Obserwatorzy

24.05.2013

Essence, Nail art - special effect! topper

Odkąd odkryłam Essence zawsze będąc w Naturze staram się zerknąć i wypatrzyć nowe cudeńko.
Tak było i z tym topperem, który kupiłam podczas przymusowego postoju w Polsce...
 

Już nie pamiętam ile kosztował - pewnie około 11 zł.
Zamknięty jest w standardowej szklanej, solidnej butelce przez którą widać ogrom jego dobrodziejstwa :)
 
 
Tutaj widać paznokieć pokryty tylko nim (1 warstwa):



 
Topper to przezroczysta baza w której zatopione są różnokolorowe drobinki brokatu. Sam brokat jest w trzech wielkościach - od sporych do bardzo maleńkich drobinek.


 
Co mnie megazaskoczyło - trzyma się na paznokciach dobre 3 dni (gdzie przy moim trybie życia już następnego zawsze mam odpryski) - zarówno sam jak i wtedy, gdy pokrywa inny lakier.
Znacznie przedłuża trwałość lakieru, który jest pod nim i nadaje połysk.


 
Pędzelek jest gruby i nabiera na raz dużo brokatu, a co najważniejsze - rzeczywiście zostawia go później na paznokciach.
Brokat nie odstaje z lakieru - tworzy w nim gładką, równą powierzchnię.
Ze zmywaniem gorzej - trzeba się nie lada namęczyć, żeby się brokatu z paznokci pozbyć, ale to akurat standard.

Tu na niebieskim lakierze:


Jest wydajny - póki co ubytku nie widać, a użyłam go już kilkanaście razy.
Nie zauważyłam, żeby zgęstniał czy zaczął się ciągnąć - nie jest też bardzo rzadki. Konsystencja jest w sam raz.
 
Bardzo lubię efekt, który daje i z pewnością nie jest to mój ostatni Essencowy topper ;)
 


12 komentarzy:

  1. Miałam go kiedyś. Śliczny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie wygląda, chodź ja za takim czymś średnio przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja za brokatami nie przepadam, rzadko kiedy używam, nie chce mi się potem bawić w zmywanie, za dużo zachodu, więc stawiam na jedno kolorowe albo sama maluję pędzelkiem :))

    OdpowiedzUsuń
  4. fiu, fiu co za błyskotki :) jestem sroką, kupuję to!

    OdpowiedzUsuń