Obserwatorzy

22.08.2011

Car boot :)

Na car boot wybieraliśmy się dokładnie od poprzedniego sezonu (wczoraj minął mój rok w UK...), ale jakoś nam było baaaaardzo nie po czasie...
Ja nie znoszę wstawać rano i mimo, że śpię po 12 h dziennie, a wstaję mocno po 10, to jednak świętym oburzeniem napawała mnie myśl o wstaniu bladym świtem w niedzielny poranek ("No co??!! W niedziele mam wstawać?! Zgłupiał czy co?!")
Wczoraj budzik zadzwonił nam o 6.00 i po krótkiej wymianie pomruków uznaliśmy, że nie jedziemy... Za to w poprzednią niedziele pokonaliśmy lenistwo i już po 8 byliśmy na miejscu... :D
To o dwie godz. za późno na najlepsze towary, ale liczą się chęci :D

Uwieeeelbiam wszelkie targowiska staroci... W Polsce spotykałam takie, ale ludzie sprzedawali tylko totalnie zniszczone/znoszone buble i to za cene nowych...
Za to car boot to jeden z moich osobistych rajów :)

Najwięcej rzeczy oczywiście dostało się Małemu - wanienka, koszyk do spania ze stelażem, ubranie na zimę z uszkami (szukałam czegoś w czym by udawał niedźwiadka, trafiłam bardziej na mysz, ale niech będzie) i śpioszki z cudnymi napisami...

Dla siebie zgarnęliśmy maselniczkę:


Jeśli chodzi o wystrój kuchni, to pasuje ona zupełnie do niczego, ale u nas to norma, że każdą rzecz mamy z innej bajki... :)

A żebym przestała się z głodem w oczach zatrzymywać przy każdym stoliku na którym leżała biżuteria, Tomek przemyślał i uznał, że jeśli kupi mi coś na początku, to na jakiś czas wystarczy zachwytu :D
Szczęśliwy traf chciał, że stała akurat kobitka z przeróżnymi zegarkami i zegareczkami...


Pamiętam, że będąc w liceum znalazłyśmy z Magdą taki w jednym sklepie... Kempek wiecznie spłukany zakochał się w nim na lata, ale więcej takiego już nie trafiłam... Długi czas wisiał na mojej liście "must have", aż tu w dalekiej Anglii na pewnym polu... Marzenie się spełniło :)


Zegarek na palec! :)
Wprawdzie 3 dni po zakupie zalałam go wodą przy myciu rąk, ale sprawna interwencja Tomka uratowała mu życie i działa zupełnie sprawnie ;)


Jakem stara, tak zachwycają mnie takie drobiazgi...

A całkiem nie car bootowo - mam nowe uzależnienie - żele pod prysznic Original Source:


Nie sądziłam, że można tak polubić zapach ananasa jak tego z letniej kolekcji.
Zdaje się, że Sylwia w komentarzu namawiała mnie na jego zakup... Teraz ja namawiam Was :)

10 komentarzy:

  1. ale mi się podoba ten pierścienio zegarek! Mega jest :)

    Zapraszam Cię do mnie (evecandy.blogspot.pl). Bardzo mnie ucieszy Twoje zdanie odnośnie mojej ostatniej notki, każda myśl, słowo jest dla mnie ważne. Będzie mi bardzo miło, jeśli dodasz mnie do obserwowanych, ja zrobię to również – jeśli wyrazisz taką chęć, tym samym będzie mi miło, kiedy będę mogła być na bieżąco z Twoimi nowościami na blogu :)

    Pozdrawiam !

    evecandy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Taaaaaaaaak :) Sylwia namawiała! I jest bardzo zadowolona, że ktoś jej namowom uległ :] Ta edycja Summer Ananasowa jest CUDOWNA!

    Car boot'y kocham ponad wszystko - jestem chyba już typowym wyjadaczem, potrafię wstać bladym (bardzo bladym) świtem tylko po to, żeby buszować tam od samego początku, wtedy są najlepsze cuda! I praktycznie za bezcen - obkupisz się w ubrania, buty, kosmetyki i pierdoły do domu za śmieszne pieniądze. Ja nawet dywan sobie zakupiłam za 10 funtów taki z dużym włosiem, kremowy, dokładnie taki jaki chciałam :] Niosłam go z koleżanką i nie wyglądało to bynajmniej pięknie ;D

    Jezu..ale litanie piszę :D wygoń mnie stąd!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uwielbiam 'szpery' za Zdunami. Mam zamiar pododawac zdjęcia rzeczy na które ostatnio się skusiłam...=)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny ten zegarek! Zakochałam się w nim. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapraszam na moje rozdanie;)
    http://malinka2709.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. jacieeeeeee!ale świetny pierścionek!napatrzeć się nie moge takie małe cudeńko <3
    aa i serdecznie zapraszam Cię do udziału w moim pierwszym rozdaniu ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. zegareczek na palec wygląda ciekawie, przyciąga uwagę ;) Pozdrawiam i zapraszam do komentowania mojego bloga!

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczny jest ten zegarek :) i jaki oryginalny :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zegarek na palec.. Świetny pomysł, pierwszy raz coś takiego widzę :-) Pozdrawiam i zapraszam do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się wybieram od jakiegoś czasu na Camden MArket lub Portobello... I wybrać się nie mogę... A ostatnio patrzyłam, na te żele... Ale jakoś nie mogłam się przekonać..

    OdpowiedzUsuń