Obserwatorzy

02.09.2011

Krem do depilacji pach, rąk i okolic bikini Eveline - recenzja

Średnio siebie widzę z uniesionymi w górę rękoma przez 10 min. przy depilacji kremem pach. Również rąk nie widzę potrzeby "odwłasiać", bo co za dużo, to niezdrowo (chociaż kiedyś miałam spytać: Czy Wy to robicie...?)
Wszelkich kremów do depilacji używam niemal wyłącznie do strefy bikini (obecnie z trudem, bo nie widzę tam nic znad brzucha, ale tymbardziej koniecznie :D), a tego najdłużej, bo od kilku lat do niego wracam :)


Koszt jest niewielki - około 7-8 zł o ile dobrze pamiętam.
Za standardowy czas trzymania na skórze uważam 10 min. (ale może komuś się udało zebrać włoski po 5 minutach - jak obiecują niektórzy producenci).

Długo szukaliśmy w tutejszych sklepach odpowiednika żeby nie kłopotać się sprowadzaniem powyższego z Polski, ale po trzecim który nas podrażnił daliśmy sobie spokój. Ten nie podrażnia (przynajmniej nas), nie wyskakują po nim żadne niespodziewane krostki i nic się nie wrasta.
Dołączona do niego szpatułka może niektórym nie odpowiadać - jest dość ostra i bardzo się nią trze po skórze, ale mi to baaaaaardzo pasuje, bo włoski dokładnie się nią zbierają. Tuż po użyciu skóra jest gładka - włoski są ucięte przy skórze, a nie 1mm nad...

Krem jest bardzo wydajny, gęsty, nakłada się go cienką warstwą - wystarcza na około 6 użyć (za użycie uważam pozbycie się włosków z okolic majtkowych do zera...;)). Włoski oczywiście wybijają już po dwóch dniach i powoli sobie rosną, ale nie są ani twardsze ani ciemniejsze niż przed depilacją.
Może się już przyzwyczaiłam, ale nie czułam ostatnio nieprzyjemnego zapachu, który niektóre z tych kremów mają (aczkolwiek zapach się pojawia przy zbieraniu i jeśli krem się zbyt długo przetrzyma...)

Po użyciu polecam szorstką gąbą zmyć resztki kremu i włosów pod prysznicem.
Dla mnie ten krem wygrywa z kremem Veet (o nim następnym razem).

4 komentarze:

  1. Ja mam właśnie krem z Veeta i również używam go tylko na okolicę bikini. Śmierdzi potwornie, ale mam go już od ... czerwca? I nadal mam go dośc sporo, więc minie trochę czasu, nim go zużyję, ale rozgladam się w międzyczasie za tańszym odpowiednikiem, myślę że rozejrzę się za tym produktem, skoro twierdzisz że od Veeta jest lepszy..:)

    Pozdrawiam, vogue-beauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawdę mówiąc ja preferuję krem Veet bo ten z Eveline mnie zawiódł :q Ale wiadomo, każdy ma inne ciało i każdemu pomaga co innego. ;) Po Veet na prawdę połowa włosków odrasta mi nawet tydzień później i są coraz słabsze. Ale szpatułka za to jest średnia, przydałaby się właśnie taka jak z kremu firmy Eveline.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kobietom w ciąży włosy się poprawiają. Wszystko dzięki estrogenom. Ponoć ten hormon czyni cuda =) (może to jakieś wyjście=p)
    ale tak na serio po około 3 miesiącach od porodu włosy wypadają z nawiązką, mniej więcej do 6 miesiąca.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo się cieszę, że zachęciłam :D Hah problem z margaryną :D

    OdpowiedzUsuń