Obserwatorzy

24.08.2013

Do fryzjera nie choooodze, bo jest mi nie po drodzeee...

Wspomniałam w poprzedniej notce, że ścięłam włosy.
Oczywiście zrobiłam to sama, bo fryzjer słysząc "połowę" pewnie ociachał by mnie na łyso... Właściwie, gdy patrzę na zdjęcia, widzę, że ścięłam sobie najwyżej 1/3, ale do teraz wierzyłam, że aż pół:D

Powodów było kilka:
- znudziły mi się,
- zapragnęłam większej zmiany,
-w długich jest za gorąco,
- żadna klamra już nie spinała takiej długości,
- strasznie długo schły,
- Lordas mi je wyrywał,
- a poza tym liczę, że krótsze się wzmocnią i zaczną mniej wypadać...

Wyglądały tak:


A zostały takie:



Na zdjęciu wyszły jak krzywe, ale to tylko ja krzywo siedze - nie miał mnie kto obfocić, więcmusiałam kombinować z wyzwalaczem i ustawianiem aparatu na wieży z wszystkiego co było pod ręką...
Tym razem nie chciałam takiego wielkiego szpica jak ostatnio i w sumie jestem zadowolona :D

Czuje się lżej po zrzuceniu balastu :)





30 komentarzy:

  1. zmiana jak najbardziej na plus :) świetne włoski! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne włosy, pozazdrościć. :) Ja się też obraziłam na fryzjerów. Matematyki w szkole nie mieli czy co? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapomniałabym skleroza jedna, zapraszam na rodanie. :)
    http://kolorowyswiatmarzen.blogspot.com/2013/08/rozdanie-z-mgieka.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ostatnio poszłam i wyszłam właśnie prawie łysa. Miałam ochotę tej fryzjerce także wyrwać włosy, aby poczuła to co ja. Wrrrr. A Ty masz wiele talentów, jak widać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam - tak obciąć jest bardzo prosto :)
      Mogłaś nie zapłacić jeśli przegieła...

      Usuń
  5. Wydaje sie jakby bylo ich wiecej po scieciu :)
    Tak jak kolezanka wyzej napisala zmiana jak najbardziej na plus :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie wrażenie jest chyba przez brak tego szpica... :)

      Dzięki :)

      Usuń
  6. świetnie, od razu wydają się gęstsze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem teraz uzależniona od świeżych końcówek więc nie mogę napatrzeć się na włosy po ścięciu :)) Piękności :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Teraz wyglądają gęściej i tak jakoś ogólnie lepiej. Od czasu do czasu trzeba się pozbyć zniszczonych końcówek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie ścinałam je kilka tygodni temu ale widocznie muszę częściej :)

      Usuń
    2. To w takim razie mega szybko rosną Ci włosy - czym je wspomagasz? ;)

      Usuń
    3. Hmm... niczym... Przez jakiś czas jadłam tabletki, ale nie widziałam efektu...

      Paznokcie - niestety - też mi tak szybko rosną. Lubię krótkie i musze je co najmniej 2 razy w tyg. doprowadzać do pożądanego stanu.

      Druga sprawa, że i włosy i paznokcie rosną szybko, ale bardzo cieniutkie i słabe - wolałabym żeby rosły wolno, a porządne...

      Usuń
    4. A to widocznie taka ich uroda... ja też wolałabym mieć inne włosy i paznokcie, ale cóż ;)

      Usuń
  9. Zostałaś przeze mnie nominowana do Liebster Blog, moje wyrazy uznania. Oto link pod którym znajdziesz pytania: http://jkochajszlocha.blogspot.com

    Miłej zabawy !! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo fajnie wyglądają po ścince :) tez nie chodzę do fryzjera na podcinanie końcówek, sama sobie ciacham :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jakie ładne gęste włosy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale tylko z wyglądu... :(
      Są bardzo, bardzo słabe i cienkie - malutko ich...

      Usuń
  12. Ale zdecydowanie wyglądają na gęstsze i na zdrowsze szczególnie końcówki... Noo, to teraz akcja zapuszczanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech Wam będzie :p A tak lubiłam swój szpic :p

      Eee... Ja tam wielce nie zapuszczam :D Same urosną.

      Usuń