Obserwatorzy

22.08.2013

Zakupowo: car boot II

II, bo kilka(naście) miesięcy temu pokazywałam już drobne zakupy carbootowe :)
 
Przypomnę - car boot to taki targ staroci - ludzi przybywają autami, rozkładają swoje towary (dosłownie WSZYSTKO tam można znaleźć) i sprzedają za grosze.
U nas odbywa się wcześnie rano w niedzielę (od 6.30)
 
Tym razem zdobyłam sporo rzeczy dla mojego drugiego bloga - sztućce do zdjęć (2 łyżeczki podejrzewam o srebrność :D) w oszałamiającej cenie 3 za 1f.
Trafił się też nóż do ciasta.
 

 
Patera na cukierki (1f):


 
I taka na ciasto (2f) - dotąd inwestowałam w szklane/metalowe, więc ta kolorowa, malowana dość się wyróżnia w moim arsenale :)


 
Sukienka (3.50f)
Jest cudowna! Lubię ten typ sukienek :D


 
Oraz rowerek dla Lordasa (za oszałamiające 4f) - od razu się w nim zakochał i po każdym spacerze sam wciąga go do mieszkania (chociaż my uparcie wystawiamy go na korytarz :D)



Lubicie starocie?

12 komentarzy:

  1. Ja uwielbiam starocie!
    Świetne te sztućce szczególnie!
    I kiecka!!! Super jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sztućce były ciężkie do doszorowania, ale było warto :D

      Usuń
  2. LUBIMY! Carboot też :) dawno nie byłam, ale charity shopem nadrabiam póki co, na ostatnim carboot dorwałam też sztućce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W charity shopach bywam rzadko... W sumie sama nie wiem czemu...
      Ale tam drożej niż na carbootach (choć też zależy od rzeczy)

      Usuń
  3. Nigdy jeszcze nie bylam na tych targach ale na pewno sie wybiore bo slyszalam ze mozna niezle perelki tam upolowac :)
    Sliczna sukienka :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie śliczne cuda! I sukienka śliczna. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sukienka jest extra! Ja też uwielbiam takie sukienki, podcięte pod biustem a potem puszczone w dół (tylko nie w formie bombki bo mam szerokie biodra).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bombki to mi się zupełnie nie podobają :D
      I całe szczęście dla mojego szerokiego tyłka :D

      Usuń