Obserwatorzy

16.08.2012

Podróżowo - Gołuchów

Gołuchów leży całkiem niedaleko mojego rodzinnego miasta, więc będąc w Polsce chętnie się tam wybraliśmy.
Mnie ciągnęło tym bardziej, że tym razem miałam zamiar załapać się na zwiedzanie zamku, a nie tylko żubry i ogrody. Uwielbiam takie klimaty - najchętniej bym ubrała suknie beze i chodziła po zamkach udając, że to moje :D
Troszkę się rozczarowałam, bo do zwiedzania udostępniona była tylko część, prędkość spora (wręcz się czułam poganiana) i zdjęć dla Was nie mam, bo to bardzo ciemne wnętrza, a z fleszem oczywiście nie wolno...
Wiem też, że Tomek drugi raz ze mną nie pójdzie, bo odtąd "Już raz byłem" i nie mam pojęcia jak zdobyć pieniądze, żeby sobie taki zamczek kupić.

Może mała blogowa zrzutka na rzecz Kempka?:D
Żeby Was zmiękczyć wypomnę, że miałam 16 dni temu urodziny :P














5 komentarzy:

  1. Śliczny ten Zamek, też lubię takie klimaty, zapiszę sobie nazwę bo w sumie mam nie daleko, na jednodniową wycieczkę w sam raz;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamek zwiedź z rana, ogrody zarezerwuj na później, bo do zamku wpuszczają tylko do 15 :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Wiesz... one są takie leniwe :P
      Ile razy tam jestem, tak one zawsze leżą... Nigdy ich nie widziałam w ruchu xD

      Usuń