ciebie :D

      Kuraka na butli uwielbiam, ale dla nas dwojga, to za dużo, więc musi być okazja...
      Udziec indora - pycha. Ogólnie mięso z indyka lubię :) Tylko cycki preferuje kurze :) I lubię też nogi kaczki :)

      Pisaki kupiłam w Wilkinsonie i to całkiem niedawno, także jeszcze powinnaś dostać... :)

      Usuń
    2. O, to muszę tam jutro zajrzeć bo to super sprawa. Akurat Księżniczka i Jej brat są w takim wieku, że malują wszystko i wszędzie. A jak będą mogli malować siebie nawzajem, to mogę wyobrazić sobie tylko tę euforię :D

      Wiesz, u mnie jest niesamowicie nudne życie :P No i jednak po telefon sięgam rzadko. A często to wygląda w taki sposób, że chwila minie a ja się zreflektuję i wpadnę na myśl o utrwaleniu czegoś :P
      Nie mówię jednak nie, nie zarzekam się.

      Taki kurak to fajna sprawa, ja zazwyczaj z dużego kuraka mam obiad na dwa/trzy dni lecz przyzwyczaiłam się do porcjowania.
      Udziec z indora jest palce lizać i niebo w gębie jednocześnie :D A jaki rosół ♥ Mój mąż nigdy wcześniej nie jadł indyka więc jak zrobiłam dwie wersje, to oderwać się nie mógł i stwierdził, że kurczaka prosi rzadziej :D
      Tak, kaczka jest także dobra ale jeszcze nie opanowałam wszystkich tajników przyrządzania. Mój Tato robił rewelacyjną kaczkę. Nie potrafię tego odtworzyć :/
      Za to moja połówka robi rewelacyjną jagnięcinę w sosie miętowym ♥

      O jedzeniu mogłabym godzinami :D

      Usuń
    3. Pisaki ze ścian też schodzą :D Ogólnie z wszystkiego na czym próbowaliśmy... Ale ścieramy od razu, więc nie wiem jakby było gdyby dzieło zostawić na kilka godz :D

      Bęęęęędę cierpliwa :D
      Ja na nudę nie narzekam... Jeszcze by Lordas usłyszał i postanowił mi urozmaicić dzień (a ma pomysły...)

      Ooo... Jakie my podobne :D Też porcjuje... I część od razu mrożę, bo duże zakupy robimy raz w tygodniu, a lubię mieć zapas... :)
      My uwielbiamy udziec pieczony z ziemniakami... Mniaaam... Tylko takie lotki lubi mieć wokół kości i Majlord na nie zawsze narzeka... Mi nie przeszkadzają :D
      Z kaczki lubie tylko udka... Robiliśmy pierś, ale akurat jej struktura nam nie podeszła...
      Na jagnięcinę się skusiłam raz... Moczyłam, przyprawiłam, zostawiłam na noc w lodówce żeby naszła, a i tak waliło w domu capem. Więcej się nie pokuszę... Ale też to mięso jest jednak słodkawe, a my takiego nie lubimy...

      Też bym mogła o jedzeniu godzinami... I to mnie gubi xD

      Usuń
  6. Swietne fotki :)
    Te maslo orzechowe świetnie ratuje w chwilach napadu na slodkosci:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet mi nie mów - parę dni temu wyjadałam łychami :D

      Usuń