Obserwatorzy

11.08.2013

TAG: 50 faktów o mnie

Tyle już widziałam tych TAGów, że pewnie niedługo wszyscy ich będą mieli dosyć. Byłoby to szalenie smutne, gdybym się nie mogła trochę uzewnętrznić :D
 
Wszyscy są tacy zapatrzeni w siebie, że piszą wyłącznie o sobie... Tylko ja piszę o mnie.
 
Następny będzie post z pędzlami - koniecznie muszę się pochwalić :)
 
 
1. Mam 23 lata (od 11 dni), ale mentalnie czuję się na 40.
2. Od 3 lat mieszkam w Anglii. Początkowo mi się zupełnie nie podobało, teraz zupełnie mi się nie widzi powrót do Polski...
3. Przyjechałam tu z Majlordem "na dwa tygodnie", bo nie chcieliśmy się zbyt prędko rozstawać - zostałam dłużej.
Mój przyjazd tu wypadł po 4 miesiącach "chodzenia".
4. Mam swoje ukochane miejsce na ziemi i marzy mi się tam maleńki domek - blisko morza.
5. Chciałabym urodzić trójkę dzieci i jestem głęboko przekonana, że kolejna ciąża będzie bliźniacza. Ale ogólnie dzieci chciałabym wychować więcej.
6. Przez całe życie najbardziej bałam się pijaków, ostatnio widzę, że narkotyki działają gorzej niż wódka.
7. Jestem ateistką, nigdy nie wezmę ślubu kościelnego i nasze dzieci nie będą ochrzczone (póki w tym temacie mam coś do powiedzenia).
Kiedyś byłam ateistką walczącą, ale przeszło z wiekiem. Teraz nie przerzucam się z nikim argumentami, bo i po co?
8. Nie miałam łatwego i miłego dzieciństwa - wręcz przeciwnie. Trafia mnie jak widzę pijaka na pijaku i złodzieja na złodzieju "bo tak mieli w domu i tak im się życie ułożyło". Trudne dzieciństwo nie usprawiedliwia - trudne dzieciństwo zobowiązuje.
9. Nie słyszę na prawe ucho, a Majlord na lewe. Tak żeśmy się dobrali.
10. Całe życie mieszkałam przy cmentarzu i - jako dzieciaki - fascynowaliśmy się pogrzebami. Niektóre były zadziwiająco małe, a niektóre z trąbami - rozrywka jak sto pięćdziesiąt (może obecnie powinnam się tego wstydzić, ale...)
11. ...nie ma we mnie wiele fałszywego wstydu. Generalnie wstydzę się zupełnie innych rzeczy niż inni. Często z mamą miewałam kłótnie na ten temat: "Czy Ty wstydu nie masz? - Mam, ale wstydzę się innych rzeczy niż Ty".
12. Przez wiele lat nie miałam przezwiska, choć próbowałam sobie wymyślać przeróżne i przychodziłam do szkoły z żądaniem "Od teraz tak na mnie mówcie". Dopiero w liceum przylgnął do mnie Kempek - na początku go nie znosiłam, ale teraz to... styl życia :D
13. Majlord przedstawił mnie znajomym jako herszt babę i jego koledzy trochę się mnie teraz boją...
14. W istocie - bywam władcza i wszystko musi być tak jak ja sobie wymyśle, albo wcale.
15. Nigdy w życiu nie zapaliłam papierosa i ten zapach potwornie mnie drażni. Obrzydza mnie, kiedy idę przez miasto i ktoś na mnie chuchnie tym potwornym dymem. Niech sobie ludzie swoje raki hodują w domu.
16. Mam wredne poczucie humoru i często muszę w ostatniej chwili zatkać usta, żeby ludzie się nie poobrażali.
Uwielbiam angielski czarny humor, a dzięki niemu i Top Gear :)
17. Nigdy nie zapominam ludzi, którzy mi bardzo zaleźli za skórę, ale i zawsze szanuje tych, którzy byli dla mnie życzliwi.
18. Kocham zwiedzać i nie lubię wakacji typu "leż i się smaż".
19. Nie przepadam za polskimi pisarzami.
Książki w bibliotece wybieram zawsze po okładce. I muszą mieć białe kartki - nie znoszę czytać starych, żółtych książek. Aczkolwiek doceniam ich urok i w każdym zamczysku podziwiam bibliotekę...
20. Mam dwie najbliższe Przyjaciółki jeszcze z podstawówki - to już 16 lat.
21. Zawsze lepiej dogadywałam się z facetami i do dziś uważam, że mają prostszą logikę.
22. Byłam raz w związku z bucem buców, dosłownie królem bucostwa. Wytrzymałam rok - do dziś nie wiem co mi wtedy padło na mózg, ale od tamtej pory wybieram dobrze :)
23. W liceum nosiłam kolorowe włosy - czerwone, pomarańczowe, różowe i niebieskie.
24. Przez 10 lat byłam szaloną fanką Ich Troje - jeździłam na koncerty, itd. Do dziś czasem lubię sobie posłuchać.
25. Byłam trochę flirciarą. Ale tylko trochę i rzuciłam to, gdy poznałam Majlorda.
26. Lordas był planowany, chociaż zaszłam w ciąże mając 20 lat.
27. Chciałabym zostać kurą domową na pełen etat. W sumie nie wiem czemu w Polsce się to tak brzydko nazywa. Wolę angielskie "housewife".
28. W podstawówce (i później) zwlekałam do szkoły wszelkie świerszczyki podkradane braciom, a później zamykałyśmy się w kilka w jednej kabinie i rozważałyśmy "Jak TO jest możliwe?!"
