Obserwatorzy

29.08.2011

Przesyłka od Synesis

Jak pisałam w poprzednim poście - zawartości koperty od Synesis należy się osobna notka :)

Przesyłka wreszcie do mnie dotarła (w paczce z domu) i mogłam się poczuć porozpieszczana.
Wiem, że to okropne, ale książki w bibliotece też oceniam po okładkach... a przynajmniej ładną okładkę capnę prędzej niż taką mniej interesującą... :) Toteż ta paczuszka baaaardzo mnie zadowoliła (pewnie też dlatego, że sama bym nie potrafiła niczego ładnie zapakować, a dawane przeze mnie prezenty gwiazdkowe są zawsze wielokanciaste, tysiąc razy poprawiane, poobklejane taśmą i niemożliwe wysiłki czynie żeby całość się utrzymała w całości aż do otwarcia...)

Całość przebyła niemal 2000 km, więc miała prawo nieco się pognieść, ale nawet to nie odebrało jej uroku.



Peeling solny, który otrzymałam zapakowany był tak:

... a poznacie go bliżej przy okazji recenzji, która "się robi".
Dziś - żeby mu nie ułatwiać - zabieram się za ręczne pranie car bootowych zdobyczy, by wieczorem mógł się w pełni wykazać :)



Drugie zawiniątko wyglądało tak:


a zawierało próbkę perfum "Party" (co do których wyrabiam sobie opinię od kilku dni) oraz - niespodziewanie - glinkę marokańską:


Recenzje wkrótce :)

5 komentarzy:

  1. No to czekam na recenzję :] małe SPA teraz w domu możesz urządzić :*

    OdpowiedzUsuń
  2. to czekam na recenzje :))
    Jeśli chcesz zapraszam Cię serdecznie na moje rozdanie :) Nagrodą jest dowolny kosmetyk ze sklepu Crafterie :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Też uwielbiam ładne opakowania, zwracam uwagę na takie szczegóły;-) Jest czym nacieszyć oko!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam na recenzję.
    Oni wszystko tak pięknie pakują ;)

    kosmetyki-essal.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapraszam do mnie na rozdanie ! ♥ Więcej szczegółów pod tym linkiem http://sandra-lip.blogspot.com/2011/08/rozdanie.html

    Serdecznie zapraszam i pozdrawiam ♥ ; *

    OdpowiedzUsuń