Obserwatorzy

18.10.2011

Synesis - Peeling solny "Piękne dłonie"

Peeling solny od firmy Synesis dostałam do testowania już dawno. Niewiele później gruntownie go przetestowałam, również na Tomku oraz w warunkach ekstremalnych - po kilkukrotnym ręcznym praniu :)
Tak wyszło, że recenzja dopiero dziś.
Nawiasem muszę napisać, że dysponowanie własnym czasem robi się coraz trudniejsze... Odpalam laptop koło południa, Mały się rozpłacze, trzeba przewinąć, nakarmić, ululać, potulić, połaskotać i zanim się nim nacieszę i nawącham jego główki, to od nowa się budzi :) Kończy się to tak, że przychodzi noc, a ja nawet poczty nie mam sprawdzonej... ;) Aczkolwiek wierzę, że z czasem naucze się lepszej organizacji czasu :))

Ostatnio regularnie moje dłonie stykają się z brudnymi pieluchami, żelem antybakteryjnym, mydłem, sudocremem, oliwką - na przemian i w różnych konfiguracjach. Zatem peeling ma kolejne okazje wykazać się w trudnych warunkach. Zdradzę Wam, że świetnie sobie radzi :)

Peeling dociera do nas w gustownej buteleczce o pojemności 100 ml, ozdobiony wstążeczką. Opakowanie jest poręczne, a korek solidny - dzięki czemu mamy pewność, że nie otworzy się w najmniej odpowiednim momencie i nie zaleje torebki czy kosmetyczki.

Produkt jest dwufazowy - dzieli się na sól i olejki.
Przyznam, że przy pierwszym użyciu miałam problem z wymieszaniem go. Uznałam, że po dalekiej podróży miał prawo się ustać, więc jako rasowy kombinator wsadziłam w niego drewnianą szpilkę do włosów w celach mieszalniczych.
Teraz mam prostszą i niewymagającą szukania szpilki metodę: energicznie wstrząsam trzymając go dnem do góry - dzięki temu płynna część z dołu powolutku "zbiera sobie" sól z góry.


Całość jest bezzapachowa.
Po wymieszaniu wylewam odrobinę peelingu na dłonie. Zazwyczaj robie to w dużym pośpiechu żeby sól nie zdążyła opaść i żeby każda z części kończyła się równomiernie. Od razu zaznaczam, że produkt jest bardzo wydajny - używa się go niewiele na jeden raz, więc starcza na dłużej.


Dalej wszystko zależy od naszych upodobań - jesli ktoś lubi delikatny peeling, to należy dłonie szorować delikatnie. Ja preferuję mocniejszy efekt, więc tre dłońmi o siebie z całej siły - aż się zaczerwienią. Po chwili wszystko spłukuje wodą (zimną w moim wypadku, bo tyle razy się parzyłam wrzątkiem, że już czerwonego kurka nie odkręcam).
Drobinki w tym peelingu są dość spore, twarde i ostre jak należy, więc po zabiegu rzeczywiście widać efekt.

A jaki?

Dłonie są wygładzone, miękkie, suche skórki (których ja mam sporo z racji chwilowego braku witamin) znikają, dotyk robi się przyjemniejszy.
Po spłukaniu wodą skóra wydaje się tłusta. Przez chwilę bałam się, że to tak zostaje, ale warstwa olejku znika po wytarciu - dłonie zostają natłuszczone jakby wewnętrznie.
Tylko po tym peelingu dotyk moich dłoni nie różni się niczym od dotyku rączek mojego Synka - i jest to komplement! :)


Uczciwie przyznaje, że wpadliśmy z Tomkiem na pomysł wypróbowania peelingu również na stopach. Do swoich nie sięgałam, więc chłop podstawił własne... ;) Po wszystkim był prawdopodobnie najmiękciejszostópkowym facetem na Wyspach... Od tamtej chwili nazywa peeling "Piękne stópki" i czasem przypomina, że mogłabym mu go znów zaaplikować... ;)


Produkt nie jest testowany na zwierzętach.
Nie zawiera konserwantów ani barwników.


(Kliknięcie w baner przeniesie Was na stronę produktu.)

9 komentarzy:

  1. niby fajny gadżet, ale ciekawe czy tego samego efektu nie da sól gruboziarnista wymieszana z oliwą z oliwek?

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny blog . Dołączę się do obserwatorów i będę komentować . Liczę na to samo ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. a oprócz tego jaki peeling polecasz?;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli chodzi o pielęgnacje dłoni, to zawsze je zaniedbuje, więc polecić nie moge nic...

    Aaaaaaaale do ciała niegdyś regularnie stosowałam peeling kawowy i uwielbiałam jego efekt!

    OdpowiedzUsuń
  5. Trafiłam tu przypadkiem, ale zostanę na dłużej :) Wydajesz się być szalenie sympatyczną dziewczyną. Aż chce się czytać Twoje notki. Są takie naturalne, niewymuszone. Super :) Gratuluję dzidziusia :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzetelna recenzja, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń