Obserwatorzy

14.06.2011

Ciasto brzoskwiniowe

Przepis pochodzi z gazetki "Przyślij przepis" nr 2/2009, str. 59.
Wyjątkowo nie zmieniałam za bardzo składników, więc podaje źródło... ;)

Biszkopt:
- 4 jajka,
- 2 łyżki suchego maku,
- 4 łyżki cukru pudru (u mnie nieco mniej, bo zamiast pudru użyłam zmielonego cukru),
- 4 łyżki mąki tortowej (u mnie zwykła pszenna),
- 1 łyżeczka proszku

Placek z wiórkami:
- 4 jajka,
- 1 szkl. cukru pudru (tu znów u mnie mniej),
- 20 dag wiórków kokosowych

Masa:
- puszka brzoskwiń (u mnie dwie małe),
- pół opakowania budyniu karmelowego,
- 1 łyżeczka cukru waniliowego,
-1 łyżka mąki tortowej (u mnie pszenna),
- kostka margaryny (użyłam masła)


Ciasto jest troszkę pracochłonne, ale dla efektu smakowego warto :)

Biszkopt:
Białka ubijamy na sztywną pianę, dodajemy cukier, żółtka, mąke z proszkiem i mak. Delikatnie mieszamy i pieczemy 40 min. w 180 st.
Z racji, że mój po tym czasie wyglądał na niedopieczony - wydłużyłam czas.

Placek z wiórkami:
Ubijamy pianę z białek, dodajemy żółtka, następnie wiórki kokosowe. Mieszamy i pieczemy.
Dobra rada od serca: wyłóżcie blachę papierem do pieczenia. Ja nie mam tego zwyczaju, bo ufam moim nieprzylegającym blachom, a tu niestety się rozczarowałam i musiałam kroić później tą warstwę, aby przenieść ją na ciasto, bo żadne ubijanie, walenie, tłuczenie od spodu w blache nie pomagało w odklejeniu... ;)

Masa:
Na syropie z brzoskwiń (szklanka) gotujemy budyń (mi tez się to wydało kosmiczne!) dodając cukier waniliowy i mąkę. Radzę szybko i baaardzo energicznie mieszać - u nas tylko dzięki Tomkowi udało się budyń uratować i pozbawić grud... ;)
Margarynę ucieramy, dodajemy ostudzony budyń. Do takiego kremu dokłądamy pokrojone brzoskwinie.

Biszkopt skrapiamy spirytusem (ja pominęłam i twardy był jak diabli!), nakładamy krem i warstwę kokosową...


Długo się za ten przepis zabierałam, bo nie lubię takich pracochłonnych ciast (gdy to ja je musze robić!), ale było pyszne... W sam raz słodkie, delikatne, nie "przesadzone"...
I myślę, że warto dać do kremu masło zamiast margaryny, bo to jakoś... uszlachetnia smak :)

9 komentarzy:

  1. Mmm... smakowicie wygląda :) lubię piec ciasta i na pewno kiedyś skorzystam z Twojego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniam :) Na pewno skorzystam z przepisu ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda pyszniee ; ))

    allyn24.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. ciasto wyszło smakowicie :)) zrobiłaś mi ochotę ;3

    OdpowiedzUsuń
  5. Apetycznie wygląda:)

    Ps.Dziękuję za twój komentarz pod notką http://woman-revolution.blogspot.com/2011/06/healthy-life-next-exit.html u mnie na blogu. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wygląda smakowicie :) aż zgłodniałam, chyba nawet zrobię dziś jakieś ciasto ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja kupiłam dwa (były razem, złączone), więc można to nazwać zestawem, ale zrobili tak chyba dlatego, że chcieli przecenić oba produkty. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W sumie to tak, ale wolałam kupić oba, bo wiem, że będę musiała używać prostownicy nawet po tym prostującym włosy.

    OdpowiedzUsuń