29. Czytałam dużo Bravo Girl, więc byłam ekspertką w sprawach seksu i antykoncepcji. Uważam, że uświadomiłam całą paczkę i z pewnością są mi wdzięczne. Ze mną nikt na takie tematy nie rozmawiał, więc siostrę też w temacie ogarnęłam.
30. Nie znoszę kotów.
31. Ogólnie nie jestem miłośniczką zwierząt i nie chce zwierząt w swoim domu. CO NIE ZNACZY, że ciągnę psy za ogony i kopię koty - po prostu brzydzi mnie sierść na ubraniach i w jedzeniu.
32. Nie ruszają mnie krwawe opowieści o biednych kurach zamkniętych w ciasnych klatkach, itd. Uważam, że są na świecie gorsze nieszczęścia.
33. Kiedy kogoś poznaje najpierw go obserwuje i mało się odzywam. Nie lubię strzępić języka na ludzi, których nie chciałabym więcej spotykać - zazwyczaj trafnie.
34. Ktoś mi kiedyś wytknął, że selekcjonuje ludzi. Rzeczywiście mam w głowie kilka szufladek na akta, ale nie stan portfela czy wygląd są kryteriami. Po prostu niektórzy ludzie mają tak durne poglądy, że z góry wiem, że przyjaźni z tego nie będzie. Z jednymi się przyjaźnie, z innymi koleguje, reszta to tylko znajomi. Znajomych dziele na mile widzianych i tych mniej...
35. Nie znoszę odwiedzin bez zapowiedzi i w przyszłym domu mam zamiar po prostu nie otwierać drzwi jeśli ktoś się wcześniej nie umówi. Nie znoszę, kiedy sobie zaplanuje błotną maseczkę, ćwiczę w samych gaciach, albo uprawiam seks, a nagle dostaje sms "Będę u Ciebie za 5 min.". Zawsze odpisuje, że nie ma mnie w domu. Nie lubię jak mi ktoś burzy rytm dnia.
36. Niedawno usunęłam z listy obserwowanych ponad 50 blogów - większość porzucona, ale niekoniecznie. Jest pewien typ blogerek na który nie chce mi się tracić czasu - taka osoba ma popularnego bloga, opartego WYŁĄCZNIE na współpracach (chociaż wcześniej było inaczej), zero inicjatywy własnej (nigdy nie komentuje innych blogów), a jakiekolwiek pytanie czy komentarz pod postem zostają bez odpowiedzi. Sławne blogerki chyba stwierdziły, że nie muszą odpisywać maluczkim.
Ideałem blogera jest dla mnie Hexxana - tysiące obserwatorów, setki komentarzy pod postem, a mimo to z każdym prowadzi dyskusje...
37. Od dawna prowadzę blog kulinarny, a krótki czas temu stworzyłam jeszcze jeden blog, żeby mieć się gdzie wypisać. Trafiają tam nasze rodzinne scenki i ja trafiam...gdy mnie trafia szlag :D
38. W zeszłym roku pociążowo schudłam 15 kg, w tym przytyłam 5 i mimo ćwiczeń oraz trzymania diety nic się na tym polu od wielu miesięcy nie zmienia. Było to tak zniechęcające, że pogodziłam się z byciem ponownym grubasem.
39. Wolę mieć 10 sprawdzonych kontaktów w komórce niż 1000 numerów i nie mieć do kogo zadzwonić w razie potrzeby.
40. Prawo jazdy wg mnie powinno być przywilejem, a nie prawem. Sama się do prowadzenia auta zupełnie nie nadaje, Majlord trochę mnie poduczał, ale jedyne czego che, to potrafić ruszyć, gdy będą mnie gonić terroryści.
41. Jestem Mistrzynią Promocji i Królową Lumpeksów - jeśli kupię coś drożej niż mogłam przestaje mnie to cieszyć. Wielkie ze mnie skąpiradło.
42. Ważę się na golasa, przed śniadaniem, po siku i bez gumki do włosów, w nadziei, że będzie trochę mniej
43. Nie znoszę publicznych toalet - podczas trwającej dobę podróży do Polski nie pije, żeby nie musieć zbyt często sikać. Tylko w najwyższej konieczności (raz na trasę) zatrzymuje się, żeby się umyć, przebrać i zrobić siku.
44. Nawet nie oglądam czarnych ubrań w sklepach - choć dawniej było inaczej.
45. Ogólnie odkąd byłam w ciąży nudzi mnie chodzenie po sklepach i robię to po męsku - lista, wchodzę, biorę, płacę i wychodzę. Wyjątkiem są lumpeksy i eBay.
46. Majlord wie, że gdyby mnie zdradził pożegnam go bez żalu i wykończę finansowo.
47. Lordas to dzieło mojego życia :) Kocham go, choć czasem tak mnie denerwuje, że mam ochotę siąść i płakać.
48. Boje się pająków, ale nie pozwalam ich zabijać - nakrywam szklanką i czekam, aż Majlord je wyniesie.
49. Kiedyś chciałam mieć wielkie, kiczowate wesele i wielką drogą ślubną suknie. Kiedy zarobiłam pierwsze własne pieniądze - przeszło mi. Teraz nie wyobrażam sobie takiego marnotrastwa, a na naszym ślubie będą tylko świadkowie, Lordas i my.
50. Nie poszłam na studia, bo nie było niczego co by mnie dostatecznie pasjonowało. Do teraz tak uważam, a nie lubie robić nic na siłe.
 
