Obserwatorzy

14.05.2011

Płyn do demakijażu dwufazowy Ziaja

Zużyłam trzy opakowania jednofazowego płynu do demakijażu z Ziaji. Pierwsze mnie zachwyciło... Drugie i trzecie jakimś cudem "straciły moc" - nie radziły sobie z cieniami położonymi na bazie i zamiast zmywać makijaż rozmazywały go (np. tusz zostawał pod okiem a nie na waciku), a oczy piekły niemiłosiernie, gdy dostał się do nich choćby mililitr produktu.
Obiecałam sobie, że już go nie kupię.
Nigdy w drogeriach nie widziałam powodu by kupować nieco droższy płyn dwufazowy, bo nie widziałam różnicy w opakowaniu ani w wyglądzie. Jednak w polskim sklepie był tylko płyn dwufazowy, a ja potrzebowałam czegoś, bo mój był na wykończeniu, więc chcąc - nie chcąc - kupiłam go.


Przywiozłam go do domu, postawiłam na półeczce, pakowałam do kartonu, rozpakowywałam po przeprowadzce, ponownie stawiałam na całkiem nowej półeczcie i... jakimś cudem udało mi się przegapić jego strukturę.
Za nic nie mogłam sobie wytłumaczyć kwestii "dwufazowości" - dopóki nie wylałam go na płatek i nie poczułam, że mam uświnione oliwką palce...
I jak ja się wtedy zdziwiłam!
Po całych miesiącach używania płynów z Ziaji odkryłam, że ten dwufazowy ma dwa kolory - niebieski i biały...
Przed użyciem wstrząsnąć.



Podejrzewam, że zmywa część niebieska, a biała ma chronić przed podrażnieniami...

Od nowa zostałam wierną fanką!

Oczy nie pieką, nawet gdy coś się do nich dostanie... Nie trzeba trzeć. Nawet najczarniejszy makijaż się zmywa w trymiga. Raz na wacik, na chwile do oka, pociągnąć i makijaż zmyty...
Uwielbiam go!
I co najlepsze - w Polsce jego cena nie wynosi chyba nawet 5 zł! (Ja za swój płaciłam niecałe 3 funty...)

Jeśli szukacie czegoś niedrogiego do demakijażu, to ten płyn jest idealny.

6 komentarzy:

  1. :) Z ziaji wszystko jest super ! kremy - najlepsze .

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się, bo sama nałogowo używam.
    Raz, że dobre i sprawdzone, a dwa, że taniutkie...

    Tylko seria z masłem kakaowym mi średnio podeszła, bo zapach był baaaardzo mdły i sztuczny...

    OdpowiedzUsuń
  3. wiesz co - tak to jak się chemii nie uczyło ;) jednofazowy jest do zmycia podkładu, korektora wokół oka, ewentualnie do cieni bez bazy, a dwufazowy - część 'wodna' zmywa to co jednofazówka, a część tłuszczowa rozpuszcza tusz do rzęs, liner i mocne cienie/bazę. Oczywiście to zmieszać - powstaje micela, to, co chcemy zmyć zostaje oderwane i pochłaniane, oka nie trzeba bardzo trzeć i nie szczypie. Cóż podobne rozpuszcza podobne. A do wodoodpornej mascary z 1fazówką nie radzę startować.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznaję, że się nie uczyło, a nawet jeśli akurat zbłądziłam na lekcje, to z pewnością nie mówili tam o takich fascynujących rzeczach...

    Eee... ja to chciałam, żeby na produkcie było napisane do czego służy... Na moje oko to po prostu stały dwa takie same na półce (bo przez lata nie zauważyłam, że jeden ma dwa kolory) i jeden był droższy, więc kupowałam tańszy xD

    Ojj no ale zapamiętam i tak czy siak przecież obiecałam już tylko ten drugi kupować :D

    Dziękuję za lekcje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie są pyszne arbuzy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ziaja moim zdaniem ma świetne produkty. :)

    OdpowiedzUsuń