Obserwatorzy

16.08.2013

Neutrogena, Formuła Norweska - krem do rąk

Często myje ręce, zmywam, albo używam żelu antybakteryjnego, więc  - siłą rzeczy - moje dłonie potrzebują wspomagania, żeby nie wyglądać jak u praczki w średniowieczu.
Mam też - nawracający od dzieciństwa - problem ze schodzącą skórą. Najpierw pojawiają się maleńkie wypukłości na skórze, coś jak krostki, później zasychają, pękają i zostaje sucha skóra, takie zadziorki - gdybym za któryś pociągnęła, to mogę sobie spokojnie zrywać skórę z dłoni płatami... Konsultowałam się kiedyś z lekarzem i to podobno brak witaminy A. Ale maści z witaminą A akurat w domu nie mam.
 
Zakupiłam jakiś czas temu szeroko reklamowany krem Neutrogeny z formułą norweską:
 

Skład (zupełnie się na tym nie znam, ale czasem pytacie):


 
Tubka jest plastikowa i łatwa do obsługi - póki pełna. Kiedy produktu z niej ubędzie jest go coraz trudniej wycisnąć. Konieczne będzie cięcie przy końcówce i jestem pewna, że znajdę tam wtedy produktu na dobry tydzień używania
Ma bardzo malutki otwór (co mnie momentami wkurza):



Krem jest gęsty, mazisty, tłusty - gdybym go miała z czymś znanym porównać, to bardzo przypomina wazelinę.
Po wsmarowaniu dość szybko się wchłania i nie ma po nim śladu, ale kiedy np. pół godz. później opłuczę dłonie, to zacznie być wyczuwalny tłusty film.
Jest bezzapachowy - wolę to niż zapach, który by mnie irytował.
 


 
Postawiłam go w widocznym miejscu, ale ciężko mi idzie zużywanie - lubię użyć i po chwili zapomnieć, że użyłam, a tu nie mam na to szans (do pierwszego mycia rąk, kiedy okaże się jakie są tłuste).



Co do działania, to nie mogę mu nic zarzucić - dłonie są (od razu i w dłuższej perspektywie) miękkie, zniknęły zadziorki i suche skórki, skóra jest gładka.
Działa właściwie natychmiast - jeśli dopuszczę do tego, żeby skóra na dłoniach mi popękała, to po 2-3 aplikacjach wszystko zaczyna iść w lepszym kierunku.
Nic po aplikacji nie swędzi, nie chłodzi, nie grzeje - używam go razem z moim dzieckiem, bo Lordas lubi robić to co mama i nie było żadnych podrażnień / skutków ubocznych.
 
I teraz mam dylemat: kupić kolejną tubkę, bo dobrze działa, czy poszukać czegoś o lekkiej konsystencji (bo wolę)?
Co Wy byście zrobiły?

31.01.2014
Dopisek tutaj, bo już nie mam dylematu...


6 komentarzy:

  1. Nie mam problematycznej skóry na dłoniach. To chyba jedyne miejsce, o które w zasadzie nie muszę za bardzo dbać :P
    Za wiele nie pomogę w tej kwestii, nawet jakoś nie robiłam rozeznania co jest na półkach w UK. Większość kremów mam przywiezionych z Polski, ALE pomyślę :)))

    A tak z innej beczki, to najbardziej irytują mnie takie zakrętki. Jakby nie można było dać zatrzasku... wrrr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkręcić, to pół biedy, ale zakręcić po aplikacji - ogień z dupy :D

      Teraz już aż tak na dłonie nie narzekam, bo w porę zapobiegam... Ale jako dzieciak/nastolatka nie zwracałam na nie aż takiej uwagi - skórki się suszyły, ja je zrywałam... Pamiętam był taki tragiczny moment, gdy w miejscu palców miałam krwiste strupy, prawie zupełnie pozbawione naskórka. Fuj. Wtedy już nawet maść z wit. A nie pomogła - musiałam się ratować taką robioną na receptę... Od tamtej pory wolę zapobiegać niż leczyć.

      Usuń
  2. O kurczę, to faktycznie masz z nimi problem. A to chyba musi boleć takie 'dziury' ;> Ja też nie mam z dłońmi problemu - jedynie w zimę mam lekko przesuszone dłonie.. A może coś z Garniera? Mają fajne aczkolwiek dosyć intensywne zapachy (ja mam czerwoną tubkę i uwielbiam). Szybko się wchłania no i dosyć nawilża. Ale tak jak mówię, moje dłonie nie wymagają dużej uwagi..

    Nienawidzę zakrętek - dlatego zawsze kupuję kremy z zatrzaskami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boli jak diabli, dlatego już się staram nie obrywać, nawet jak wysychają :p
      Zerknę za tym Garnierem :)

      Usuń
  3. dobrze Cię rozumiem - mam ten sam problem, ale u mnie przez delikatną alergiczną skórę :/ nie próbowałam tego kremu, u mnie raczej profilaktyka - jak tylko nadchodzą chłody nakładam na ręce krem z wit. A lub Isanę z mocznikiem i bawełniane rękawiczki i tak chodzę spać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie wytrzymałabym tak - nie znoszę czuć czegoś na dłoniach... Zawsze podziwiam ludzi, którzy tak robią - również tych, co owijają natłuszczone stopy w folie i tak idą spać... Nie dałabym rady :)

      Usuń