Obserwatorzy

16.02.2012

Mały torcik jeszcze nikomu nie zaszkodził :)

Oczywiście spóźniona o dzień dodaję zdjęcia tortu, który TŻ dostał ode mnie przy okazji Walentynek :)
Nie obchodzimy tego dnia jakoś specjalnie, ale mały torcik, to przyjemna rzecz :D

Było to moje pierwsze podejście do masy cukrowej, a także do barwników, więc niestety nie wszystko wyszło idealnie - ciasto miało być czerwone, a wyszło pomarańczowe, a dżem spod masy nieco się rozlewa... Z kolei ona sama jest zbyt cienko rozwałkowana.

Ale przynajmniej zrobione z miłością! :)




I szybki deser z resztek kremu i owoców:


Dobrze, że popsułam wagę :D

20 komentarzy:

  1. najwspanialsze sa takie od sera:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio na każdą możliwą okazje coś piekę... Ciekawe kiedy Tomkowi się te "prezenty" znudzą :D

      Usuń
  2. Jak mogłaś w środku nocy to wrzucić? I co ja mam teraz zrobić? :( Ale smaka narobiłaś!
    Baaaaardzo fajnie się tort prezentuje, mimo tych Twoich narzekań ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrzuciłam, bo chciałam człapać po kolejny kawałek... Uznałam, że podczas wrzucania notki się zmęcze i mi się odechce :))

      Usuń
  3. uuuuuuuuuuuuuu mniam! idę pączki zajadać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym chciała, ale usmaże własne, gdy skończymy tort :D

      A tak w ogóle, to oświadczam, że miałam niekłamany zamiar wysłać Ci makijaż na konkurs, kiedy sobie przypomniałam, że nigdy nie czytałam Alicji i nie mam pojęcia o czym ta książka jest :P Było mi się trudno zainspirować tym brakiem wiedzy...

      Usuń
  4. A ja zrobiłam deserowe tiramisu =) niestety z paczki, ale wyszło bajecznie pyszne =) =)
    i truskawki kupiliśmy całkiem przyzwoite. Też nie lubię walentynek, ale teraz przez tydzień siedzę w domu i oprócz nauki i porządku w szafach wymyślam sobie inne zajęcia. =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam ochotę na tiramisu, ale czekam na odpowiedni moment, bo powiedziałam sobie, że kończe z pieczeniem 3 razy w tygodniu i od niedawna mogę piec tylko raz na conajmniej 6 dni... xD

      Usuń
  5. ale pyszny torcik, mniam! :))
    dodaję do obserwatorów i zapraszam do mojego nowego bloga: http://paper-lady.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ochoty mi narobiłaś, teraz muszę iść po coś słodkiego ;D
    Oj tam, dużo ci nie przybędzie! ;**

    Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  7. Mniam... :D

    Zapraszam do siebie, dopiero się rozkręcam, ale jeśli chcesz, wpadnij :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Torcik wyglada super,brawo!A jeśli chodzi o oponki,to wychodzi ich dużo!!Możesz sobie składniki podzielic na połowę,to wyjdzie ich mniej,powodzenia:*

    OdpowiedzUsuń
  9. Pysznie wygląda ten torcik i na pewno Twojemu mężczyźnie się podobał :) http://peelargonia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale cudnie wygląda ten torcik :) dopiero zaczynam ale zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaki apetyczny torcik, aż szkoda go jeść. Musiał być przepyszny, pozazdrościć.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fantastyczny tort, też bym zjadła:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niesamowite! Wygląda świetnie!

    OdpowiedzUsuń