Obserwatorzy

30.04.2011

Wózek & nosidełko

Po spędzeniu przeze mnie 40 min. na kozetce od badania, po przebyciu dwukrotnie schodów, po przymusowym udaniu się na siku i po turlaniu mną na wszystkie strony moje Najmniejsze pokazało wreszcie się z właściwej strony i dowiedzieliśmy się, że prawdopodobnie będzie...
S Y N E K :)
Uparty jak mama, kciuk w buźkę i pełnia szczęścia ;)
A jaki był zły i jak kopał po tym badaniu!
O!
Zupełnie jakby człowieka mucha w locie walnęła!
Zemścił się na swój sposób :D

Staliśmy się posiadaczami wózka i'coo:


(nasz jest granatowy)

i nosidełka (służącego też za fotelik do auta) firmy Maxi Cosi, model CabrioFix, limitowana edycja Imageline:



Z większych (gabarytowo) rzeczy pozostało nam do zakupienia łóżeczko, wanienka, farby i podłoga do pokoju, koszyk do spania, ewentualnie bujaczek ;)

Mamy zestaw do paznokci, smoczki, solidny zapas Sudocremu, przewijak, śliniaki, kocyk i kompletujemy próbki rzeczy z działu "chemia i pieluchy".
Ciuszków się spodziewamy w paczce z Polski :) i pieluszek tetrowych też.

Bo to już... bliżej niż dalej :D

27.04.2011

Stonehenge

Ja ZAWSZE chciałam to zobaczyć i ZAWSZE zazdrościłam wszystkim, którzy to widzieli.
Mimo, że Tomek parę razy napomknął, że to tylko "kamienie", to jednak spełnia marzenia ;)
Wybraliśmy się wczoraj ;)

Normalnie nie wstawiam nigdzie takich pyzatych zdjęć, ale skoro jestem pyzata, to trudno :D








I nasza Trójka:




I ja już wiem, że mnie to miejsce absolutnie przyciąga i że będę tam chciała wracać przy każdej okazji ;)

25.04.2011

Zajączkowe słodkości i candy u AtorodArt

Kopiec Kreta, który znika z zawrotną szybkością, bo nawet przepełnieni sięgamy po jeszcze jeden malutki kawałeczek:



Skubaniec, już przeze mnie podskubany:






I babeczki. Nie wyrosły takie wielkie i soczyste, bo lałam po pół foremki (przekonana, że będą ogromne):



Jednym słowem: ciągle jemy. Czuję, że następnym razem wchodząc na wagę odnajdę te 7 kg zgubione od początku ciąży przez jedzenie wyłącznie chleba z masłem i dżemem... Apetyt w każdym razie wrócił;)
Aaaaale... jak to mówi Tomek: DZIDZIA ROŚNIE! :)
(I tyłek mamy razem z nią)

Ostatnio dopadłam śliniaczek (nadal nie znamy płci, więc ograniczamy kupowanie):



Czekam na Maleństwo z ogromnym utęsknieniem :)


***
***

Candy u AtorodArt:


24.04.2011

Zajączkowo - jajeczkowo

Pisanka z pomysłem podpatrzonym u Kasi Tusk:



Rzeżucha, która spokojnie zdążyła wyrosnąć od zeszłej niedzieli:



I ta z kuchennego parapetu:



Po prostu Kempek - Mały Ogrodnik :D




Mix rozdaniowy 3 & dlaczego nie będę perfekcyjnym panem domu...

Podziwiam moją Mamę, która na każde święta szykuje minimum 5 różnych placków, pełno pieczonego mięcha, przynajmniej 2 sałatki, galarty i jeszcze ryby. Ja spędziłam dzisiaj przy mikserze caluutki dzień, a wypłodziłam tylko Kopiec Kreta z paczki, serie kolorowych małych babeczek i potwornie słodkiego skubańca... Ufff, na sałatkę zabrakło siły, więc jutro...
Na święconce nie byliśmy, bo ja niewierząca, a Tomek niepraktykujący... ;) Pisanki skończyłam dosłownie przed kąpielą (sztuk 4!), za to rzeżucha mi piękna wyrosła od poprzedniej niedzieli :D
I tylko atmosfery jakiejkolwiek brak, bo daleko odrzucając stronę religijną święta polegały w domu na tym, że Mama wyjątkowo nie szła do pracy, a tu... Tomek wyjątkowo nie idzie ;)
Bardzo chętny był zawołać z góry, że święta mi się pomyliły, gdy kończyłam zwrotkę "Cichej nocy"...


