Obserwatorzy

25.07.2011

Bio-oil - recenzja

Niemal w każdej z kilku angielskich gazetek dla mam spodziewających się, które posiadam pojawiła się reklama tego specyfiku.
Na każdej z tych reklam pojawiały się loga instytucji, które go polecają i nagród, które zdobył. Było to na tyle wiarygodne, że skusiłam się i ja...


Mam rozstępy sprzed ciąży i nie sprawiają mi one problemu. To, że je widać na różnych częściach mojego ciała nie spędza mi snu z powiek... Chłopa też mam takiego, że mu nie przeszkadzają :)
Aaaaaaale człowiek się naoglądał pociążowych zdjęć z ogromnymi czerwono - fioletowymi biegnącymi przez cały brzuch pręgami i... mógł się wystraszyć.

Olejku używałam przez miesiąc. Producent zaleca używanie go od początku ciąży i - być może - używany wg wskazówek rzeczywiście działa (skądś te nagrody)...
Ja ubytki na skórze oszacuję po porodzie... ;) ale recenzja już dziś, bo kolejnej buteleczki kupować nie mam zamiaru.

Zaczynając od kosztów - około 10 funtów za 60 ml.
Przy stosowaniu dwa razy dziennie wystarczył na miesiąc.

Wg instrukcji dołączonej do opakowania olejek należy wmasowywać w skórę okrężnymi ruchami, póki się wchłonie.
Łatwo napisać, trudniej zrobić - gdy wylewamy go na dłoń tylko troszkę po chwili trzemy po skórze suchą ręką (nie jest to przyjemne i masażem nazwać tego nie można). Gdy wylejemy go na dłoń więcej rzeczywiście można sobie pozwolić na masaż, ale w tym układzie olejku nie wystarczy nawet na dwa tygodnie... Dodatkowo jest to zwyczajna strata produktu, bo on W OGÓLE się nie wchłania... Jestem teraz właścicielką najlepiej naolejowanych piżam i koszulek na kontynencie. Zwyczajnie - zostawał na skórze póki się nie wytarł o tkaninę. Na początku chciałam nawet być cierpliwa, więc siadywałam nagusieńka i dawałam mu czas, ale to próżny trud, bo i godzinne siedzenie nago przed laptopem nie pomagało mu w wchłonięciu się... ;)

Miał sprawiać cuda, tymczasem wieczorem po porannym i rankiem po wieczornym smarowaniu nie zostawał nawet ślad... Skóra była suchutka, w żadnym stopniu nie poprawiła się jej elastyczność... Do tego naolejkowane miejsca potwornie swędziały, gdy wkładałam ubrania świeżo po praniu (aczkolwiek taka reakcja nie musi wystąpić u każdego).

Obecnie używam oliwki dla dzieci i efekt jest tysiąckrotnie lepszy :)
Bio-oilu nie polecam... Chyba, że ktoś lubi człapać godzinami nago, albo spierać tłuste plamy z ubrań.

11 komentarzy:

  1. Nie wyobrażam sie tłustych plam na ubraniach ;)
    Ja niestety mam rozstępy ale bardzo mało widoczne. Pojawiły się u mnie w okresie dojrzewania, gdy rosłam w górę i skóra tego nie wytrzymywała.
    Ale zupełnie mi nie przeszkadzają. Jeśli używa się dobrych balsamów, trochę się przybrązowi to i tak ciało wygląda ładnie :) Trzeba tylko o nie troszkę zadbać :)
    Przydatna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana a Ja używam tańszego zamiennika z funciaka "Rescue Oil" i powiem Ci że jestem zadowolona póki co bo nie plami ubrań i szybko się wchłania a na upartego nie muszę używać za dużo rąk, bo dozownik pozwala na lekkie wtarcie w skórę :)
    Ale recenzję wystosuję dopiero po wykończeniu, żebym wiedziała co i jak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy będzie Twoja recenzja kochana ?

      Usuń
    2. Sylvia już od dawna nie ma bloga kosmetycznego, więc chyba nie będzie...

      Usuń
    3. :( Zastanawiam się czy warto brać ten Osiris Oil 100ml (albo tańszy ciut 40ml Rescue Oil) u finess cosmetics ale czy warto... ? moje rozstępy nie są duże ale już niestety białe ... jakie szanse są że to pomoże w połączeniu z masażem?

      Usuń
    4. Pracowałam przy Rescue Oil i nikomu go nie polce :p

      Ale szczerze? Nawet w komentarzu niżej ktoś pisze, że nie działa... Ja bio oil stosowałam tylko zapobiegawczo i nic nie dał...
      Niestety - białych rozstępów chyba nie da się zlikwidować... Jeśli już to najwyżej operacyjnie (laser). Znajoma chodziła też na jakieś zabiegi z kwasami, ale nie powiem żebym widziała efekty...

      Nie da się polubić? Dużo ich masz?

      Usuń
  3. świetny blog ;) zapraszam też na swój... podaje link (www.sandra-wlodarska.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też używałam bio-oil podczas ciąży. zaczęłam zaraz na początku- efekt: rozstępy na całym brzuchu! nie polecam tego produktu!

    OdpowiedzUsuń
  5. ja tez używałam tego olejku przez cała ciążę. Efekt-marny;-( rozstepy na całym brzuchu;-( nie polecam tego produktu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Co chcesz uzyskac poprzez uzywanie oliwki dla dzieci? oliwka się nie wchlania w skore wlasciwa i zwyczajnie nie robi NIC z naszymi rozstępami, zostaje na powierzchni skory. Lepiej juz uzwac balsamu i nawilzac skore narazona na rozciaganie sie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nic nie chce uzyskać, bo notka jest sprzed dwóch lat...
      W obliczu bio-oilu, który okazał się kota wartym bublem kosztownym jak płynne złoto, 10 razy tańsza oliwka przynajmniej się WCHŁANIAŁA i sprawiała, że sucha jak wiór, zmieniona skóra na wielkim brzuchu nie swędziła jak dzika...

      Usuń