Obserwatorzy

31.03.2013

Eveline - 8w1 Total Action - odżywka do paznokci

Nie uwierzę, że jest jeszcze ktoś kto o niej nie słyszał.
Sama odkryłam ją w zeszłe wakacje, kiedy podpatrzyłam ją u siostry. Ja jak ta sroka - skoro ona ma, to ja też muszę :)
Kupiłam czym prędzej, akurat tuż przed tym jak gruchnęła na nią fala krytyki.
Dobrze, że zdążyłam, bo gdybym najpierw o niej poczytała, to pewnie bym się nie zdecydowała...
 

 
Po tym jak naczytałam się jakich to bóli i cyrków nie robi na paznokciach - trochę się przestraszyłam. Początkowo używałam ją jak zaleca producent - codziennie jedna warstwa i tak przez 4 dni, a później zmycie. Po tych wszystkich negatywnych recenzjach zaczęłam kłaść tylko jedną nieśmiała warstwę, a na nią lakier.
Używałam jej też na paznokcie od stóp :)


 
Odżywka zamknięta jest w typowo lakierowej buteleczce. Mieści 12 ml. Kosztuje około 10 zł.
Nałożona na paznokcie ma lekko mleczną barwę, po 4 warstwach "mleczność" jest bardzo wyraźna. Mi się ten efekt podobał.
Śmierdzi trochę mocniej niż zwykłe lakiery, ale szybko schnie i zapach znika.
Z pomalowanych nią paznokci nie ścierają się końcówki - spokojnie 3 dni lakier był nienaruszony (gdy zawsze każdy ściera się już następnego dnia - często mocze ręce). Dlatego tak chętnie stosowałam ją jako podkład pod lakier :)


 
A tu ten znienawidzony i szeroko komentowany skład:


Od razu zaznaczę, że ja nie miałam z nią żadnych problemów. Nie bolały mnie paznokcie po nałożeniu, nie rozwaliło mi płytki.
Oczywiście jeśli miałam zerwane skórki i odżywka się na nie dostało, to szczypały, ale to raczej normalne.
Skończyła mi się kilka tygodni temu... tzn. na dnie jeszcze jest, ale pędzelek już do niej nie sięga - a to minus. Żadnych "niespodzianek" nie uświadczyłam.
 
Działanie:
Na paznokciach od rąk, gdzie nakładałam ją "po macoszemu" pomogła. Bardzo przedłużała trwałość lakieru i to było w porządku. Moje paznokcie są bardzo słabe - wręcz przezroczyste - po niej końcówki zrobiły się białe, wyraźnie twardsze.
Zanim zaczęłam jej używać mogłam swoje paznokcie zrywać płatami - miałam takie zadziorki, które po pociągnięciu zrywały czasem warstewkę paznokcia aż do połowy płytki. Oczywiście zazwyczaj je szarpałam, a kończyło się to paznokciami, których prawie nie było widać i które się elastycznie wyginały przy uderzeniu o blat... Po odżywce Eveline zrobiły się wyraźnie twardsze, mocniejsze.
Nie mam już tych zadziorów - płytka mi się nie rozdwaja (a raczej nie rozdziesięciokrotnia).
 
Jeśli chodzi o paznokcie od stóp, to... prawie ich nie miałam. Zawsze jakoś tak byłam nauczona ścinać je bardzo, bardzo krótko, więc zdarzało się, że mój paznokieć miał milimetr długości... (Poza dużymi - te są w porządku).
Odżywkę na nie używałam zgodnie z zaleceniami - tzn. malowałam kilka warstw, zmywałam i od nowa...
Tak samo bardzo pomogła! Szybko po niej rosły, więc udało mi się "zapuścić" logicznie wyglądające paznokcie. Wyraźnie się też wzmocniły, stwardniały. Pierwszy raz w życiu nie muszę ich szukać z lupą.
 
Jak już pisałam - skończyła mi się.
I z pewnością zrobię zapas.
 
Jak dla mnie ma tylko jeden minus - rzeczywiście przyśpiesza wzrost paznokcia. U nóg mi to pasowało, ale u rąk potrzebuje krótkich i bardzo mnie irytowało obcinanie ich 2 razy częściej niż zwykle.
Ale dla niektórych to chyba zaleta...
 
Miałyście?
Zaliczacie się do zwolenniczek czy przeciwniczek?


29 komentarzy:

  1. polecam wylewanie resztek lakieru na folię aluminiową - trochę, tyle ile potrzebujesz - i wtedy możesz wykorzystać resztki :)

    mi też pomogła ta odzywka, wyhodowałam długie piękne paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOO! Na pomysł z folią bym nie wpadła!
      Dotąd próbowałam resztki wylewać na podstawiony pędzelek, ale róznie się to kończyło...

      Dzięki wielkie!