***
***

Wrzucam parę nowych rozdań w których chyba zdążę wziąć udział nim padnę na pyszczek... ;)

U Belleoleum:


**

U PolishMakeupBag:


**

U Dezzysblogerificblog:


**

Kropeczka33 i iGruszka.pl rozdają:



**
U Bumblebeee Tuny:


**

U PinkboxMakeup:


**

U DollieDaze:



**

U GlamorousBarbie:



**

U BlushingNoir:



**

U JosiesNails:



***

Życzę naprawdę okrągłych i szczęśliwych Jajek...:)

21.04.2011

Revlon ColorStay, czyli jak się przejechać i trafić na Gosh'a ;) + rozdania

Revlon Colorstay zbierał takie pochwały i zachwyty na Wizażu i na yt, miał tyle pozytywnych opini na KWC, że i ja uległam jego czarowi i kupiłam go.
Pamiętam, że miałam wtedy swoją bodajże pierwszą wypłatę, pierwszy raz w życiu było mnie stać, więc zakup ten sprawił mi ogromną przyjemność... Do czasu przetestowania.
Jest to NAJBARDZIEJ PRZEREKLAMOWANY KOSMETYK jaki kiedykolwiek miałam.
Podkreślam - mój Revlon to NIE PODRÓBKA! Kupiłam go w Superdrugu za niecałe 11 funtów.


Ma fajne opakowanie, jest taki... luksusowy. Podejrzewam, że właśnie stąd zachwyty na jego temat - w Polsce jest raczej średnio dostępny, cena nawet na allegro powala i chyba ludzie chwalą go, bo głupio wydać na coś 60 zł i przyznać się, że to bubel nad bublami.

Ile to on miał wytrzymywać na twarzy...? Cały dzień...? Marzenie!
Nałożony cienko pędzlem znika po trzech godzinach. Wklepany grubiej gąbeczką - owszem - trzyma do wieczora, ale co z tego skoro twarz wygląda jak maska, a podkład odcina się przy brwiach i "pęka" w ruchomych częściach buzi.
Ma rozświetlające drobinki - i to jest plus. Buzia jest serio ładnie rozświetlona. Poza tym minimalnie, ale jednak ciemnieje na twarzy.
Dziewczyny pisały, że jest wydajny, ale to nie jest prawda. Trzeba go sporo rozprowadzić dla normalnego efektu. Wylot butli też pozostawia trochę do życzenia - łatwo się nim upaćkać.
Mój jest jak widac do skóry suchej - niestety - widać każdą skórkę i każde przesuszenie na twarzy.

Jeśli ktoś oczekuje rozsławionej trwałości - nie polecam.
Lepiej wydać te pieniądze na coś innego ;)

Sama rozczarowana Revlonem, za namową Tomka kupiłam sobie podkład Gosh.


Nie ma tylu oszałamiających recenzji, kosztował mniej bo tylko 8 funtów (w Polsce widziałam go za 54 zł - w Ostrowie też można znaleźć Gosh'a!) i jest jak niebo przy piekielknym ColorStayu ;)
Przedewszystkim X-ceptional jest lekki, rozprowadza się w trymiga, pozostawia na buzi delikatny ślad i trzyma zdecydowanie dłużej niż jego droższy kolega ;)
Ma duży wybór kolorów, każdy znajdzie odpowiedni dla siebie.
Dozuje się go cudownie dzięki cienkiej końcówce i wystarczy wycisnąć dosłownie troszkę żeby pomalować całą twarz... Nie robi maski, nie zbiera się w dołku na brodzie i nawet przy suchej jak moja skórze można im odpowiednio pokierować...
Jestem nim zachwycona i cieszę się, że Tomek zwrócił uwagę na tego niepozornisia na stoisku Gosh ;)

Dla porównania swatche na ręce:






3 stopnie rozsmarowania. Revlon to ten wyżej, Gosh niżej na ręce.
Jak widać Revlon jest ciemniejszy, bo kupowalam go ciesząc się letnią opalenizną ;)
(Aktualnie oba są za ciemne, nawet Gosh o jakiś jeden stopień, bo baaardzo zbladłam)


***
***

Kilka rozdań i idę spać :D

Rozdanie ma Idalia:


1. Buteleczka wody toaletowej C-Thru Pearl Garden, zapach bardzo wiosenny, 30 ml.
2. Odżywka Nail Tek Foundation II, mam nadzieję, że komuś posłuży równie dobrze, jak mi;
3. Lakier Essence z kolekcji Multi Dimension XXL Shine kolor Purple Cherry, jeden z moich must have, pokazywany w jednym z postów;
4. Terminarz na rok 2011 ze zdjęciami malutkich dzieciaczków autorstwa Anne Geddes, idealny do torebki na babskie zapiski;
5. Pomadka Rimmel nr 500 Diva Red, piękna klasyczna czerwień z nutką różu;
6. Kolczyki srebrne (925) z kryształkami migdałami Ruby.