Taki już ze mnie dziwaczny typ.
Zaskoczone?
 
Ufff...


32 komentarze:

  1. Hehe. Świetnie napisane ;)
    Rozwalił mnie tekst o ważeniu się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      "A jeśli nie zdejmę tej gumki do włosów i waga pokaże więcej, bo te pare gram przeważy?"
      "Wczoraj dużo wypiłam, na pewno mocz waży kilogram" :p

      Usuń
  2. Ciekawe odpowiedzi. 35 jak znalazł pasuje do mnie, 15, 17, 18,39, 40 i 44 pasuje też do mnie. :) Z podkradanych bratu świerszczyków się uśmiałam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wizyty bez zapowiedzi powinny być prawnie zabronione :)
      On straszne miał te gazetki - do dziś nie wierzę, że pewne rzeczy da się zrobić :)

      Usuń
  3. Faktycznie większość punktów mnie zaskoczyła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, że mnie wszyscy lepiej znają :p

      Usuń
  4. Ciekawa z Ciebie osoba i nie wiedziałam, że ciąża potrafi zmienić nawet nastawienie na zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu wtedy szybciej się męczyłam i łatwo irytowałam, więc sklepy stały się złem koniecznym...

      Usuń
  5. Bardzo przyjemnie sie ten post czytalo, nawet pojawil sie smiech hehe:) Swietnie to napisalas
    Pozdrawiam x

    OdpowiedzUsuń
  6. 51. Świetnie piszę i fantastycznie się mnie czyta. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się rozumie samo przez sie :D
      Przecież jestem Kempkiem :D

      Usuń
  7. blogerka z UK
    już się cieszę
    kolejna ciekawa znajomość :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hahahah ale się uśmiałam. Miałam w planie skomentować niektóre Twoje punkty, ale jak dojechałam do 46 to padłam hahahaha. To nie wymaga komentarza :D

    OdpowiedzUsuń
  9. interesujące... no cóż specyficzny charakter nie oznacza zły, wręcz przeciwnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywa zły, ale mówi się trudno :D

      Usuń
  10. Powiem tak, dla mnie osobiście to jeden z najciekawszych TAGów i nie dlatego, że umieściłaś mnie w spisie treści :P ale opowiedziałaś o sobie. Zaspokoiłaś moją wewnętrzną ciekawość, ponieważ od dawna czułam JAK ciekawą osobowością jesteś. I nie, nie słodzę. Stwierdzam fakt. Jesteś dla mnie wyrazista , z krwi i kości nie żadne słitaśne bla bla.

    Od początku.

    Zaskoczyłaś mnie wiekiem, bo faktycznie czuje się w Tobie dojrzałość. Stawiałam, że jesteś nieco starsza :)) i w świetle tego, co dalej napisałaś już wiem dlaczego. To nie jest zarzut, czy wada. Nie, jest w Tobie to coś, co sprawia że jesteś niesamowitym partnerem do rozmowy. To lubię :D
    Mamy sporo wspólnego i widzę, że w większości przypadków podobne zdania/założenia. Jak możesz to stuknij mi na priv w jakim rejonie stacjonujesz :)

    A teraz odniosę się do niektórych punktów.

