Obserwatorzy

12.05.2013

Mamowo: Babydream - zestaw trzech pierwszych szczoteczek do zębów

Żeby zdrowe ząbki mieć trzeba tylko chcieć.
 
Michał szybko zaczął ząbkować, bo już w drugim miesiącu... Ale minęło pół roku nim pierwszy ząb się pokazał... a właściwie dwa zęby, bo wyszły od razu dwie dolne jedynki.
Później poszło piorunem - mając 15 miesięcy miał 16 zębów i ten stan utrzymuje się do dziś.
Brakuje 4, ale czekamy cierpliwie :)
 
Długo szukałam dla niego szczoteczki - najpierw wypatrywałam takiej gumowej nasadki, którą nakłada się na palec i "szoruje" dziecku zęby. Nie trafiłam. Zaczęłam szukać malutkich szczoteczek, ale żadna mi nie pasowała...
 
Podczas mojego przymusowego wygnania w Polsce w Rossmannie znalazłam takie coś:
 

 
...i wzięłam od razu!
Cały zestaw 3 szczoteczek kosztował obłędne 10 zł, a praktycznie eliminuje problem "Jak nauczyć dziecko mycia zębów?"
 
 
Pierwsza jest silikonowa szczoteczka z wypustkami zamiast włosków. Do tego posiada blisko główki "zatyczkę" dzięki której dziecko nie może jej wepchnąć za głęboko.
Póki co tak się składa, że utknęliśmy na jej etapie, bo Michał bardzo lubi myć zęby sam, a boję się żeby sobie innej nie wepchnął do gardła... Wszelkie higieniczne normy wymiany szczoteczek już przekroczyliśmy, ale sumiennie płucze ją wrzątkiem (mam nadzieję, że to coś daje).

 
Następna w kolejności szczoteczka ma plastikową obudowę, ale sama część myjąca jest silikonowa i nadal nie jest to włosie, a silikonowe "ząbki":
 

I w końcu trzecia, już "normalna" ze zwyczajnym (choć krótkim) włosiem:



 
Są solidnie wykonane, rączka nie ślizga się w małych rączkach.
 
Jeśli macie maluchy w wieku zdobywania tytułu Czystego Ząbka, to zerknijcie za tym cudeńkiem.
 
Informuje, bo sama długo szukałam i nikt mi nie potrafił wskazać gdzie takie cudeńka zdobyć :)

3 komentarze:

  1. ależ w tych czasach cudeńka są
    pierwsza fajnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak :)
      Pierwsza jest genialna - nawet jeśli dziecko nie ma wszystkich ząbków, to te wypustki masują dziąsła :)
      Szkoda, że tylko ta pierwsza ma "ochraniacz" - moim zdaniem w drugiej też by się przydał :)

      Usuń
  2. Ja swojemu kupiłam najpierw szczoteczkę na palec od mamy, ale to się nie sprawdziło - nie chciał buzi otworzyć :D Więc mama jednak kupiła mu swoją małą z normalnym włosiem - i do dzisiaj nią myje ząbki (znaczy zmieniając regularnie...).

    OdpowiedzUsuń