Obserwatorzy

09.06.2011

Chwalipięcko i na szybko - sypkie cienie NYX

Oto próbki cieni, które wygrałam na blogu Gone2Rehabbrb:




Strasznie mnie korci coś nimi zmalować, ale nigdy nie praktykowałam z cieniami sypkimi.
Zastanawiam się czy potrzeba do tego specjalnych pędzli albo techniki...?

Aaaa może któraś z Was wie gdzie można kupić takie malutkie pojemniczki w które możnaby je przesypać...? (mieszkam w UK) Wygrzebywanie ich z tych woreczków chyba mi się nie będzie podobało...

Kolory mnie zachwycają - wyjmuje je z koperty i oglądam przynajmniej raz dziennie.

Natychmiast po pierwszym użyciu opisze wrażenia.
I czekam na wskazówki od bardziej doświadczonych w "sypkich" tematach :)

5 komentarzy:

  1. Niestety pojemniczków Kochana nie mam pojęcie nawet gdzie można kupić w Polsce:)sama szukam bo mam rownież takie odsypli:).A co do specjalnych technik takichś wielkich nie ma pamiętaj tylko,że mogą się osypywać i albo dobrze przypódrój dół oka albo podłóż chusteczkę:).Ja używam tych samych pędzelków do malowania tymi pigmentami czy innymi cieniami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolorki zapowiadają się bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. super blog, zapraszam do siebie ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluje ;)
    ładne kolory ;)
    nie mam pojęcia ;D
    Obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  5. O jej! Jak ja dawno tutaj nie zaglądałam, aż mi głupio! Lubię twój blog. Cienie bardzo fajne kolorki, gratluję wygranej! Teraz pozostaje Ci życzyć powodzenia z aplikacją. Są specjalne pędzle do cieni sypkich, nie wiem czy dobrze myślę, ale maestro ma chyba taki? Ale nie ręczę za to:)). Pozdrawiam Kamcia z woman-revolution.blogspot.com ;))

    OdpowiedzUsuń