    6. Co prawda z alkoholizmem nie zetknęłam się bezpośrednio, ale ojciec mojej bliskiej koleżanki pił na umór. Widziałam przez wiele lat co się dzieje z rodziną i jak to wpływa. Na szczęście Ona jak i Jej brat ułożyli sobie życie, podobnie jak matka bo ojciec zmarł. Jednak w międzyczasie miałam do czynienia z osobami uzależnionymi od narkotyków i powiem Ci, że każde uzależnienie/patologia są okropne. Narkotyki jedynie na początku wyglądają niewinnie...
    7. Jakbym czytała o sobie, aczkolwiek nie wiem, czy nazwę siebie ateistką bo w coś wierzę, lecz na pewno nie w Kościół i podobne rzeczy. Rodzice nigdy niczego mi nie narzucali. Ślubu kościelnego nie mam i mieć nie będę a dziecka nie ochrzczę. Nie czuję potrzeby ku temu.
    8. Moje dzieciństwo było zupełnie inne niż Twoje, ale moich rodzice przeszli swoje podobnie jak mój mąż i Jego bracia. Wszyscy wyszli na ludzi jak to mówią i osiągnęli swoje w życiu. Także w pełni Cię rozumiem i zasłanianie się takim argumentem nie ma racji bytu. Uczy za to pewnej pokory i hartuje. To moje spostrzeżenie.
    11. Mam identyczne podejście.
    14. hahahah jakbym czytała o sobie :D
    16. Dość często gryzę się w język, bo nie każdy zrozumie. A było już kilka dziwnych sytacji :DDD
    17. Mam metodę, wybacz ale nie zapominam. Potrafię być bardzo wredna.
    18. Nie dla mnie wakacje przy hotelowym basenie, czy na plaży.
    21. Cała moja szkoła średnia to czas bycia z facetami. Byłam jedna w klasie na 35 chłopaków. To był raj :D Szkoła życia i przetrwania. Dlatego też mam jedną Przyjaciółkę, reszta to faceci.
    24. Lubiłam Ich Troje, byłam na koncertach :D Lubię stare płyty.
    25. Dłuuuugi czas byłam flirciarą :P
    27. Myślę, że dojrzałam do tego :)
    29. U mnie dominowała „Dziewczyna” którą kupował mi Tato :D Przez któryś numer musiał pokazać się w szkole, bo nauczycielka uznała to za niemoralne :DDD Miała głupią minę jak przyszedł i powiedział co myśli na ten temat.
    32. Mnie to także nie wzrusza.
    33. Dobre, identycznie. Przez co jestem uważana za zimną i niedostępną. Większość ludzi myśli o mnie, że jestem zimną suką.
    34. Myślę, że to normalne. Poza tym nie lubię tracić czasu na znajomości, które nie prowadzą donikąd i ktoś tylko żeruje na mnie. Mam nauczkę, która mnie dużo kosztowała emocjonalnie i powiedziałam nigdy więcej!
    35. Nie, no nie. To miała być moja kwestia :P
    36. Przede mną porządki i dziękuję za wyróżnienie. To jest dla mnie coś niesamowitego. Może podziękowania brzmią banalnie, ale wyściskałabym Cię :)))
    37. Lubię tam zaglądać i często Cię podczytuję. Inspirujesz mnie.
    39. Nic dodać, nic ująć.
    40. Ze mnie jest marny kierowca. Nie moja bajka.
    42. Rozwaliłaś mój system :DDD
    44. Wyleczyłam się z czerni.
    45. Dla mnie to mordęga, chyba że coś kosmetycznego to inaczej :)
    46. Jakbym słyszała swojego męża, który dobrze wie, że nie ma zmiłuj wtedy.
    Wcale nie jesteś dziwaczna. Jesteś normalna! A tego coraz mniej :P

