Obserwatorzy

06.06.2011

Truskawkowe masło do ciała Joanna, seria Naturia

Zdecydowałam się na nie w drogerii, bo nie mogłam dostać mojego ulubionego balsamu Eveline z pompką, a potrzebowałam czegoś na szybko.
Opakowanie wyglądało przystępnie, pani sprzedawczyni zachwalała a i cena była taka, że o bubla mniejszy strach ;)


Niedawno odnalazłam je w kosmetyczce. Akurat skończyła mi się próbko bio oleju i balsam z Garniera też, więc kończe masełko...
Producent zapewnia wspaniałe rezultaty: "Skóra intensywnie wypielęgnowana", "Zdecydowanie gładsza i milsza w dotyku" oraz "Apetycznie pachnąca".

To ostatnie jest prawdą - fajnie się wysmarować i pachnieć jak truskawka. Przy tym w zapachu tego masła nie wyczuwa się fałszywej, chemicznej nuty.
Dobrze się rozsmarowuje, szybko wchłania, a jednak pozostawia na skórze delikatny "film"... I chyba na tym właśnie ma polegać tego produktu działanie - skóra jest miękka i przyjemna w dotyku, ale wyłącznie do pierwszego mycia.

Nie wiem jak Wam, ale mi w pielęgnacji ciała chodzi o coś więcej. Lubię, kiedy produkt pozostawia trwały efekt - nawilża na dłużej. Tu, mimo codziennego stosowania skóra po kąpieli wygląda jakby nigdy nie widziała balsamu.

Szkoda, bo efekt po smarowaniu jest cudowny - gdyby był trwalszy byłby to mój ulubiony kosmetyk ;)

3 komentarze:

  1. Mam takie same masło.
    Uważam, że jest rewelacyjne.
    Zapraszam do mnie

    http://inmyimagination-anne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja muszę poszukać jakiegoś kremu do ciała by nawilżyć skórę bo przez to opalanie mam tak straszną skórę że szok ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uwielbiam kawową wersję, mnie akurat nawilża bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń