Obserwatorzy

27.04.2011

Stonehenge

Ja ZAWSZE chciałam to zobaczyć i ZAWSZE zazdrościłam wszystkim, którzy to widzieli.
Mimo, że Tomek parę razy napomknął, że to tylko "kamienie", to jednak spełnia marzenia ;)
Wybraliśmy się wczoraj ;)

Normalnie nie wstawiam nigdzie takich pyzatych zdjęć, ale skoro jestem pyzata, to trudno :D








I nasza Trójka:




I ja już wiem, że mnie to miejsce absolutnie przyciąga i że będę tam chciała wracać przy każdej okazji ;)

6 komentarzy:

  1. Kempku, super wyglądasz :-) bardzo się cieszę, że Ci się tak fajnie układa. Pozdrawiam z Poznania z kotem koło komputera i życzę dalej takiego powodzenia. Wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję :)

    Kot... ojoj :D A jaki to kot...?:)

    OdpowiedzUsuń
  3. a mój kot, czarny dachowy. a w zasadzie kota :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja to nie przepadam za kotami :D
    A sa takie 3 uparte, co codziennie sobie robią wycieczki po naszym skromnym ogródku i nie mam pojęcia co z nimi zrobić...
    Na ptaki sie stawia stracha, a na koty nie wiem...
    Tylko Tomek czasem stoi przy oknie i się im odgraża, aaale chyba niezbyt go słuchają :D

    OdpowiedzUsuń
  5. koty mają to do siebie, że jak sobie coś ubzdurają, to nie poradzisz :P więc chyba pozostaje Wam się do nich przyzwyczaić ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie przez to ich nie lubię :D

    OdpowiedzUsuń