**

Rozdanie u Spellbindingnails:


**

U Varnishvixen:


**

U Never-Unpolished:



**

oraz u Christineiversen (syntetyczny pędzel Kabuki z Sigmy):





Do-bra-noc! :)

20.04.2011

Kilka rozdań na ostatnią chwilę & co dziś tak bardzo zdziwiło Tomka :D

Rozdanie u More Nail Polish w którym do wygrania jest zestaw holograficznych lakierów:



Przyznacie, że kolory są bardzo kuszące :)

**

Kolejne u Rabeeyah (do zdobycia pędzel Sigmy):



**

Kosmetyki Essence do zdobycia na blogu Gone2Rehab:



**

Kusi biżuterią też SimplyAWoman:



**

I na koniec rozdanie u Wisienki, która zostawiła mi komentarz z zaproszeniem ;)




***
***

Miałam też napisać co tak bardzo zdziwiło dziś Tomka - otóż tak się wciągnęłam w rozdania, że umyśliłam sobie, że jeśli mój blog będzie miał obserwatorów, to też zorganizuje rozdanie ;)
Niezwłocznie o tym Męża poinformowałam i... jego mina bezcenna :D Chyba pierwszy raz widział mnie chcącą rozdawać kosmetyki, a nie je zabierać innym :D

Sleek Acid & rozdania u GildedNails, Shadow, Mon Coin a Moua, Nail Polish Obsession i Never Ending Obsession :)

Jakoś to się tak dzieje, że mieszkamy teraz w UK, więc dostęp do najnowszych Sleeków mam natychmiastowy, a chwalę się nimi jako ostatnia... ;)
Pamiętam moje rozgorączkowanie kiedy pierwszy raz przeczytałam na Wizażu o tych paletkach. Biegusiem przy pierwszej wizycie w Superdrugu pochyliliśmy się z Tomkiem nad nimi i... rozczarowanie. Takie jakieś szare, bure, ni to brązy, ni szarości... Jedyna paletka, która nam się w miarę spodobała to był Acid.
Tak właśnie zakupiłam swojego pierwszego Sleeka. I jedynego z serii dostępnej cały czas.


To było... w listopadzie...
Kolory nie są podrasowane - one tak rzeczywiście rażąco wyglądają ;)



Czterech środkowych użyłam może ze dwa razy - za stara chyba jestem na takie neony... Za to w paletce jest piękna śliwka i piękny fiolet... no i ta butelkowa zieleń ;) Godny pochwalenia jest też biały mat - który widać na powiece, a nie który daje tylko lichy ślad. No i oczywiście matowa czerń...
Bez bazy cieni nie używam, a na bazie trzymają spokojnie cały dzień. Mogę z czystym sercem polecić, jeśli komuś zależy na trwałości... Dodatkowy plus za to, że kolory dobrze się ze sobą łączą... I to nie tylko te perłowe, które dobrze łączą się niezależnie od producenta ;)

Mam zamiar zacząć znów twórczo się malować, więc niedługo postaram się pochwalić jakimiś fotkami w Kwasku ;) Aaaaczkolwiek mam taki zamiar od początku ciąży, czyli mija mi na nim 5 miesiąc... ;)


***
***

Poza tym biorę udział w rozdaniach u GildedNails, gdzie do zdobycia są dwa lakiery BB:



**

u Shadow, gdzie jest cała ogromna pula nagród:



**

na blogu Mon Coin a Moua, gdzie kolorów bez liku:



**

u Nail Polish Obsession, gdzie do zdobycia lakiery w odcieniach ulubionego Tomkowego koloru:



**

i u Lisy z Never Ending Obsession, która przygotowała oprócz lakierów też cienie:






Strasznie bywam rozczarowana, gdy nic nie wygrywam, ale Kempek do konkursów to jak mucha do lepa :D