Obserwatorzy

08.12.2011

Mikołaju, Mikołaju...

Chyba po raz pierwszy w życiu zapomniałam o Mikołajkach.
Pamiętałam, pamiętałam, a gdy nadeszły... zapomniałam...

Przypomniał mi dopiero Tomek przynosząc prezent :)

Tym razem nic ciuchowego i nic kosmetycznego - duuuuuuży Mikołaj z czekolady :)






Chyba największy jakiego kiedykolwiek dostałam, a dostawałam wiele :)
Mamy naiwną nadzieję, że dotrwa do końcówki grudnia :)

Sama niestety nie mam się czym pochwalić, bo nawet gdy jeszcze pamiętałam ze swoim prezentem nie zdążyłam się wyrobić...


Dla pełni szczęścia upiekłam pierniki - przepis niedługo, gdy kupię foremki i upiekę nowe... Mimo rewelacyjnego smaku nie wyglądały zbyt fotogenicznie :D (ciasto kroiłam nożem jak podleciało)


Jestem niewierząca, ale bardzo lubię całą tą otoczkę - choinkę, światełka, prezenty, duuuużo jedzenia... :) W związku z tym Gwiazdkę już zaplanowałam dawno, ale przy ciekawych inspiracjach jestem w stanie zmienić liste dań...
Co Wy pieczecie / gotujecie na święta?
A może pochwalicie się pomysłami na prezenty?
Ja w tym roku jestem wyjątkowo zdemotywowana - podsuwam Tomkowi katalogi z różnymi gadżetami sugestywnie wypytując: "Czy chciałbyś może coś takiego kiedyś mieć?" i ciągle słyszę, że mieć to i może, ale wolałby coś praktycznego... Bądź tu człowieku mądry... ;)

11 komentarzy:

  1. ale pyszny musi byc ten mikolaj , co do dan nie jestem uzdolniona kulinarnie wiec nie pomoge co do prezentow dl achlopaka sweter bo podpytalam i chce sweter;) a sioszre kosmetyki, rodzicom nie wiem:D

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny mikołaj :D a co do pomysłów na prezenty dla facetów - tacie kupiłam kilka cześći serialu przystanek alaska na dvd, bratu koszulkę i kalendarz z kotem simona, a mężowi leksykon demonów polskich, koszulkę ze smiesznym stworem, płytę i obciążniki na kostki i nadgarstki, do ćwiczeń

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem niewierząca, ale gdybym posiadała rodzinkę z którą mogę spędzić sympatyczne święta bym tryskała optymizmem i też kombinowała. Jednak jest jak jest i nie daje się duchowi świąt ;)
    A Mikołaj wygląda smakowicie ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj mi też go będzie żal zjeść :P

    Tylko dla Tomka szukam prezentu, bo święta spędzimy sami, a synek jeszcze nie ogarnia... I jakoś na żaden z moich podsuniętych pomysłów się nie napalił...
    W sumie przydałby mu się i sweter i koszulka :)

    Dzięki dziewczyny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja pierniczki też już upiekłam i ususzyłam pomarańczę. Piękne zapachy. Co do prezentów no to tez zawsze pojawia się problem.

    OdpowiedzUsuń
  6. też jestem niewierząca, ale lubię tę magię świąt. Coś w tym jest :)) Lampki, choinki, urzeka mnie to :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń