Obserwatorzy

23.09.2013

Kto rano wstaje, temu car boot daje (5) - najlepsze zakupy :D

Być może niektóre z Was zastanawiały się, dlaczego w zeszłym tygodniu nie pokazałam łupów? W żadnym wypadku nie zaspałam - po prostu pogoda była licha i car boot się nie odbył.
Za to podczas wczorajszego odbiłam sobie z nawiązką.
Każda rzecz, którą kupiłam była przeze mnie poszukiwana, albo zawsze chciałam coś takiego mieć.
Ewentualnie gdybym ujrzała ją u kogoś na pewno bym jej zapragnęła :D
A ceny chyba jeszcze bardziej spadły w związku z końcem sezonu.
Wróciliśmy do domu megazadowoleni i obkupieni chyba nawet bardziej niż zwykle...
 
Pralka dla Lordasa - jest na baterie, rzeczywiście "pierze", świecą się lampki itd. Póki co Lordas najczęściej pierze własne ręce, bo to bardzo zabawne zatrzymywać bęben - kosztowała 50 pensów:
 

 
Rzecz, którą chciałam, ale nie rozglądałam się za taką, bo nie mamy już w mieszkaniu wiele miejsca... Ale gdy wczoraj zobaczyliśmy ten rower, po krótkiej naradzie postanowiliśmy się skusić :D
Sprzedawca mówił, że ćwiczył na nim tylko tydzień i wierzę mu, bo nie wygląda na eksploatowany... Zażyczył sobie za niego 40 funtów, ale Majlord wytargował za 30 :D (Cena sklepowa - 4 razy więcej)
Już na nim robię kilometry :D



 
Wielka pufa do siedzenia za... 50 pensów.
Majlord kręcił nosem, że brudna i nie chciał wziąć, ale rzuciłam mu wilcze spojrzenie.
Po pierwsze - 50 pensów to mniej niż za batonik, po drugie - nawet jeśli by się nie sprało (głównie psia sierść), to bez żalu wyrzucę, po 3 - sprzedawała ją para staruszków, a ja bym nie chciała, żeby moja babcia stała z samego rana na zimnie i nie sprzedała pufy.
Oczywiście stanęło na moim.
Oczywiście się sprało i schnie.
Oczywiście Lordas jest zachwycony :D

 
Twister (nieużywany) - 1f:


Urodzinowa koszula dla Lordasa - 50 pensów:


 
Harry Potter i Komnata Tajemnic - 1.50f.
Brakuje mi już tylko Księcia Półkrwi i jest to chyba towar deficytowy, bo na całym carbootcie znalazłam 1 sztukę, ale była tak zniszczona jakby bawił się nią pies... :(


 
Maselniczka (20 pensów):



A to już cudeńko nad cudeńkami!
Błyszczało, więc Kempek poszedł za tym jak ta sroka. Nie miałam pojęcia do czego służy, bo dziurka mała... na początku myślałam, że to piersiówka, ale nie pasował mi środek wyłożony materiałem...
Odeszliśmy, po chwili wróciliśmy spytać cóż to... Okazało się, że mieszek na drobniaki.
Kobitka chciała za niego 5 funtów, a nie mogliśmy się targować, bo mieliśmy tylko grubsze...
Krążyliśmy chwilę po alejkach, rozmieniliśmy pieniądze i zaczęliśmy ustalać taktykę - proponowałam zakup peruki i wąsów i wrócenie się po to cudeńko, żeby kobita nas nie poznała (bo jak pozna, że wróciliśmy, to nie zejdzie z ceny).
W końcu stanęło na tym, że Majlord pójdzie i będzie udawał, że chce mi to kupić jako prezent niespodziankę... Sama nie mogłam iść, bo żądza w moich oczach musiała być widoczna z kosmosu, a to nie sprzyja interesom :D
Wytargował za 4 f :D (Ja dałabym i 40...)
Sprzedająca mówiła, że to jest warte więcej niż 5 i ja dobrze o tym wiedziałam, bo - radaru w oczach nie mam, ale starą, ręczną robotę zawsze poznam.
Sprawdziłam już cenę w internecie i podobne temu rzeczy stoją od 30 funtów do nawet 150 dolarów. To jeden z moich nalepszych zakupów ever :D
 


 




 
Asymetryczna spódniczka za 50 pensów (nowa, z metką):

 
("Czekaj, stanę na palcach, żeby zobaczyć jak się w tym wygląda na obcasach"...)

 
Co byście mi ukradły?:D

28 komentarzy:

  1. No nieeeeeeeeeeeee, przyślij mi tą pufke pocztą, prooooszę !
    Twister - świetna cena, a to cudeńko błyszczące to.. cudeńko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej nie oddam, ale jak trafię drugą, to spodziewaj się ogromnej paczki :D

      Usuń
    2. Hahahah jakbym taką pakę dostała to by mi oczy z orbit chyba wyleciały haha :D

      Usuń
    3. Listonosz by Cię wzrokiem zabił :p

      Usuń
    4. Albo ja jego :D Jakbym mu to z rąk wyrwała :D

      Usuń
  2. Fajne cudeńka!
    Podziwiam Cię szczerze, że chcesz i masz tyle samozaparcia bo u mnie skończyło się na planowaniu. I tyle ;) Może kiedyś w końcu się wybiorę, ale cienko to widzę.

