Obserwatorzy

05.05.2011

Magiczny kuferek :)

Długo miałam kosmetyki porozwalane po różnych puzderkach i kosmetyczkach. W końcu Tomek postanowił, że kupi mi kuferek na Gwiazdkę :) W sumie miałam do wyboru paletę 120 cieni, duży zestaw pędzli w etui, albo kufer... ;)
Jakoś Tomek zawsze doskonale wie co mi jeste potrzebne :D
Szukaliśmy tu w UK - w drogeriach, w sklepach z upominkami... Nie trafiliśmy jakimś cudem na nic interesującego... W Inglocie w moim mieście kobitka też powiedziała, że kuferków u siebie nie sprzedają...
Na szczęście była jeszcze jedna hurtownia fryzjerska... Trochę mi sie oko zwiesiło na dużym kufrze na kółkach i z rączką do ciągnięcia, ale... ostatecznie wybraliśmy ten.


Rozłożyć można w nim przegródki wg własnego uznania. Zamykany na kluczyk w razie potrzeby. Pasek do noszenia na ramieniu też ma (jakoś mi się ta opcja niezbyt wygodna wydaje).



Mimo, że ostatnio mocno zaprzestałam kupowania kosmetyków i pozwalam sobie wyłącznie na rzeczy niezbędne - wszystko się ładnie zapełniło...


A mimo to, gdy patrzę na jego zawartość, to z miejsca potrafię wymienić kilkadziesiąt rzeczy, które są mi potrzebne na już, a których tam brak...


Z drugiej strony - od grudnia nie zrobiłam makijażu, który byłby gdziekolwiek wrzucony do oceny, więc trochę mi żal inwestować w rzeczy, które tylko leżą i cieszą oko.
To co mam w sumie na własny użytek wystarcza... ;)

2 komentarze:

  1. wow dużo masz kosmetyków pozdrawiam cię serdecznie i zapraszam do siebie http://juliax96-make-upandfashion.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń