Obserwatorzy

11.05.2012

Under Twenty, Anti! Acne - żel 3w1

Co jakiś czas zbieram się z silnym postanowieniem pozbycia tego i owego z twarzy.
Co jakiś czas z zapałem się za to zabieram... i oczywiście co jakiś czas ponoszę porażkę...

Ten żel jest jednym z tych, których od miesięcy staram się zużyć i który zawsze porzucam zniechęcona... ;)

Pocieszam się, że jestem coraz bliżej końca i wkrótce mi się uda.

Do rzeczy:



Żel jest bardzo gęsty, wręcz gliniasty. Trudno go rozsmarować, powstaje gruba kleista warstwa, którą możemy:
a) zmyć od razu (używając żelu jako żelu)
b) pomasować kilka chwil i wtedy zmyć (używając jako peeling)
c) pozwolić zaschnąć, po czym zmyć (maska).



Produkt jest bardzo wydajny, z niecierpliwością wypatruję końca.
Ma widoczne drobinki ściarające - dość spore i naprawdę ostre.
Pachnie przyjemnie, świeżo.

A działanie?
Niezależnie od sposobu użycia jest trudny do zmycia, trzeba lać wody na twarz i lać, a na końcu i tak zostaje część zaschnięta we włosach.
Drobinki ścierające są za ostre - przy mocniejszym ,aż boli. Fakt, że skóra jest wygładzona, ale czy dyskomfort jest tego warty?
Bardzo, przeraźliwie aż wysusza skórę. Już po pierwszym użyciu czuć wyraźne ściągnięcie, a przy regularnym stosowaniu skóra wygląda jak pustynia.

Niedoskonałości jest jakby mniej - do czasu. Szybko zaczynają zmasowany atak, dosłownie jakby chciały się odegrać.

Wpadamy w schemat: zaczynam używać, widzimy poprawę (zmniejszenie ilości niedoskonałości), skóra jest ściągnięta, ale do przeżycia. Po kilku - kilkunastu użyciach zauważamy, że skóra jest sucha jak wiór za to cuda i cudeńka zaczynają wyrastać jak grzyby po deszczu. Odstawiamy, intensywnie nawilżamy buzię. Po kilku tygodniach myślimy: "Eee... trochę jednak działał...", znów zaczynamy używać... (a końca tubki nie widać)


Moim zdaniem gra nie do końca warta świeczki.
Gdyby mnie ktoś pytał z pewnością bym go nie poleciła...

5 komentarzy:

  1. jakbym czytała opis Garniera. Słowo w słowo się zgadza.

    OdpowiedzUsuń
  2. oosbiście używałąm tego produktu, jednak zbyt zdarło mi skórę ;) zapach ma wspaniały ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja kiedyś bardzo lubiłam produkty tej firmy, ale ostatnio się na nich zawiodłam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja niedawno szukałam dobrego peelingu jednak jak dla mnie ten miał za mało drobinek peelengujących. Ja wybrałam Lirene morelowy i tak super pachnie, że nawet kiedyś go spróbowałam i w sumie smakował nawet morelką :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbować kosmetyku bym się nie odważyła ;)

      Usuń