Obserwatorzy

17.06.2011

Sleek Monaco - make up

Pół życia mnie korciło żeby odwzorować jeden z makijaży, który mam wyciąty z jakiegoś Bravo Girl sprzed 10 lat i wklejony do kajeciku :D
Wreszcie przy okazji zakupu nowego Sleeka ruszyłam dupsko.

I co...? I co...?
I aparat się rozładował po kilkunastu zdjęciach!
Do tego w zaledwie pierwszym pomieszczeniu w którym szukałam dziennego światła - w różowej jak pantera sypialni.


Bardzo się starałam porozcierać granicę, bo wiem, że mam z tym problem... i tym razem nawet widać, że użyłam trzech kolorów ;)









Jeszcze się poskarże, że ciężko mi dopaść światło w pokoju, który nie rzucałby akurat swoich kolorów na makijaż. Albo mi się tak wydaje...? Bo zazwyczaj raczej nie jestem tak różowa.
Wynajmujemy dom i właściwie jedyny pokój w którym po 15 jest trochę słońca ma kolor żółto - zielony.
Przygotowując pokój dla poTomka z pewnością jedną ścianę w komputerowym chlapniemy na biało :) Dla mojego własnego spokoju :)

8 komentarzy:

  1. Cześć. Tak to właśnie jest z tymi ścianami i kolorami, same problemy stwarzają wtedy kiedy nie powinny:P. Pamiętaj, że tylko jedną ścianę , ja mam cały pokój na biało, zawsze marzyły mi się jasne ściany, a jak już je mam to chcę zmienić:P! Teraz jest za sterylnie i bezwyrazu, każdą ryskę widać, jak się niechcący zrobi, albo ślad po komarze, hehe, u mnie to takie giganty są, wpadają wieczorami, do światła, a później się na mnie czają, masakra,hehe. Chyba trzeba się wziąć za malowanie, teraz chcę fioletowe:P. Pozdrawiam Cię ciepło woman-revolution.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie się prezentuje :) u mnie z tym światłem jest podobnie i jeszcze pogoda nie dopisuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. super makijaż jak lody o smaku gumy balonowej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Informuję Cię, że ''obserwuję'' twój blog:). woman-revolution.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie się nie podoba. Nie żebym tutaj była od hejtu, ale po prostu uważam, że jest on totalnie niedopracowany. Kolory jakby wzięte całkiem przypadkowo, bez rozmysłu.
    Dodawanie ciemnej zieleni w wew. kącik - oj .. no nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko :-)
      Kolory zawsze biorę przypadkowo, bo byłoby dziwnie gdybym tygodniami planowała makijaż ;-)
      A ciemne kolory w wewnętrznym kąciku mi nie straszne - mam wystraczająco duże oczy, żeby móc sobie na to pozwolić ;-)

      Usuń