Obserwatorzy

21.04.2011

Revlon ColorStay, czyli jak się przejechać i trafić na Gosh'a ;) + rozdania

Revlon Colorstay zbierał takie pochwały i zachwyty na Wizażu i na yt, miał tyle pozytywnych opini na KWC, że i ja uległam jego czarowi i kupiłam go.
Pamiętam, że miałam wtedy swoją bodajże pierwszą wypłatę, pierwszy raz w życiu było mnie stać, więc zakup ten sprawił mi ogromną przyjemność... Do czasu przetestowania.
Jest to NAJBARDZIEJ PRZEREKLAMOWANY KOSMETYK jaki kiedykolwiek miałam.
Podkreślam - mój Revlon to NIE PODRÓBKA! Kupiłam go w Superdrugu za niecałe 11 funtów.


Ma fajne opakowanie, jest taki... luksusowy. Podejrzewam, że właśnie stąd zachwyty na jego temat - w Polsce jest raczej średnio dostępny, cena nawet na allegro powala i chyba ludzie chwalą go, bo głupio wydać na coś 60 zł i przyznać się, że to bubel nad bublami.

Ile to on miał wytrzymywać na twarzy...? Cały dzień...? Marzenie!
Nałożony cienko pędzlem znika po trzech godzinach. Wklepany grubiej gąbeczką - owszem - trzyma do wieczora, ale co z tego skoro twarz wygląda jak maska, a podkład odcina się przy brwiach i "pęka" w ruchomych częściach buzi.
Ma rozświetlające drobinki - i to jest plus. Buzia jest serio ładnie rozświetlona. Poza tym minimalnie, ale jednak ciemnieje na twarzy.
Dziewczyny pisały, że jest wydajny, ale to nie jest prawda. Trzeba go sporo rozprowadzić dla normalnego efektu. Wylot butli też pozostawia trochę do życzenia - łatwo się nim upaćkać.
Mój jest jak widac do skóry suchej - niestety - widać każdą skórkę i każde przesuszenie na twarzy.

Jeśli ktoś oczekuje rozsławionej trwałości - nie polecam.
Lepiej wydać te pieniądze na coś innego ;)

Sama rozczarowana Revlonem, za namową Tomka kupiłam sobie podkład Gosh.


Nie ma tylu oszałamiających recenzji, kosztował mniej bo tylko 8 funtów (w Polsce widziałam go za 54 zł - w Ostrowie też można znaleźć Gosh'a!) i jest jak niebo przy piekielknym ColorStayu ;)
Przedewszystkim X-ceptional jest lekki, rozprowadza się w trymiga, pozostawia na buzi delikatny ślad i trzyma zdecydowanie dłużej niż jego droższy kolega ;)
Ma duży wybór kolorów, każdy znajdzie odpowiedni dla siebie.
Dozuje się go cudownie dzięki cienkiej końcówce i wystarczy wycisnąć dosłownie troszkę żeby pomalować całą twarz... Nie robi maski, nie zbiera się w dołku na brodzie i nawet przy suchej jak moja skórze można im odpowiednio pokierować...
Jestem nim zachwycona i cieszę się, że Tomek zwrócił uwagę na tego niepozornisia na stoisku Gosh ;)

Dla porównania swatche na ręce:






3 stopnie rozsmarowania. Revlon to ten wyżej, Gosh niżej na ręce.
Jak widać Revlon jest ciemniejszy, bo kupowalam go ciesząc się letnią opalenizną ;)
(Aktualnie oba są za ciemne, nawet Gosh o jakiś jeden stopień, bo baaardzo zbladłam)


***
***

Kilka rozdań i idę spać :D

Rozdanie ma Idalia:


1. Buteleczka wody toaletowej C-Thru Pearl Garden, zapach bardzo wiosenny, 30 ml.
2. Odżywka Nail Tek Foundation II, mam nadzieję, że komuś posłuży równie dobrze, jak mi;
3. Lakier Essence z kolekcji Multi Dimension XXL Shine kolor Purple Cherry, jeden z moich must have, pokazywany w jednym z postów;
4. Terminarz na rok 2011 ze zdjęciami malutkich dzieciaczków autorstwa Anne Geddes, idealny do torebki na babskie zapiski;
5. Pomadka Rimmel nr 500 Diva Red, piękna klasyczna czerwień z nutką różu;
6. Kolczyki srebrne (925) z kryształkami migdałami Ruby.

**

Rozdanie u Spellbindingnails:


**

U Varnishvixen:


**

U Never-Unpolished:



**

oraz u Christineiversen (syntetyczny pędzel Kabuki z Sigmy):





Do-bra-noc! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz