Obserwatorzy

12.07.2011

Efekt motyla - make up

... przynajmniej z nazwy miał być, bo ostatecznie stanęło na efekcie tej wrednej sekretarki z serialu "Drew Carey Show"
Ale czyż może być inaczej, gdy się - z założenia - jasny i pogodny makijaż zaczyna od ciemnych cieni...? ;)














Uprzedzając krytykę - to co mam na twarzy, a co jest o tyle ciemniejsze od szyi, to nie podkład, a krem antybakteryjny, który z założenia miał wyrównywać koloryt... Nawet producentowi wierzyłam póki nie zobaczyłam wyciskającego się z tubki kremu koloru pomarańczy... Jednak to najlżejszy kosmetyk na twarz, który posiadam, a w taką duchotę jaka panowała przez ostatnie dni trudno paradować z podkładem po domu... Wybaczcie :)

5 komentarzy:

  1. Śliczny makijaż :) lubię takie ciemne kolorki.
    Podoba mi się Twój obraz nad łóżkiem ;D
    ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. hmmm... ja chyba zostanę przy czarnym eyelinerze bo pewnie upaćkam sobie nim rzęsy xD

    co do makijażu w szarościach wyglądam jak trup xD
    zblendowałabym nieco bardziej granice :) a jak nie to troszkę dołożyłabym w zewnętrznym kąciku :0

    a co do sekretarki zawsze mnie denerwowała nigdy nie mogłam na nią patrzeć przez ten makijaż xD

    OdpowiedzUsuń
  3. ps. faktycznie piekny obraz ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. ładne połączenie kolorów :)

    ja swoją przygodę z ciastem francuskim też zaczęłam dopiero niedawno :)
    a co do zdjęć: ja też się specjalnie z nimi nie cackam, zwłaszcza kiedy wszystko już gotowe i ślinka cieknie ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. ja w swoim Tesco ciasto francuskie znajduję na takim dziale, gdzie jest różnego rodzaju jedzenie, które wystarczy tylko ugotować, czy usmażyć, typu kluski na parze, krokiety itp.
    ten dział jest takim jakby przedłużeniem działu z wędlinami, ale czy w Anglii będzie tak samo to tego nie gwarantuję ;)

    OdpowiedzUsuń