      Usuń
  2. ja ją używam jako bazę pod lakier i paznokcie zaczęły mi rosnąć jak dzikie xd

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam i byłam zadowolona. Ale teraz mam odżywkę z SH i jest o niebo lepsza:)

    OdpowiedzUsuń
  4. właśnie mam zamiar pomalować nią paznokcie ;)słyszałam o niej różne opinie, ale chciałam sama wypróbować i jak na razie jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co ma same pozytywne komentarze - przynajmniej u mnie :)

      Usuń
  5. ja zdecydowanie zwolenniczka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Recenzji nie czytam bo nie mam teraz czasu, ale Ci powiem, że kupiłam tą odżywkę dla Ciebie i niedawno miałam Ci paczkę wysłać... uuuuu... ho ho.

    ps. tu chyba wiesz kto :D heh. jutro napiszę na 'spokojnie' - w odpowiedzi na Twoją recenzję heheh :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matko, teraz pisze komentarz 'na trzeźwo' - no czyli jednak dobrze, że ją kupiłam bo Twoja się skończyła :D koniec komentarza.

      Usuń
    2. oooch... No co Ty!
      Absolutnie się nie zgadzam! Mnie jeszcze stale męczy wymiankowy dług (aaaale Tomek będzie załatwiał sprawy okularowe, więc zabiorę się z nim co ch)
      A nawet gdybym się zgadzała, to lakierów słać nie wolno :((

      PS. Czy używasz cieni do powiek? W ogóle, którey typ kosmetyku, to Twój najulubieńszy?

      Usuń
    3. Z tego co pytałam na poczcie - to ja wysłać Ci mogę wszystko oprócz alkoholu i fajek :DD

      Cieni używam, mam ich zajebiście dużo, więc jak już chcę jakiś cień to wybrany i zaplanowany z Inglota wkład albo paletka z Sleeka. Który typ kosmetyku co masz na myśli dokładnie?

      Usuń
    4. Bo wieeeesz jaki jest Kempek na zakupach - w pierwszym sklepie łapie focha i chce jak najszybciej do domu :D
      I ja rozmyślam głęboko co by Tobie sprawić i... zupełnie nie wiem xD
      A wiesz, że musze wejść, capnąć i wyjść :D

      Nawet przyznam się, że ostatnio poszukując Michałowi butów wstąpiłam do Lusha... ooo matko... Tam nawet bez ciąży można zejść z nadmiaru zapachów :P Nie znoszę tego sklepu :P W każdym razie nie wiedziałam na co patrzeć, a Michu za to wiedział za co łapać :D Po tym jak prawie zrzucił na ziemię jakiś ceramiczny gar z wodą (?!) musieliśmy się ewakuować :D

      Chciałabym dostać liste rzeczy, które chcesz "angielskich", coś bym sobie wybrała, dała Tomkowi kartkę w rękę i kazała kupić xD

      Czy ja jestem normalna?
      Serio. Nie znosze zakupów. Wyjątek robię już tylko dla lumpeksów :D

      Usuń
    5. Hahahah to jest talent :D On ma takie łapki jak w filmie Kevin sam w Nowym Yorku co ten złodziej w rękawiczkach obklejonych klejem łapie kasę :D

      Ale wierzę Ci, że zapach to może być zabójczy w takich sklepach. Ja u siebie jak jest jakiś z mydłami itp to też staram się nie wchodzić a jak wejdę to tylko na chwilę, bo okrutnie intensywne zapachy tam panują.

      Wiesz co, ja teraz sama też nie mam czasu na zakupy i w ogóle na oglądanie się za kosmetykami (ostatnio przed oczami to mam tylko testy maturalne którymi już rzygam). Więc umówmy się, że ja po zdaniu tej cholernej matury obczaje sobie co nie co i dam Ci znać co bym ew chciała, co by mnie interesowało. I pogadamy sobie na meilu ;))

      Usuń
    6. Ty mi nawet nie mów - najgorzej jak się człowiek zamyśli i postawi wóz przy czymś szklanym...
      W zasięgu rączek? Znaczy mama mi zrobiła prezent! Biorę!
      I już człowiek widzi te zrzucane i szarpane przedmioty xD

      Dooooooooooobrze, doooobrze. Czekam na mejl. :*

      Usuń
  7. ja bym dużego zapasu nie robiła, cuda często zaczynają się dziać po kilku opakowaniach. każdy ma inny organizm i paznokcie, każde kiedy indziej zaczynają reagować.
    aa no i zaprzestanie stosowania powoduje powrót paznokci do dawnego stanu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie spowodowało - do teraz ani jednego rozdwajającego się pazura.
      Jednak zapas zrobię :)

      Usuń
  8. Poleciła mi ją koleżanka, której bardzo pomogła, tzn. stosowała ją przez 4 miesiące zgodnie z ulotką i problem megarozdwajania zupełnie zniknął i - nadal, po kolejnych 3 miesiącach, ma ładne paznokcie. Miałam takie 'zadziory', jak Ty opisujesz i po stosowaniu prawie tak, jak zalecenia producenta (czasem mi się zapomniało) - mam twarde paznokcie i znacznie mniej rozdwajające!! I jak mówisz - lakier się długo trzyma, co mnie ratuje, bo dużo robię w domu w wodzie i maluję paznokcie z nią raz w tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jestem wierna mojej odżywce z Sally Hansen. O tym nawet nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie ta odżywka spowodowała argmagedon :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj :( A tujak dotąd prawie same pozytywy...

      Usuń
  11. Mialam i lubiłam :)
    Teraz mam wybielajaca i diamentowa tez od Eveline i również bardzo lubię i polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja się skończyła sporo czasu temu, paznokcie odrosły tak samo tragiczne jak przed nią :(
      Teraz jeszcze bardziej widze (i doceniam) ile dobrego ona robiła...

      Usuń