    No to wysmażyłam elaborat.

    I lubię jak u mnie się rozgadujesz. Wiem, że możemy sobie popisać i nie jest to na zasadzie jednego zdania tylko faktycznie chcesz zostawić po sobie ślad, zmusić do interakcji. Dla dobrego rozmówcy jestem zawsze :)

    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och :D Aż się zaczerwieniłam jak na pierwszej randce :D Sprintuje sobie Twój komentarz i będę poczytywać podczas kolejnych Sobót Rozpaczliwych :D

      Nie muszę na priv (bo mnie już Majlord goni z kompa) - mieszkam w Redditch, Worcestershire. Kawałek od Birmingham, kawałek od Coventry :) Mniej więcej po środku mapy :)

      Ojoj... Sama w klasie na 35 facetów? To nawet więcej niż raj :D Pewnie Cię traktowali jak Królową :D I ile prezentów na dzień kobiet :D Tylko Ty gorzej miałam przy okazji "Dnia Chłopca" :)

      O... Może się minęłyśmy na jakimś koncercie Ich Troje?:)

      Dobrze, że jeszcze ktoś nie szaleje na widok kury w klatce, bo już myślałam, że jestem najokropniejszą blogerką na świecie. To teraz takie modne - przejmować się losem zwierząt... Więcej osób zauważy psa na łańcuchu niż pobite dziecko...;/

      Ściskam też :* I czekam na Twój TAG (nawet jeśli ma być na innych zasadach) :)

      Usuń
    2. Haha i ja dołączam do grona fanek Ich Troje !! Szczególnie jeden koncert zapadł mi w pamięci pomimo wtedy tak młodego wieku..

      Widzę że wszystkie trzy wolimy facetów niż laski (ja osobiście nie mam przyjaciółek, mam jednego wspaniałego przyjaciela i kilka naprawdę godnych zaufania kolegów). Ale mimo to chyba się lubimy nie :D

      Dobraa, wracam do pracyyyyy!

      Usuń
    3. Może my mamy chłopskie umysły, że się tak dogadujemy?:D

      Usuń
    4. Nie wiem, ja tam czasami samej siebie nie rozumiem..

      Usuń
    5. To raczej żeś baba :p

      Usuń
    6. Coś w tym jest :D

      O, ja pamiętam jeden z koncertów Ich Troje na który poszłam z Mamą koleżanki :))) Fajnie było :D

      Kurczę, myślałam że bliżej siebie mieszkamy...

      Dla mnie te wszystkie obrazki ze zwierzętami to czysta propaganda. Uważam, że są ważniejsze problemy, choćby jak przemoc w rodzinie itp. No ale ja zawsze miałam inne podejście niż reszta świata. Dobrze jest znaleźć osobę, która ma podobne podejście :)

      Maggie, jeszcze wszystko przed Tobą :)

      :*

      Usuń
    7. W ogóle dawniej te koncerty to był show -tancerze, confetti, ogień, scenki, przebrania itd. Później troche sie popsuło...

      Podejrzewałam, że daleko, bo taki już Kempkowy pech...

      Usuń
    8. Ale chociaż jest wirtualnie :*
      Nie smutaj się!

      Usuń
  11. 42!!! nie wiem czy też jestem dziwna, ale mam tak samo ;) z resztą pod wieloma punktami mogłabym się podpisać ;) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeden z lepszych tagów, jaki czytałam. Szczery, prawdziwy i pokazujący pazur. Wielki szacun dla rówieśniczki z Wysp!

    OdpowiedzUsuń