Obserwatorzy

08.04.2013

Rimmel Volume Flash - tusz do rzęs

Nie wymagam dziwów od tuszu do rzęs - ma wydłużyć, przyciemnić, ogólnie zaznaczyć, że w ogóle mam rzęsy, a przy tym się nie osypywać i nie robić pandy.
Nie wymagam, żeby moje rzęsy podkręcił, bo tego nic nie jest w stanie zrobić na dłużej niż 2 minuty...
 
Mam kilku ulubieńców, których dobrze pamiętam, ale zazwyczaj "skaczę" od produktu do produktu - bo akurat coś jest w promocji i "może będzie lepsze?"
 
 
Ten tusz Rimmela zgarnęłam będąc w Polsce. Nie mam mu zbyt wiele do zarzucenia, chociaż na listę ulubieńców nie trafi...
 
 
Tusz ma opakowanie w kształcie pocisku, czarne z czerwonymi, połyskliwymi napisami.
Jest poręczne, nie rozpada się w dłoniach (bywało przy innych produktach, że szczoteczka wypadała z korka...).
Kosztuje około 20 zł.
 
Posiada cienką szczoteczkę. Nie jest silikonowa, nie jest to grzebyczek, ma dość krótkie włosie.
Tuszu nabiera się na szczoteczkę w sam raz, chociaż na górze zawsze zostaje tuszowy kleks.
 

Nie wiem jak z wydajnością - używam go bardzo rzadko (raz-dwa razy w tygodniu), od 9 miesięcy. Póki co nie zasechł, jego konsystencja się nie zmieniła - nie jest specjalnie gęsty.
 
Tak wyglądają moje gołe rzęsy:



 Tak po jednej warstwie:
 

A tak po dwóch:


 
Tusz zasycha dość szybko, ale - jak widać na zdjęciach - nie na tyle szybko, żeby sobie bezkarnie od razu po pomalowaniu mrugać i rozglądać się za aparatem.
Rzęsy są wyraźnie dłuższe i grubsze, ale też część jest sklejona.
Tusz wytrzymuje cały dzień bez osypywania się i bez odbijania pandy na dolnej powiece, niestraszne mu łzy...
Na chwilę podkręca - może ten efekt się u innych trzyma dłużej, ale moje rzęsy się nie kręcą (o czym już wiele razy wspominałam).
 
Nie mam problemów ze zmyciem - wystarczy dwufazowy płyn do demakijażu.
 
Jak pisałam - ni mnie ziębi, ni grzeje. Rewelacji nie ma, tragedii też nie. Opakowanie zużyje do końca, ale kolejnego raczej nie kupię...
 
Znacie? Lubicie?
Jakie są Wasze ulubione tusze do rzęs?

8 komentarzy:

  1. Ale ładnie rzęsy wyglądają <3

    Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wg mnie z tuszem każdym jest tak, że trzeba dać mu czas, bo na początku jest "za świeży" i lubi się odbijać na powiece. A potem jest lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  3. kiedyś często kupowałam tusze rimmela teraz moim ulubieńcem jest 2000 calorie z MaxFactora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze go nie miałam, ale czaje się od lat :)

      Usuń
  4. Ale nie pogrubia, więc dla mnie odpada.

    OdpowiedzUsuń