Obserwatorzy

04.03.2012

Mamowo: żel i szampon dla niemowląt i dzieci Dzidziuś

Początkowo myliśmy Micha co kilka dni (tak się tutaj zaleca), tylko to i owo miał podmywane wacikami. Później sami doszliśmy do wniosku, że to trochę dziwnie, więc myliśmy codziennie, ale wyłącznie wodą.
Gdy miał jakiś miesiąc nadszedł czas na krok trzeci - środek do mycia.

Jeśli chodzi o dziecko, to nie uznajemy półśrodków i bardzo mi zależało na czymś "Made in Poland", bo skład tych płynów dla dzieci, które posiadaliśmy w domu straszył.
Zaczęliśmy od żelu Dzidzuś firmy Pollena, który otrzymałam, gdy dowiedzieli się, że jestem w ciąży i to prawie już TEN czas :)




Można wlać go do wody i taką wodą myć dzieciaczka, a można wylać na rękę i myć "tradycyjnie". Stosowaliśmy drugą metodę ;)
Żel nie jest za gęsty, nie jest też lejący, dobrze się rozprowadza i wystarczy troszkę, żeby umyć dziecko.
Pachnie "dzidziusiowo" i zapach utrzymuje się do następnego dnia (co bardzo lubię).
Kilka razy zdarzyło się, że przy spłukiwaniu naleciało Małemu do oczek, ale najwidoczniej nie szczypało, bo krzyku nie było.
Żel prawie nie wytwarza piany, co wskazuje na przyjazny skład. (Jako już doświadczona mama mogę powiedzieć, że żel wiodącego producenta wytwarza jej tyle, że sama sobie do wanny leje na aromatyczne kąpiele...)
"Dzidziuś" nie podrażnił skóry malucha, nie wysuszył. Wręcz przeciwnie - w okresie jego używania zniknęła sucha skóra z nóżek, którą miał od urodzenia. Skóra pozostała po nim miękka i odświeżona.

Kolejny produkt Polleny, który ląduje na mojej liście rzeczy do przywiezienia z Polski.

Każdej mamie polecam.

2 komentarze:

  1. napewno kupię, nie słyszałam, ani nie widziałam tego produktu wcześniej ;) a szkoda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ich produkty w ogóle ciężko wypatrzeć ;)
      Zazwyczaj gdzieś na dolnych półkach ;)

      Usuń