    U Nas w garażu stoi podobny rowerek i ... kurzy się. Zapał był, ale jednak to nie to samo co normalny rower i po prostu nie miał racji bytu. Brakuje Nam motywacji do tego typu treningów, jest zbyt statycznie :P

    Niech Ci wszystko dobrze służy :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Hexx,nie bądź śpioch! Car boot trwa do około 12, więc powinnaś się zebrać :D

      Ja akurat wolę ćwiczyć w domu... Tak samo biegać wolę dookoła salonu, a nie na zewnątrz -zmęczenie to samo, a nie czuje się tak głupio... No i nie można się wymigać pogodą :p

      Dziękuje :)

      Usuń
    2. Oj powiem Ci, że jak mam wybór zostać w łóżku czy coś zrobić, to wygrywa pierwsze :))) A weekendy rządzą się swoimi prawami, to czas wyłącznie dla Nas więc dlatego pora śniadania często przypada na południe :P

      Jedno trzeba przyznać, że na Car Bootach jest specyficzny klimat :)

      W domu nigdy nie potrafiłam ćwiczyć, jestem stadne zwierzę i dobrze czuję się z ludźmi a najbardziej marzy mi się basen i mam nadzieję, że od Nowego Roku będę mogła wrócić do tego na nowo.
      Rower jest fajny bo mam niedaleko do takich terenów, że jesteś TY, Natura i wiatr we włosach ♥

      A w ogóle to dziękuję za namiar na Wilko i flamastry, nakupowałam jak głupia różnych rzeczy bo spory wybór był więc dzieciaki będą miały rozpustę :D

      Usuń
    3. My cała rodzina śpiochów, a Majlord zazwyczaj tylko w niedziele ma wolne, ale car boot rzecz święta :D Uzależnia!

      Tu się różnimy, bo Kempek to totalny samotny jeździec. Nie znoszę jak ktoś patrzy jak się męcze - całe życie z tego powodu unikałam wfu... Do ćwiczeń muszę mieć ciszę i spokój...
      A ostatnia moja wycieczka rowerowa (jeszcze w Polsce - dobre 4 lata wstecz...) skończyła się tak spektakularną wywrotką, że zbierać spod rowera mnie musiał przechodzący pijaczek... Wtedy sobie obiecałam, że więcej na rower nie wsiądę :D

      Cieszę się, że zdobyłaś pisaki :)

      Usuń
  3. Ale genialne wyprzedaże! o.O Chciałabym być na czymś takim :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam je! :) Będzie mi ich bardzo brakowało w Polsce...

      Usuń
  4. pufę ! i spódnicę, chociaż chłodne dni nadchodzą ;) ja wybieram się w następną niedzielę na car boot, gdyż będę na krótkim urlopie w UK i mam nadzieję, że pogoda mi nie zepsuje planów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spódnica się nada jeszcze na niejedno lato :)

      Udanych łowów! :)

      Usuń
  5. Zawsze chciałam mieć taką pufę :D Niestety gdy mieszkałam z rodzicami mama wolała kupić normalne fotele :D a teraz za bardzo miejsca nie mam :D Ale jak tylko urządzę się we własnym mieszkanku to na pewno takie zakupie :D Też bym chciała dostać je za taką cenę jak ty hehe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też od zawsze chciałam taką pufę :) Ale w Polsce ich cena zabija, a tu się jakoś nie chciało trafić i też mało miejsca...
      Ostatecznie najwyżej fotel wywalę, bo wolę pufę :D

      Usuń
  6. Wiele bym ukradła. Spódniczka świetny ma kolor i uwielbiam takie asymetryczne kroje, zawsze chciałam pobawić się w twistera i rowerek rewelacja. Łupy do pozazdroszczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twister był zawsze dla mnie zbyt skomplikowany, bo ja sportowe beztalencie, ale postanowiłam to zmienić :D

      Usuń
  7. U nas w Wiedniu takie coś się nazywa Flohmarkt :) Co tydzień w niedziele :) hehe :) Jestem stałą bywalczynią :) I takie cudeńka można znaleźć za przysłowiowy grosz, że masakra :)

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie wiedziałam, że w innych krajach też to się odbywa...

      Usuń
  8. Ojj, ukradłabym przede wszystkim książkę Harry'ego Potter'a <3333 Ze swojej strony zapraszam na www.facebook.com/DeffyHandmade

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne zakupy. :) Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja uwielbiam car boot!!!! rower bym ukradła tobie:))) świetne łupy:))) z kąd jesteście??
    pozdrawiam:))!!!
    ja z Irlandii Północnej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oddam :D

      My z Redditch w Worcestershire, ale ja już niedługo... :(

      Usuń