Obserwatorzy

19.03.2012

Joanna - Z apteczki babuni, Serum wygładzająco - regenerujące do końcówek włosów

W jego posiadanie weszłam, gdy jeszcze apteczka babuni nie była tak sławna jak obecnie. Byłam w Polsce, siostra miała, a Kempek - wiadomo - jak ta sroka: "Maaaaaama... jej kupiłaś, a mi nieee...?!". W związku z powyższym mama kupiła i mnie :)
 Teraz go kończę, więc czas na recenzję.



Na początku byłam z niego bardzo zadowolona (czego zazdrość nie może...), ale obecnie... już mniej.

Opakowanie - tubka jest poręczne dopóki jest pełne. Gdy serum trochę ubędzie wyciskanie go wymaga sporo wysiłku i akrobacji. Wreszcie nadchodzi taki dzień, gdy wyciskać się już nie chce nic a nic... Wtedy rozcinamy opakowanie, a tam jeszcze kosmetyku na 3 tyg. używania. Jeśli ktoś nie ma w zwyczaju opakowań rozcinać wyrzuca jakieś 20% produktu do kosza...
Za to jest wydajne - odrobina wystarczy na jedno użycie.

Ma przyjemny, lekko kokosowy (jak dla mnie to kokos) zapach. Konsystencja dosyć rzadka, lekko kleista.

Działanie...
Wcieramy specyfik w suche końcówki i - rzeczywiście - wyglądają lepiej. Są nabłyszczone, lśnią, nie sterczy każda w inną stronę, tylko układają się w ładne kosmyki. Do czasu - gdy tylko kosmetyk wyschnie natychmiast następuje ogromne puszenie, chyba nawet większe niż bez użycia tego serum. Nie znika za to uczucie miękkości - za co duży plus.
 Po wtarciu w mokre włosy efekt podobny - utrzymuje się niestety tylko do rozczesania. Po użyciu szczotki i wyschnięciu podziwiamy busz ;)

Czy włosy sa po nim zdrowsze? Nie.
Czy rzeczywiście regeneruje rozdwojone końcówki? Nie. (Ale kto w to wierzył?)

Słowem:
Przyjemne mazidełko dla poczucia, że coś tam robimy dla włosów dobrego. Tani, więc pieniędzy nie żal. Efekt mocno średni.
Jakoś nie sądzę, żebym kupiła go ponownie.

14 komentarzy:

  1. polecam serum z serii "rzepowej" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. słyszałam dużo dobrego o nim..

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki, że mówisz, bo pewnie bym się skusiła, gdybym zobaczyła w drogerii. Lubie kosmetyki joanny. Ale teraz stosuję serum radicalu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja z tej serii mam balsam do włosów nawilżająco-regenerujący i jestem zadowolona-może nie wpływa jakoś specjalnie na kondycję włosów, ale włosy są po nim milusie w dotyku, ładnie błyszczą i nie puszą się tak bardzo jak bez niego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja nie używałam tego serum i raczej już nie będę, ale mam w planach kupić szampon z apteczki babuni ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. produkty tej firmy raczej nie zachwycaja

    OdpowiedzUsuń
  7. oj to widzę że raczej nie skuszę się na ten produkt, po tylu negatywnych wypowiedziach o nim, dodaję do obserwowanych
    http://i-love-it-glamour.blogspot.com/ zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak się już włosy puszą po takim produkcie, to jest to zupełnie nie dla mnie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. :)
    Zapraszam do mnie na nową notkę.:)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam z tej serii odzywke bez splukiwania ale troche skleja wlosy jednak po wyschnieciu i rozczesaniu wlosy przyjmuja ladny wyglad i sa miekkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na włoski moje robię tak: mieszam żółtko z sokiem cytrynowym i naftą kosmetyczną.Nakładam, a po godzince gdzieś - zmywam i gotowe.Mam to po Babuni i bardzo sobie cenię.Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  11. Dosłownie NIC nie jest w stanie zregenerować końcówek. Serum to silikonowa obudowa, która chroni końcówki przed łamaniem czy rozdwajaniem. Jeśli chcesz regeneracji, to tylko i wyłącznie zetnij. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie napisałam, że oczekuje od niego regeneracji - chciałam tylko żeby po ludzku zaczęły wyglądać i przestały się puszyć ;)

      Usuń