Obserwatorzy

22.03.2013

Dzidziuś - mydło w kostce

Żel do mycia "Dzidziuś" bardzo lubię i zawsze przywożę z Polski zapas.
Ostatnio pokusiłam się też o kostkę do mycia, bo jednak zajmuje mniej miejsca i łatwiej przewieźć.
 
Czy dorównała żelowi?
 

 
Standardowa, biała kostka mydła.  Kosztuje około złotówki. Bardzo ładnie pachnie.
Nie uczula, nie podrażnia, nie szczypie w oczy.
Jak to mydła mają w zwyczaju - nie jest specjalnie poręczna. Właściwie wcale nie jest... Próbowaliście kiedyś mokrymi dłońmi trzymać mokrą kostkę mydła i próbować jednocześnie myć dziecko, które się stale rusza, wierci, wyrywa, rozrzuca zabawki, liże płytki, albo stara się wypić wodę z wanny...?
Taaak...
Trochę głupi i ledwo co wykonalny pomysł :)



 
Sprawdzała się w swojej podstawowej funkcji - myła dokładnie. Przez czas używania nie zauważyłam lepszego nawilżenia, ani natłuszczenia Maluszka.
Za to umyte kostką włoski robiły się szorstkie i suche...
 
Przydało się za to bardzo mi - używałam zamiennie z żelem do higieny intymnej, jako delikatnego mydła do mycia rąk, twarzy oraz do drobnych "przepierek".
 
Mimo wszystko dla dziecka pozostanę przy płynnym żelu "Dzidziuś".


4 komentarze:

  1. Nie znam go, choć lubię mydła dla dzieci - zwykle są delikatne i dobre dla suchej i wrażliwej skóry.

    W przeciwieństwie do Ciebie wolę mydła w kostce od płynnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie są zbyt nieporęczne...

      Usuń
  2. Hmm... Chyba przerzucę się na mydła dla dzieci, czemu wcześniej o tym nie pomyślałam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, ale wiele osób ich używa :)

      Usuń